Wiele frakcji miało WWE. Jedne były lepsze a drugie gorsze. Jak na przestrzeni wielu wygląda „The Vision”?
Zacznijmy jednak od czegoś innego. Czy przekonuje was to całe The Vision??? Bo mnie nie. I nie jest to kwestia braku samego Rollinsa. Po prostu mam jakieś takie przeczucie, że ta frakcja się nie sprawdza. A dlaczego? Odpowiem w tym artykule.
Where… lider????
No właśnie. Bron Breakker, Bronson Reed i Logan Paul… o ile można go zaliczyć do szeregów The Vision. To trio tworzy nam aktualny skład jednej z „najpotężniejszych” frakcji WWE tegoż czasu. Oczywiście dołączyć można nazwisko wielkie jakim jest Paul Heyman. Jednak nie rozwiązuje to problemu jaki rzeczywiście mamy.
Cooooo…..???
Oto „The Shield”… jednak z najlepszych frakcji wszech czasów. Roman Reigns, SETH ROLLINS i Dean Ambrose stworzyli coś niepowtarzalnego. Co (po za Wizjonerem) ma wspólnego aktualny zespół Heymana? Niestety niewiele.
Rozczarowanie
Kontuzja Rollinsa owszem zebrała żniwo, jednak nawet ona wydaje się nie mieć wielkiego znaczenia. Owszem wizjoner jest wielkim zawodnikiem jednak nigdy „wyeliminowanie jednego laufra nie oznacza końca gry”. W przypadku jednak samego The Vision… tak się wydaje.
Podsumowanie
Bron nie ma popularności, Reed charyzmy, a Theory wydaje się upchanym na siłę, po to by cośkolwiek miał. Wizja chwieje się w posadach a ich siła przestaje nie wystarczać. Czy uda się odbudować i opanować chwiejną opinię frakcję Heymana???

