Will Ospreay wspomina wykonanie Black Arrow w hołdzie PAC-owi: „Panicznie bałem się skoczyć z górnej liny”
Fot. AEW
Will Ospreay omówił wykonanie akcji Black Arrow na AEW Dynamite poświęconym pamięci PAC-a. Mistrz świata AEW wspomniał o tym, z jakimi trudnościami musiał się zmierzyć, aby poprawnie wykonać tę akcję.
Ospreay na Dynamite A Tribute To PAC zmierzył się z Ricochetem. Pojedynek ten był wielkim hołdem dla zmarłego PAC-a. Obaj wrestlerzy uczcili pamięć swojego przyjaciela w najlepszy możliwy sposób.
Teraz Will Ospreay zabrał głos na temat tego, jak ciężkim wyzwaniem było dla niego wykonanie tej akcji i co czuł w momencie, kiedy zrobił ją w starciu z Ricochetem:
„Spotkała nas tragiczna strata. Odszedł PAC. Zorganizowaliśmy tę galę ku jego pamięci, przez co musieliśmy porzucić wszystkie nasze dotychczasowe storyline’y, żeby w całości zadedykować mu ten program. Szczerze mówiąc, gdyby zapytać samego PAC-a, nienawidziłby tego. Powiedziałby pewnie: „proszę, przestańcie”. Jedną z rzeczy, które moim zdaniem trochę zbliżyły do siebie szatnię, był fakt, że wciąż wszyscy próbowaliśmy przetrawić coś tak tragicznego i potwornego.
Jego popisowy ruch nazywał się Black Arrow – to Shooting Star Press z obrotem o 360 stopni. To najtrudniejsza akcja w pro-wrestlingu. Niewiarygodnie trudno ją czysto wykonać. Sam zrobiłem ją osiem lat temu, kiedy byłem jakieś 15 kilo lżejszy. Czyli w amerykańskich miarach to około 30 funtów, jakoś tak.
Pamiętam, że dotarłem na arenę na wyznaczoną godzinę. Nagrałem swoją krótką wiadomość wideo. Wyszedłem, przebrałem się w strój ringowy i trenowałem od godziny 14:00 aż do momentu otwarcia drzwi dla fanów o 16:00. I za nic nie potrafiłem wykonać tego z narożnika. Wychodziło mi to z maty, ale panicznie bałem się skoczyć z górnej liny. Kiedy jednak miałem już rywala ułożonego na ringu i poczułem w tamtym momencie wsparcie wszystkich ludzi stojących za mną, po prostu zaryzykowałem i to zrobiłem.
Poczułem, że dla każdego obecnego było to ogromne emocjonalne oczyszczenie, bo wszyscy myśleliśmy, że ta akcja prawdopodobnie odeszła na zawsze i już nigdy jej nie zobaczymy. To był mój sposób na okazanie miłości komuś, kto był dla mnie gigantyczną inspiracją, zwłaszcza jako Brytyjczyk. Był pierwszym gościem z Wielkiej Brytanii, który przetarł szlak i stworzył pomost dla nas wszystkich, abyśmy mogli wyjechać do Japonii. To on był tym pionierem. Możliwość podarowania tego momentu całej szatni znaczy dla mnie więcej niż jakikolwiek tytuł mistrza świata w historii.”
Źródło: Real Radio Monsters
Z MyWrestling związany od 2017 roku. Uwielbia japońskie puroresu, szczególnie federacje STARDOM i NJPW. Jego ulubione gwiazdy wrestlingu to: Kenny Omega, AJ Styles, Bryan Danielson, Mercedes Mone, Hana Kimura, Giulia i Toni Storm. Poza wrestlingiem, kibic Liverpoolu FC i fan piosenkarki sanah.
