Na SmackDown Danhausen zaliczył swój debiut ringowy w WWE i odniósł pierwsze zwycięstwo w federacji pokonując Kita Wilsona.
Wilsonowi towarzyszył The Miz. Obaj byli przekonani, że klątwa Danhausena nie jest prawdziwa. Po gongu rozpoczynającym starcie Danhausen wypiął pierś, a Wilson odepchnął go. Danhausen wykonał dropkick, wyszedł poza ring i zapozował, obejmując Miza, który nawet o tym nie wiedział. Gdy tylko zorientował się, że to nie Kit, Wilson zaatakował Danhausena za pomocą flying elbow.
Po powrocie do ringu Wilson krzyknął: „ta klątwa nie jest prawdziwa!”. Danhausen odpowiedział jawbreakerem. Wilson wszedł na narożnik, a Danhausen rzucił na niego klątwę. To spowodowało odpalenie pirotechniki za narożnikiem ringu, przez co Wilson spadł. Danhausen wykonał big boota i odliczył go do trzech, odnosząc zwycięstwo. Po walce Miz chciał zaatakować Danhausena od tyłu, jednak nagle zgasły światła. Kiedy znów się zapaliły, Danhausen biegł już po rampie, a Miz pozostał w ringu.
Przypomnijmy, że Danhausen zadebiutował w WWE podczas gali Elimination Chamber. Od czasu debiutu rzucał klątwę na zawodników obu brandów. Dopiero po ponad miesiącu udało mu się stoczyć pierwszy pojedynek w największej federacji świata.

