Jacob Crane – Wywiad dla MyWrestling
Autor: Tomasz Pieniak
Jakub Kamiński, znany w świecie profesjonalnego wrestlingu jako Jacob Crane, to postać, która na polskiej scenie zbudowała pozycję rzadko spotykaną. 24-latek ma na swoim koncie występy w takich federacjach, jak: Pro Wrestling NOAH i Big Japan Pro Wrestling w Japonii oraz niemieckim wXw, gdzie mierzył się z zawodnikami reprezentującymi najwyższy międzynarodowy poziom.
Crane od lat działa jako promotor i writer, tworząc show zarówno w Polsce, jak i w Japonii. Dziś jako prezes oraz założyciel fundacji i główny trener szkoły wrestlingu Ewenement Dojo, konsekwentnie buduje fundamenty pod rozwój polskiego wrestlingu, wychowując kolejne pokolenie zawodników i zawodniczek.
Podczas zorganizowanego przez FRPW wydarzenia Dojo Showcase #2 mieliśmy okazje porozmawiać z Jakubem Kamińskim o drodze, którą przebył od japońskich dojo po własne. Także o tym, czego nauczył się jako promotor i jaką wizję ma względem wrestlingu w Polsce.

Langusiek: Dzisiaj moim gościem jest Jacob. Jak ocenisz swoją obecną dyspozycję i gdzie widzisz się za pół roku?
Jacob Crane: Zszedłem trochę z wagi, ale jest w porządku. Jest dobrze biorąc pod uwagę napięty harmonogram, który towarzyszył mi przez ostatnie dwa lata. Teraz mam czas na odpoczynek. Gdzie widzę się za pół roku? W miejscu, w którym obecnie jestem.
Langusiek: Powiedz mi, kto w warszawskiej federacji budzi w tobie największy respekt?
Jacob: Jakby każdego w pewien sposób szanuję. Uważam, że polska scena poszła bardzo do przodu. Jest wiele osób, z którymi bardzo bym chciał pracować, z którymi chciałbym pokazać się w ringu, z którymi chciałbym się sprawdzić. Zobaczyć jak radzą sobie w ringu. Myślę, że na tym etapie FRPW pozwoli wielu zawodnikom rozwinąć się w większym stopniu. Będą mogli wejść ze mną do ringu. Potrzebujemy czasu, aby poznać się na ringu, a nie tylko na backstage’u. I w tym kierunku spoglądam jako osoba będąca w zarządzie Fundacji Rozwoju Polskiego Wrestlingu.
Langusiek: A właśnie, jeżeli już rozmawiamy o szatni, czy jest ktoś, kogo unikasz? Jeśli tak, to dlaczego?
Jacob: Czasem unikam Goblina. Dlatego, że jest trochę zbyt energiczny, a ja lubię sobie odpocząć. Goblin jest… Goblinem.
Langusiek: Powiedz mi, co było tak naprawdę przełomowym momentem w twojej karierze? Wszyscy mówimy o Japonii, ale chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten temat.
Jacob: Mecz z Psycho Mikiem dla WXW. To było bodajże We Love Wrestling 34. Już nie pamiętam, czy dokładnie trzydzieści cztery, ale to była walka, która otworzyła mi drzwi do regularnych występów w Westside Xtreme Wrestling, dzięki którym złapałem kontakty w Japonii. Dzięki czemu udało mi się dostać do Pro Wrestling NOAH. Teraz mamy wiele możliwości rozwoju wrestlingu w Polsce, a ja korzystam z kontaktów, które nabyłem w Japonii.
Źródło:
Langusiek: Czy przygotowujesz się mentalnie do walki z trudnym przeciwnikiem?
Breaking News: Klaudia Syguła podpisała nowy kontrakt z UFC!
Jacob: Ja już raczej nie muszę się przygotowywać. Nie rozgrywam w głowie tego meczu. Nie myślę o tym, że może coś się wydarzyć, bo jestem świadom tego, co potrafię. Nie towarzyszy mi stres, nie zaplątam sobie głowy myślami. Lubię sobie długo pospać i odpocząć. Czasem to jest ważniejsze niż stricte przygotowanie fizyczne lub mentalne.
Langusiek: Czy masz jakiś rytuał, który stosujesz przed wejściem do ringu?
