Seth Rollins o współpracy z Becky Lynch: „To fantastyczne partnerstwo”
ringsidenews.com
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych par w świecie wrestlingu – Seth Rollins i Becky Lynch – ponownie połączyła siły w WWE. Tym razem w roli heelów, a już w sobotę wspólnie wystąpią w jednym z najważniejszych pojedynków gali Wrestlepalooza.
Po wcześniejszej współpracy w 2019 roku, Rollins i Lynch – prywatnie małżeństwo – ponownie pojawiają się razem na ekranie. Podczas nadchodzącej gali Wrestlepalooza w Indianapolis zmierzą się w mixed tag team matchu z CM Punkiem i powracającą AJ Lee.
W rozmowie z programem „Unsportsmanlike” emitowanym na antenie ESPN, Seth Rollins podkreślił, jak wyjątkowa jest dla niego możliwość dzielenia ringu z żoną:
„Dla mnie sprowadza się to do jednego: żelazo ostrzy żelazo. Poznaliśmy się dzięki tej branży. Spotkaliśmy się w 2015 roku, może w 2014, zaprzyjaźniliśmy się, a potem oboje zaczęliśmy piąć się w górę mniej więcej w tym samym czasie i odnaleźliśmy się także romantycznie. Od tamtej pory naprawdę mogliśmy korzystać z siebie nawzajem jako źródła inspiracji. Wspólne występy to dla mnie ogromna wartość – jej sposób przygotowania różni się od mojego, jej styl pracy i interakcje w ringu także są inne. Dzięki temu możemy się od siebie uczyć i wymieniać doświadczeniami.”
Rollins dodał również, że wspólna praca ułatwia komunikację i wzajemne zrozumienie:
„Kolejną rzeczą jest to, że oboje rozumiemy, czym jest ten wysiłek. Wiemy, co kryje się po drugiej stronie. Dlatego nie ma presji. Łatwość, z jaką się komunikujemy, sprawia, że nasze partnerstwo na ekranie jest fantastyczne, a poza ekranem czyni życie niesamowicie prostym i pełnym radości.”
„Architect” nie krył dumy z osiągnięć swojej żony, która od lat wyznacza nowe standardy w branży:
„Ona jest tak naprawdę największa w historii. To pierwsza kobieta, która wystąpiła w walce wieczoru WrestleManii. To nasze Super Bowl. Jest matką, jest sportsmenką, jest artystką – robi wszystko. Przekroczyła granice naszej branży i wyniosła kobiecy wrestling na poziom, o którym nikt wcześniej nie śmiał marzyć.”
