Każdy ma swoją wizję przyszłości. Chęci bycia wielkim i ambicje tworzą legendy. Tak było i z tym trio. – Debiut The S.H.I.E.L.D
18 listopada 2012 roku w tiple treat matchu do walki stanęli John Cena, Ryback i CM Punk. Na szali pas mistrzowski oraz sława i chwała. Trzeba jednak przyznać, że beneficjentami ostatniej dwójki była pewna trójka. Wtedy na Survivor Series zadebiutowała grupa, która na zawsze odmieniła świat wrestlingu.
Seth, Roman i Dean
Jeżeli spojrzymy przez pryzmat lat na osiągnięcia poszczególnych gwiazd całego trio jak i kolektywu są niesamowite. Niemal każdy z nich w swej karierze miał moment posiadania najwyższych laurów wrestlingu. Stali się tak wielkimi, że niemal każdy chciałby zobaczyć „tarczę” jeszcze raz. Mimo pewnych zaszłości w przeszłości byłoby czymś niesamowitym ujrzeć schodzących po schodach Ambrosa, Reignsa i Rollinsa w rytm „Special OP”. Choć pewnie stanie się to dopiero na HoF.
A może nie…
Nadszedł dzień.
Oto i jest ten dzień.
Dziś po raz kolejny dane nam jest przeżyć pojawienie się „The S.H.I.E.L.D”. Ambrose, Rollins i Reigns stają ramie w ramie i atakują „Big Guya”. Przyszłość jest w ich rękach i zrobią wszystko, by stać się częścią tej pięknej historii.

