Ron Killings atakuje fanów: Nie jestem już tym miłym gościem. Teraz to ja dowodzę
World Wrestling Entertainment (WWE) wrestler Ron Killings (left) also known as "R-Truth" and Vincent McMahon Sr. (right) share a laugh at Forward Operating Base (FOB) Loyalty, Beladiyat, eastern Baghdad, on Dec. 4, 2008. The WWE wrestlers stopped at FOB Loyalty to sign autographs and pose with Soldiers for photographs. (U.S. Army photo by Staff Sgt. James Selesnick/Not Reviewed)
Ron Killings jest na ustach wszystkich od momentu, gdy porzucił postać R-Trutha w odcinku RAW z 9 czerwca.
Jednak niektórzy skrytykowali jego proma, więc Killings odpowiedział na te komentarze ostrą ripostą pełną przekleństw.
Podczas rozmowy w programie Busted Open Radio, Bully Ray odniósł się do segmentu z Killings’em, w którym ten ściął swoje włosy. Ray powiedział, że skoro Killings przestał być „Truthem” i powrócił do Rona Killingsa, nie powinien już mówić o „całej prawdzie i tylko prawdzie”.
Zdaniem Bully’ego, ścięcie włosów na żywo, które symbolizowały postać „Truth” powinno oznaczać definitywne odcięcie się od tej tożsamości. Jeśli Killings chce być teraz traktowany poważnie, nie powinien nawiązywać do przeszłości.
„Kiedy porzucił postać ‘Truth’ i stał się Ronem Killingsem, a potem znów powiedział ‘the whole truth and nothing but the truth’ nie chciałem tego słyszeć. Nie wczoraj. Gdy ściął włosy, które symbolizowały ‘Truth’, nie chciałem już nigdy więcej słyszeć tej nazwy. Nie przypominaj mi o tym, co chciałeś zostawić za sobą.
Obciąłeś włosy na oczach świata, bo symbolizowały ‘Truth’. Już nie chcę tego słyszeć. Teraz jesteś Ronem Killingsem. Kropka. Koniec historii. Żadnych sloganów o Truthu. Żadnych powrotów do tego. Jeśli chcesz być traktowany poważnie, przestań żyć przeszłością.”
Na te słowa Killings odpowiedział ostrą tyradą, w której padło wiele przekleństw. Zapytał, kim do diabła jest Bully Ray, by mówić mu, kim ma być. Podkreślił, że doskonale wie, kim jest i nie potrzebuje, aby ktoś inny to za niego definiował. Zaznaczył, że nie jest już „tym miłym”, teraz to on trzyma kierownicę. Nie jest wściekły, po prostu ma dość bycia wykorzystywanym.
„Do kogo, k***a, on mówi? Serio – ludzie. Kim on jest, żeby mówić mi, kim jestem? Ja wiem, kim jestem. Chronię siebie. Każdy ma kogoś, kto próbuje mu mówić, kim jest. Ja wiem, kim jestem. Nie jestem już miły. To ja prowadzę. Nie pozwól nikomu mówić ci, kim jesteś – znasz siebie lepiej niż ktokolwiek.
I ja też znam siebie lepiej niż ktokolwiek inny. Lepiej niech zaczną okazywać trochę szacunku dla mojego pie***onego imienia, bo ja jestem Truth. Przysięgam. Jak możesz mi mówić, dlaczego ściąłem włosy? Robię, co chcę. To już nie jest miła wersja mnie. Ale nie jestem zły po prostu więcej nie dam sobą pomiatać. Od teraz będzie inaczej. To ja prowadzę.”
Killings dodał również, że wielu ludzi chce mówić ci, jak żyć, co czuć i co robić, ale nikt nie kieruje jego życiem oprócz niego samego. Czuje się bardziej żywy i pewny siebie niż kiedykolwiek wcześniej. Teraz to on pisze swoją historię.
„Nie, nie sądzę, żeby ludzie to naprawdę rozumieli. Jest wielu, którzy chcą się wtrącać. Wydaje im się, że kontrolują twoje życie, emocje, myśli. Ale nikt mnie nie kontroluje. Nikt mnie nie dyryguje. Ja robię swoje.
Spróbuj tylko. Czuję się teraz inaczej. Czuję się bardziej żywy niż kiedykolwiek. Teraz ja prowadzę. Możesz to wszystkim powiedzieć.”
Ron Killings jasno dał do zrozumienia, że kończy z tym, by inni decydowali o jego roli. Zaczyna nowy rozdział na własnych warunkach, niezależnie od opinii fanów czy krytyków. Czas pokaże, jak WWE poprowadzi jego postać w najbliższych tygodniach, ale jedno jest pewne – Killings ma wielkie plany.
Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl
Jeden z głównych założycieli portalu MyWrestling. Wrestlingiem interesuje się od 2007 roku. Ogląda różne federacje, bo jak to się mówi, dobry wrestling można znaleźć wszędzie. W przeszłości prowadził stronę Tight Wrestling, a poza wrestlingiem interesuje się piłką nożną, muzyką oraz informatyką.
