Podczas Elimination Chamber Adam Pearce i Nick Aldis wspólnie otworzyli tajemniczą skrzynię, która pojawiała się na zapleczu tygoniówek WWE w ostatnich tygodniach. Co ukrywało się w środku?
WWE budowało hype na otwarcie skrzyni, która nagle zaczęła pojawiać się zarówno na Raw jak i Smackdown. W końcu Generalni Menadżerowie obu brandów stwierdzili, że na Elimination Chamber otworzą ją i ukażą zawartość. Tak też się stało. Po otwarciu skrzyni okazało się, że w środku jest trumna. Ta sama się otworzyła, z niej wyskoczyły tancerki a na końcu… Danhausen!
Danhausen oficjalnie podpisał kontrakt z WWE. PWInsider ujawnia, że federacja zrobiła wszystko, aby nikt z fanów nie dowiedział się wcześniej jaką niespodzianke dostaniemy na Elimination Chamber. Najprawdopodobniej kolejny występ zawodnika przygotowany jest na najbliższe Raw.
Niespodzianka chyba jednak nie spodowała się fanom. W sieci wrze od negatywnych komentarzy, zaś na arenie było słychać buczenie zaraz po tym jak Danhausen zniknął na zapleczu. Oglądający spodziewali się czegoś dużo większego, szczególnie, że ów skrzynia była promowana przez federacje w najgorętszym okresie w roku. Od dawna mówi się o powrocie Chrisa Jericho do WWE, stąd też chyba każdy liczył na to, że to właśnie Y2J będzie tą wielką niespodzianką. Cóż, trzeba na będzie jeszcze trochę na to poczekać…

