Co było powodem ostatnich zwolnień w WWE?
Najnowsza fala zwolnień w WWE dobiegła końca i wygląda na to, że tym razem nie chodziło o kwestie finansowe, lecz o sposób, w jaki firma zarządza systemem rozwojowym.
W piątek, 10 października, WWE rozstało się z grupą zawodników związanych z programem rozwojowym. Wśród nich znaleźli się m.in. Wes Lee, Stevie Turner, Drako Knox, Jamar Hampton, Jin Tala, Haze Jameson, Summer Sorrell oraz Brayden „BJ” Ray.
Warto dodać, że Kylie Rae już wcześniej poinformowała, iż jej kontrakt nie zostanie przedłużony, a Zayda Steel sama zdecydowała się odejść.
Jak donosi Fightful Select, łączna liczba zwolnień wyniosła około tuzina osób. Co ważne, nie wszystkie przypadki miały ten sam charakter. Część zawodników zwolniono , część nie otrzymała nowych umów, a pozostali po prostu odrzucili oferty przedłużenia kontraktu.
Według doniesień, decyzje te nie miały nic wspólnego z ograniczeniami budżetowymi. WWE wciąż dysponuje ponad 130 osobami w systemie rozwojowym i regularnie prowadzi rekrutacje.
Zasada jest prosta – jeśli zawodnik nie robi wystarczających postępów lub zdaniem trenerów nie ma potencjału, by przebić się do głównego rosteru, jego miejsce zajmuje ktoś nowy.
Niektórzy informatorzy sugerują, że kolejna runda zwolnień może nadejść już w przyszłym tygodniu, choć na ten moment nie ma oficjalnego potwierdzenia.
Cała sytuacja pokazuje, że WWE konsekwentnie stawia na rotację i selekcję talentów, kładąc nacisk na szybki rozwój i dopasowanie do wymagań głównego składu nawet jeśli oznacza to pożegnanie z zawodnikami, którzy jeszcze niedawno mieli przed sobą obiecującą przyszłość.
Jeden z głównych założycieli portalu MyWrestling. Wrestlingiem interesuje się od 2007 roku. Ogląda różne federacje, bo jak to się mówi, dobry wrestling można znaleźć wszędzie. W przeszłości prowadził stronę Tight Wrestling, a poza wrestlingiem interesuje się piłką nożną, muzyką oraz informatyką.
