Jeff Jarrett i Lance Storm krytykują format John Cena Classic
wwe.com
Podczas swojego występu na Backlash 2026 John Cena przekazał fanom ważne informacje. Ujawniono, że wystartuje zupełnie nowy turniej John Cena Classic, w którym udział wezmą gwiazdy głównego rosteru oraz zawodnicy NXT.
Podczas jednego z ostatnich odcinków swojego podcastu „My World” Jeff Jarrett wyraził obawy dotyczące formatu tego turnieju. WWE Hall of Famer powiedział:
Rozumiem to z biznesowego punktu widzenia. To sposób na zaangażowanie ludzi. Będzie ankieta na X, będzie ankieta na TikToku, będą obecni na każdej platformie społecznościowej. Pojawi się mnóstwo specjalnych treści pod social media i nie wiem, czy ogłosili już sponsora tego projektu, ale prawdopodobnie będzie to jeden z projektów reklamowych powiązanych z Ceną
Problem zaczyna się przy storytellingu. W tym formacie zawodnik może zostać mistrzem, nawet jeśli nie wygrywa swoich walk. Jasne, być może za bardzo to rozkładamy na czynniki pierwsze, bo wszyscy wiedzą, że wrestling jest rozrywką opartą na scenariuszu. Mimo to widz nadal chce wejść w historię i uwierzyć, że ogląda kogoś, kto naprawdę walczy o zdobycie tytułu. John Cena Classic może sprawić, że widzom trudniej będzie wejść w historię i uwierzyć w wagę samej rywalizacji. Jeśli widz nie czuje, że ta rywalizacja ma realną stawkę, to trudniej oczekiwać, by emocjonował się hip tossem, false finishem czy efektowną akcją z narożnika
To jednak nie jedyny głos, który wyraził swoje obawy. Podczas niedawnego wydania „Wrestling Observer Live” swoje zdanie na temat John Cena Classic wyraził również Lance Storm. Były zawodnik WWE powiedział:
Jeśli stawką jest mistrzostwo, push i potencjalna walka z mniej doświadczonym zawodnikiem NXT, to dlaczego miałbym pomagać mu wyglądać jak gwiazda? Przecież w ten sposób mógłby zdobyć głosy fanów, a to mogłoby odbić się na mojej własnej karierze
Jeśli jestem zawodnikiem głównego rosteru, zarabiającym 500 tysięcy dolarów rocznie, i wchodzę do ringu z gościem z NXT, który zarabia 75 tysięcy rocznie, to dlaczego miałbym wykorzystywać swoje umiejętności i doświadczenie, żeby go wypromować? Jeśli wygra głosowanie, dostanie push w kierunku mistrzostwa, a ja mogę przez to stracić pracę
Bo prędzej czy później ktoś z kierownictwa TKO może zapytać: »Dlaczego płacimy temu zawodnikowi takie pieniądze, skoro przegrał głosowanie fanów i jest mniej over niż ktoś z NXT, kto kosztuje nas znacznie mniej?«. Jeśli wiem z góry, że dostaję push, ale federacja chce jednocześnie ochronić mojego rywala, to nie ma problemu — pomogę mu wyglądać dobrze. Jeśli jednak nie wiem, kto ostatecznie wygra głosowanie fanów, to promowanie przeciwnika przestaje mieć dla mnie sens
To całkowicie zaprzecza fundamentom wrestlingu. Ta branża opiera się na wcześniej ustalonej historii, którą zawodnicy mają potem jak najlepiej sprzedać w ringu. Jeśli jednak po walce odbywa się głosowanie i to fani decydują, kto ma iść dalej, przestaje to działać jak klasycznie zabookowany wrestling. Wtedy nie mam interesu w tym, żeby dawać z siebie wszystko tylko po to, by mój rywal wyglądał jak gwiazda.
Choć John Cena Classic może okazać się ciekawym sposobem na zaangażowanie fanów, głosy Jarretta i Storma pokazują, że format niesie ze sobą spore ryzyko. WWE będzie musiało znaleźć balans między interaktywną zabawą dla widzów a zachowaniem wiarygodności rywalizacji, na której opiera się biznes.
Miłośnik wrestlingu oraz gier komputerowych. Swoją przygodę z wrestlingiem rozpocząłem przypadkiem podczas oglądania gal na Extreme Sports Channel. W późniejszych lata gracz na wielu e-federacjach, a także założyciel kilku z nich . Chociaż ma imię Bartek ze względu na pseudonim Ryse często nazywany Ryśkiem. Śledzi głownie WWE oraz PSW, oprócz tego aktywny gracz EA FC, LOL oraz FM’a. Miłośnik składania klocków lego, pokemonów, uniwersum Marvela oraz Dragon Ball. Od wielu lat kibic FC Barcelony. Hobbystycznie zajmuje się projektowaniem grafiki komputerowej, graniem na instrumentach klawiszowych oraz byciem DJ’em.
