Kenny Omega udzielił wywiadu Justinowi Barrasso z Undisputed, w którym poruszył kwestię swojej przyszłości w pro wrestlingu i tego, czy jeszcze kiedykolwiek zawalczy o mistrzostwo AEW.
Od momentu, gdy MJF po raz drugi zdobył tytuł mistrza świata AEW, obraz main eventowej sceny w All Elite Wrestling stał się niezwykle zacięty. Wielu byłych mistrzów świata, takich jak „Hangman” Adam Page, Swerve Strickland i wspominany Kenny Omega, walczy o kolejną szansę na starcie o tytuł mistrzowski.
Widzimy również inne gwiazdy, takie jak Andrade El Idolo i Brody King, które chcą wspiąć się na szczyt federacji. W ostatnim czasie odbyło się kilka pojedynków, które miały wyłonić nowego pretendenta dla MJFa na gali Revolution. Kenny stracił swoją szansę na title shota po szokującej porażce z El Idolo na zeszłotygodniowym AEW Dynamite.
Omega zapytany w rozmowie z Justinem Barrasso, czy jest zmotywowany do ponownego zdobycia tytułu mistrza świata AEW – udzielił bardzo interesującej odpowiedzi, jasno dając do zrozumienia, że organizacja musi przede wszystkim budować przyszłość.
„Jestem w sytuacji, w której wiele moich osobistych celów zostało już osiągniętych. Zrealizowałem wszystkie swoje zamierzenia. Jedyny osobisty cel, jaki mi pozostał, to być najlepszym narzędziem, jakiego wymaga dana sytuacja. Może mógłbym być gwiazdą wieczoru aż do śmierci, ale co będzie, jeśli nikogo nie podbuduję, albo jeśli nie pomogę nowemu pokoleniu się rozwinąć?. To jest teraz moja rola bardziej niż kiedykolwiek. Musimy zaufać naszej przyszłości. Są ludzie, którzy potrzebują takich doświadczeń. Muszą się uczyć i rozwijać jako performerzy. Nie możemy polegać na tej samej, niewielkiej grupie ludzi, którzy mają na koncie sukcesy. Musimy być świadomi tego, co robimy, idąc naprzód”.
Choć Kenny chce budować przyszłość, przyznał, że jeśli fani będą głośno domagać się od niego kolejnego panowania jako mistrza świata AEW, będzie się starał, żeby to osiągnąć.
„Jeśli z jakiegoś powodu, czy to fani, czy cały świat wrestlingu, będą chcieli, żebym zdobył jeszcze jeden tytuł, to się o to postaram. Jestem również dumny z tego, że wcale tego nie potrzebuję. Chcę być w sytuacji, w której będę mógł powiedzieć, że pomogłem stworzyć środowisko, w którym wszyscy ci zawodnicy podołali swojemu powołaniu i wyzwaniu, jakim jest dbanie o federację. Bardzo bym tego chciał. Ale jeśli ludzie będą oczekiwać, żebym stanął na wysokości zadania i nim został, to zrobię wszystko, co w mojej mocy”.
Jedyne panowanie Kenny’ego Omegi jako mistrza świata AEW przypadło na okres, gdy Don Callis był jego osobistym managerem. Kanadyjczyk występował wówczas w gimmicku „Belt Collector” i odgrywał rolę heela. Jak wiemy, „The Cleaner” jest powszechnie uważany za jedną z najbardziej uwielbianych postaci w AEW, więc zapewne kwestią czasu jest, gdy znów zobaczymy go z pasem mistrza świata All Elite Wrestling.

