Jak było na SmackDown 25.06.2019 – Omówienie

SmackDown po raz kolejny okazuję się być słabsze od RAW. Od dłuższego czasu niebiescy stoją w miejscu i nic ciekawego na niebieskiej gali się nie dzieję. W sumie to często dostajemy kopię tego, co miało miejsce na RAW. W tym tygodniu definitywnie zakończono główne story ostatnich tygodni na SD, czyli feud Kofiego i Zigglera. New Day zawalczyli z Danielem i Rowanem i ich pokonali, co może oznaczać, iż na Extreme Rules dostaną oni shoota na pasy tagowe. Następnie dochodzi jeszcze do 8- Man Tag Team Matchu do którego dołączają jeszcze Kevin Owens & Sami Zayn i Heavy Machinery.

Jakoś się WWE uwzięło na te walki 2 or 3 falls he he, bo podczas tego odcinka wdzieliśmy dwie walki o takiej stypulacji. Elias zmierzył się z The Mizem i tutaj na szczęście obyło się bez Romanów i Drew. Nikki Cross pokonała Bayley, ale mimo wszystko to Alexa zyskała shoota na walkę o pas, bo taki był warunek. W main evencie Kofi Kingston stanął do walki z Dolphem Zigglerem, w której zwycięstwo Zigglera oznaczałoby dodanie go do walki o tytuł WWE na lipcowej gali. Przechodzimy więc do konkretów i zapraszam was do fajnego, konkretnego i subiektywnego tekstu. Miłej lektury!


Narzekania Zigglera ciąg dalszy

New Day otwiera SmackDown, to już chyba staje się tradycją co nie?. Kofi trochę pogadał o trudach ostatnich dni i że musiał bronić pasa kilka razy w przeciągu ostatnich dni. Była też mowa o Samoa Joe i jego ataku. No i w końcu zjawił się Dolph Ziggler, który przyzwyczaił nas już do swojego narzekania i gadanie, że to on powinien być mistrzem WWE, a nie Kofi. Dolph stwierdził, że zasługuję na jeszcze jedną szansę. Przepraszam bardzo, ale ile on już takich szans miał? to już się robi nudne, więc dobrze że to story się skończyło na sam koniec tego odcinka SmackDown. More chances! More chances! More chances! więcej szans dla Ziggler, bo miał ich tak mało. Nie no żartuje, ale serio tych walk o tytuły “Dolphik” miał sporo.

Kolejna bitwa tagowa, tylko że tym razem na SmackDown

New Day zmierzyło się najpierw z mistrzami tag teamu SmackDown. Xavier i Big E walkę wygrali, ale zostali po niej zaatakowani przez Zayna i Owensa. Na pomoc przybyli Heavy Machinery i w taki sposób doszło do kolejnej walki tag teamowej. Czy WWE może tworzyć jakieś sensowne feudy tagów? czy tylko nawrzucać kilka drużyn i zrobić wielki tag match z ich udziałem? chyba tak. Face’owie wygrywają, a Sami Zayn znów zostaje przypięty. Dlaczego tak dobry wrestler kończy tak źle? odwołam się do mojej wypowiedzi na temat Samiego z jednego z omówień, a dokładnie z dnia 20 maja 2019 roku “Doszedłem do wniosku, że postać Samiego to po prostu postać tragiczna, która musi być wiecznie niszczona, ale i tak wraca na to samo miejsce, by znów zostać dewastowana i tak w kółko”. Takie mam właśnie zdanie o bookingu Kanadyjczyka, bo tak on sumie wygląda. Obstawiam, że na Extreme Rules dostaniemy wieloosobowe stracie o pasy tag team po tym co widzieliśmy na SD.

Ciężkie życie Miza

Ten Miz to ma ostatnio ciężkie życie w WWE. Raz dostaje na RAW, a raz biją go na SmackDown. Za każdym razem doprowadza do tego jego dawny rywal Shane, który do dziś ma do niego jakiś problem. Ustalił on walkę 2\3 przypięcia, w której Elias zmierzył się z Mizem no i jak przystało na “typowego” O’Maca musiał on się wtrącić w tę walkę. Wynik był 1:1, więc Shane musiał ingerować i doprowadzić do zwycięstwa swojego pupilka. Dobrze, że nie zjawili się Drew czy Roman, bo mam już dość brawli z ich udziałem. W sumie ta walka większego podłoża nie miała, a raczej jej celem było to, aby dokopać Mike’owi.

Shinsuke Nakamura pretendentem do pasa Intercontinental 

Ten podpunkt mogłem sobie darować, ale chciałem coś napisać na ten temat. Balora od jakiegoś czasu nie widać i trochę ten jego title reign na tym cierpi. Cieszyłem się zwycięstwem Finna na WM’ce i oczekiwałem, że jego run z pasem będzie wyglądał lepiej. Jak widać rzeczywistość wygląda inaczej i Balorek zaginął. Na SmacDown jednak coś ruszyło, bo pojawił się Nakamura, który spotkał Irlandczyka na backu i ewidentnie był zainteresowany pasem IC. Cieszę się, że Shin będzie pomału wracał do solowych występów i najpewniej zostanie nowym rywalem Finna.

Nikki Cross zdobywa title shoota dla Alexy

Wczoraj pisałem o tym, że możliwe jest to iż wkrótce dojdzie do feudu Lexi i Nikki. Coraz bardziej jestem do tego przekonany, bo na SD Cross pokonując Bayley teoretycznie zdobyła miano pretendentki do pasa. No ale warunek był taki, że gdy wygra to Alexa dostanie tak ową szansę. To właśnie moim zdaniem doprowadzi do rozłamu tej przyjaźni, bo Nikki będzie chciała walczyć o tytuł, a nie będzie mogła bo Bliss będzie miała tę okazję. Cross zdradzi Alexę i rozpocznie z nią story, a może nawet z tytułem w tle, gdy np Bliss zdobędzie pasik. Albo będzie tak, że Nikki przeszkodzi Lexi w wygraniu pasa.

Kofi pokonuje Dolpha w walce wieńczącej ich feud

To już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść tekstem zespołu “Elektryczne gitary” można to w taki sposób podsumować. Ten feud trwał jakiś czas. Nie był za długi ani za krótki, a taki w sam raz. Ziggler wrócił na chwilę i pewnie teraz znowu zniknie, by oddać się stand up’owi. Walka z SmackDown wypadła chyba najlepiej z ich wszystkich poprzednich starć w tej rywalizacji. Był to kolejny mecz 2\3 przypięcia, który odbył się podczas tego odcinka niebieskiej tygodniówki. Kingston obronił pas pokonując Zigglera 2:1, a w sumie spodziewałem się jego wygranej 2:0 i nie sądziłem, że dadzą “Show Off’owi” zdobyć ten jeden punkcik. Mogli jeszcze dodać jakiś atak Joe na Kofiego po walce, by ten jeszcze bardziej się podbudował przed ich spotkaniem na Extreme Rules.