Jeff Jarrett ujawnia ostatnie chwile związane z tragiczną śmiercią Owena Harta
Jeff Jarrett podzielił się bardzo osobistą relacją z tragicznej nocy, kiedy Owen Hart zginął podczas gali WWE Over the Edge w 1999 roku. Podczas nagrań podcastu „The Bobby Bones Jones” Jarrett wspominał chaotyczne chwile związane z tym wydarzeniem oraz to, jak wpłynęły one na niego przez lata.
Owen Hart, występując jako The Blue Blazer, miał wykonać efektowne wejście, zjeżdżając z sufitu na linie. Niestety, doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego Hart spadł na ring i poniósł śmierć. Jarrett, który był bliskim przyjacielem Owena, miał zaplanowany występ zaraz po jego walce. Wspominając te chwile za kulisami, Jarrett powiedział: „Jego walka była przed moją. Kierownik backstage’u podszedł i powiedział: ‘Owen idzie na ring, ty wchodzisz zaraz po nim.’ Myślałem, że mam jakieś 15-18 minut. Trzy minuty później wrócili i powiedzieli: ‘Wchodzisz teraz.’”
Pomimo tragedii, Jarrett został dostał informacje, że musi iść na ring zgodnie z planem. „Poszedłem, zrobiłem promo, a w tym czasie wszystko się działo. Jego ciało przejechali na noszach tuż obok mnie” – wyznał Jarrett, podkreślając surrealistyczny charakter tej sytuacji. „Wyszedłem na ring, zrobiłem swoje, wróciłem i powiedziałem: ‘Chcę teraz jechać do szpitala.’”
Jarrett przyznał, że w tamtym momencie nie był w stanie w pełni przetworzyć powagi sytuacji. „To było… nie chcę tego tak mówić, ale taka była rzeczywistość… to mnie dogoniło później. Niestety, w tamtej chwili to był dla mnie kolejny dzień pracy zakończony tragicznym wypadkiem.”
Gdy Jarrett wszedł na ring, od razu poczuł, że coś jest nie tak. „Czułem, że górna lina jest bardzo, bardzo luźna. Poszedłem w róg, w miejsce, gdzie upadło jego ciało,” opowiadał. „Było tam wgłębienie na ringu. Nie było krwi. To było miejsce, gdzie upadł. W głębi duszy czułem, że coś jest nie tak, ale nie przetworzyłem tego intelektualnie. Po prostu pomyślałem: ‘To jest złe.’”
Świat wrestlingu był w szoku, gdy Jim Ross ogłosił w transmisji, że Owen Hart został uznany za zmarłego. Lata później jego dziedzictwo jest kontynuowane dzięki turniejowi AEW Owen Hart Foundation Memorial, organizowanemu za zgodą jego wdowy, Marthy Hart. Jarrett wziął udział w turnieju w 2024 roku, oddając hołd swojemu zmarłemu przyjacielowi.
Jarrett również podzielił się refleksjami na temat tego, jak z czasem radził sobie z tą tragedią. „To była jedna z tych rzeczy, które musiałem przetworzyć dopiero wtedy, gdy podjąłem się terapii. Nigdy wcześniej tego nie przepracowałem. Nie chcę tak mówić, ale to była praca.” Mimo traumy tamtej nocy Jarrett wyraził swój podziw dla Owena i tego, jak jego dziedzictwo nadal inspiruje społeczność wrestlingową.
Poruszająca relacja Jeffa Jarretta z tej tragicznej nocy daje surowy wgląd w jeden z najciemniejszych momentów w historii wrestlingu. Dziedzictwo Owena Harta wciąż jest żywe, a jego pamięć trwa dzięki hołdom, takim jak turniej AEW Owen Hart Foundation Memorial.
Jak myślisz, czy WWE powinno było inaczej postąpić tamtej nocy, czy była to sytuacja bez wyjścia? Podziel się swoimi przemyśleniami w sekcji komentarzy poniżej.
