CM Punk rozpoczął najnowszy odcinek Raw kolejną przemową skierowaną przeciwko swojemu rywalowi z WrestleManii 42, Romanowi Reignsowi. Tym razem był to pipe bomb, który Punk zaczął w swojej charakterystycznej pozycji, tj. siedząc po turecku. Powiedział, że nie obchodzi go, iż Reigns go nienawidzi, bo „nie zamieni swojej autentyczności na aprobatę”. Nazwał Reignsa przegranym, nudnym i sztucznym.
Punk stwierdził, że nagrywa programy telewizyjne i filmy bez robienia sobie przerw, podczas gdy Reigns znika na całe miesiące. Zaczął też wbijać szpilki The Rockowi, mówiąc, że jest byłym hollywoodzkim supergwiazdorem. Powiedział: „mój nadęty kuzyn nie zasiada w zarządzie. Nie otaczam się mędrcami ani adwokatami. Mój ojciec nie był zawodowym wrestlerem, który załatwił mi uprzywilejowaną pracę, bo ssałem w futbolu”. Dodał, że na wszystko zapracował sam i że „nie mogą go kontrolować”.
Przed zejściem z ringu Punk uderzył też w Pata McAfee’ego. Nazwał go „bezmózgim wieśniakiem” i powiedział, że nie pozwoli komuś, „kto zarabiał na życie kopaniem piłki, przychodzić do jego biznesu i mówić mu o sprzedawaniu biletów i zapełnianiu miejsc na trybunach”. Dodał: „jeszcze się rozliczymy!” Następnie wbił szpilę w CEO Endeavor, Ari Emanuel, mówiąc McAfee’emu, żeby zadzwonił do swojego agenta i „kazał mu obniżyć ceny biletów na WrestleManię”.

