Matt Cardona komentuje serię porażek na SmackDown
Matt Cardona po odejściu z WWE zyskał miano „Boga sceny niezależnej”.
Świetne występy oraz gigantyczna liczba zdobytych pasów mistrzowskich sprawiły, że doświadczony zawodnik ponownie nawiązał współpracę z Triple H. Na początku 2026 roku Matt podpisał kontrakt z federacją i powrócił do NXT. Po krótkim pobycie w rozwojówce dołączył do brandu SmackDown, gdzie obecnie śrubuje niechlubny rekord ośmiu porażek z rzędu.
Po ostatniej przegranej, która miała miejsce 8 maja 2026 roku, Cardona opublikował wpis w mediach społecznościowych, odnosząc się w nim do osób krytykujących jego obecną pozycję oraz zaangażowanie:
Powrót do WWE zajął mi prawie 6 lat. Myślicie, że kilka przegranych walk mnie powstrzyma? LOL. To nie skończy się, dopóki sam nie zrezygnuję… a to nigdy nie nastąpi. Jeszcze NIE SKOŃCZYŁEM!
It took me almost 6 years to get back to @WWE…
You think losing some matches is going to stop me? LOL.
It’s not over until I quit…and that’s never going to happen.
I’M NOT FINISHED. pic.twitter.com/86qVlk34mL
— Matt Cardona (@TheMattCardona) May 11, 2026
Dlaczego Matt jest w taki sposób bookowany przez WWE?
Jeden z głównych założycieli portalu MyWrestling. Wrestlingiem interesuje się od 2007 roku. Ogląda różne federacje, bo jak to się mówi, dobry wrestling można znaleźć wszędzie. W przeszłości prowadził stronę Tight Wrestling, a poza wrestlingiem interesuje się piłką nożną, muzyką oraz informatyką.
