Szok i niedowierzanie… Czy WWE zdecyduje się wreszcie na pchnięcie postaci jaką jest Finn Balor? Oto moje spojrzenie na ostatnie wydarzenia.
Wrestlerskie losy
Finn Balor to z pewnością jedna z tych postaci, których nikomu przedstawiać nie trzeba. Na przestrzeni lat „Prince” stał się, od młodego gniewnego, przez mistrza, po mema WWE. Ostatni jednak czas nadał mu jeszcze jedno, bardzo niesławne imię. CIEŃ.
…
Gdy kolejne tygodnie ujawniały nam to, że WWE nie ma za bardzo pomysłu na stajnię Dominika Mysterio, tak dla Fergalla sytuacja była znacznie, znacznie gorszą. Z pierwszoplanowej gwiazdy z potencjałem do bycia Main Eventerem stał się podnóżkiem dla Doma i Liv. Choć cieszyć może powierzenie losów stajni w ręce młodszej gwardii tak postać samego Balora cierpiała niemiłosiernie na tejże decyzji. Mało tego. W pewnym momencie sam Finn zaczął kopać pod sobą grób.
Punk vs Balor
Dlaczego to wydarzenie jest tak brzemienne w skutkach? Bo dało nam wizję Balora jakim mógłby on być, gdyby WWE zdecydowało się rzeczywiście na niego postawić. To nie jest wszakże tak, że Devitt nic nie może nam zaoferować. Jeśli jednak decydujemy się na to by omijał on szerokim łukiem wszelkie ważniejsze gale roku i damy mu tylko ochłapy to jego los się nie odmieni. Dalej wielu będzie w nim widziało tylko cień.
Podsumowanie
Ostatnie wydarzenia w Judgement Day napawają nadzieją. Balor wreszcie wydaje się być odłączonym od stajni, która kształtowała ostatnie lata w jego karierze. Oczywiście WWE pewnie zdecyduje się na jakiś „Revange Tour” jednak przede wszystkim istotne to co wydarzy się po nim. Finn ma potencjał na walkę o pas mistrzowski jednak z pewnością teraz nie na to czas. Pora by „W” odbudowało jego postać…. może jakiś nostalgiczny powrót do roli Demona.