Jacob: Piję wodę, moczę szczękę, żeby nie zaschło mi w gardle. No i tyle. Wychodzę i się bijemy hahaha.
Langusiek: Co sądzisz o polskim rynku oraz europejskim?
Jacob: Ciężko mi postrzegać rynek europejski jako konkurencję. Chociażby dlatego, że każdy z nas robi swoje. W dodatku żadna z federacji, czy to PTW, czy KPW, czy PPW, czy MZW, czy Legacy, nie wchodzi sobie w drogę. Każdy ma na siebie pomysł i nie pokrywa się on z naszym, czyli jeżdżeniem do mniejszych miast i robieniem tam show. Rozrywka dla rodzin i nie tylko. Wiadomo, że dla dorosłych również, ale jakby zachęcić takiego zwykłego Polaka, żeby przyszedł i zobaczył nas w akcji: „Hej, mamy bilety za pięćdziesiąt złotych, za sześćdziesiąt złotych. To nie jest droga rozrywka. Kosztuje nas to tyle, co kino. Jesteśmy wstanie pójść tam z dziećmi i dać im fajną rozrywkę przez trzy, cztery godziny.
Langusiek: Myślę, że ten dzisiejszy event był dla Was takim przełomowym etapem, gdzie można było zaprosić wszystkich niezależnie od wieku. Co mieliście w planach jeśli chodzi o ten event? Chcieliście dotrzeć do nowych odbiorców, czy pozwolić zaprezentować się talentom przed publicznością?
Event:
Jacob: Wszystkiego po trochu. Na pewno chcieliśmy skorzystać z okazji, bo Dojo Show powstało zanim założyliśmy fundację. W międzyczasie Dojo stało się projektem fundacji, którą założyliśmy wspólnie z Goblinem i Gustavem. Stwierdziliśmy, że to doskonała okazja, żeby pokazać, na co nas stać pod kątem organizacyjnym. Właśnie zorganizować trening dla dzieci, pokazaliśmy dzieciakom, że mogą bezpiecznie wejść do ringu. Pokazaliśmy rodzicom, że dzieciaki również mogą dobrze bawić się w ringu. Nie każde show wrestlingowe w Polsce musi się wiązać z przekleństwami rzucanymi na lewo i prawo, krwią czy świetlówkami. Taki wrestling też ma swoje miejsce i bardzo go lubię. Ale jest też alternatywa, którą chcemy stworzyć jako FRPW, czyli właśnie family friendly wrestling, który również zainteresuje dorosłych swoim storytellingiem, mocnymi starciami, sportowym podejściem, które nie wymagają niebezpiecznych movesów. Uważam, że taka sportowa prezentacja to jest coś, czego w Polsce nie było. I z moim doświadczeniem, które wyniosłem z pracy na zapleczu w Big Japan Pro Wrestling jest to aspekt, które mogę rozwijać.
Langusiek: Przechodząc dalej, kto jest Twoim ulubionym wrestlerem? Masz tak zwane Mount Rushmore?
Jacob: Na pewno Kenta Kobashi. Stan Hansen gdzieś tam jest. Być może będę bardzo stronniczy, bo to mój bardzo dobry przyjaciel, ale Daichi Hashimoto nauczył mnie więcej niż ktokolwiek. Po prostu przebywał dużo ze mną. No i też Daisuke Sekimoto.
Langusiek: Okej, czyli trzymamy się Japonii.
Jacob: Trzymamy się Japonii. Wiadomo, że jest za dużo dobrych wrestlerów, żeby wybrać taką czwóreczkę. Ricka Flaira też bym w niej postawił i to na samym szczycie wrestlerów, których oglądałem. Ale na obecnym etapie mojej kariery te wszystkie rzeczy, które się nauczyłem od zawodników japońskich jest czymś, co pomaga mi się rozwijać jako zawodnik.
Langusiek: Dzięki Jacob za te parę słów dla naszych widzów. Życzę Ci powodzenia w rozwoju wrestlingu w Polsce.
Jacob: Dziękuję bardzo! Widzimy się na kolejnych wydarzeniach FRPW.
Wieloletni fan i pasjonat wrestlingu, na bieżąco śledzący zarówno wielkie show WWE, jak i polską scenę niezależną. Prywatnie zapalony gracz, dla którego światy World of Warcraft, Assassin’s Creed czy Marvel są równie ważne jak to, co dzieje się na ringu.

