Site icon MyWrestling

WWE RAW 20.04.2026 – Raport

WWE RAW MyWrestling

Czas na jedną z najważniejszych tygodniówek w roku. RAW After Mania zawsze dostarcza wielu wrażeń i nie inaczej było tym razem. Zapraszamy do zapoznania się z raportem z RAW, które odbyło się w Las Vegas.

Gala rozpoczęła się od materiału wideo. Podsumowano w nim wydarzenia z minionego weekendu. Michael Cole i Corey Graves przywitali widzów przed telewizorami. Kamera pokazała przybycie na arenę Liv Morgan z The Judgment Day oraz Rhei Ripley z IYO SKY. Mistrzynie zmierzą się dzisiaj z Kabuki Warriors.

Oba Femi z mocnym statementem

Rozbrzmiała muzyka Oby Femiego. Zawodnik pewnym krokiem wszedł do ringu przy wielkiej owacji fanów. Oba rozejrzał się po arenie i podniósł mikrofon. Błyskawicznie przerwały mu głośne chanty „Oba Femi”. Femi stwierdził krótko: „Władca przybył”. Następnie upuścił mikrofon i pozował do swojej muzyki.


Konflikt na lini Asuka – IYO SKY

Kamera pokazała Asukę. Stwierdziła ona, że traktowała IYO SKY jak rodzinę i zawsze będzie jej senpai. Asuka oskarżyła IYO o zapomnienie o tym fakcie i zapowiedziała, że dzisiaj jej o tym boleśnie przypomni. Zapytała, jak wyszło jej to całe poświęcenie dla Rhei Ripley. Rhea jest mistrzynią, a IYO jest nikim. Asuka dodała, że wcale nie musiało tak być. Wystarczyło okazać szacunek, a jej senpai stałaby u jej boku. Kairi Sane przypomniała IYO swoje zeszłotygodniowe zwycięstwo i obiecała powtórkę. Asuka na koniec rzuciła, że IYO nie jest na nią gotowa.

Tag Team Match: RHIYO (WWE Women’s Champion Rhea Ripley & IYO SKY) vs. The Kabuki Warriors (Asuka & Kairi Sane)

Walka rozpoczęła się od wyrównanego starcia IYO z Kairi Sane. The Kabuki Warriors szybko przejęły inicjatywę dzięki częstym zmianom i odwracaniu uwagi sędziego. W ringu zapanował spory chaos, z którego w drugiej połowie starcia zwycięsko wyszły Rhea oraz IYO. IYO popisała się świetnym Suicide Divem. W samej końcówce Rhea wymierzyła Asuce potężny Rip Tide. IYO błyskawicznie dołożyła Moonsault i pewnie przypięła rywalkę.


Zwyciężczynie : RHIYO

Zaraz po walce Rhea i IYO świętowały w ringu, natomiast sfrustrowana Asuka ponownie krzyczała na Kairi Sane.

Sytuacja w biurze Adama Pearce’a

Niedługo potem kamera przeniosła się do gabinetu Adama Pearce’a, gdzie znajdował się Penta. Menedżer pogratulował zawodnikowi udanego weekendu. Następnie podszedł do nich Je’Von Evans i również złożył gratulacje, po czym stwierdził, że nigdzie się stąd nie wybiera. W odpowiedzi Penta zapowiedział powtórkę, mocno podkreślając, że jego tytuł nie zmieni posiadacza. Nagle w kadrze pojawił się Ethan Page. Pearce przedstawił go jako najnowszego członka RAW. Page zaznaczył od razu, że zawsze dostaje to, czego chce. Ponadto zażądał walki o Intercontinental Title i dodał stanowczo, że nie będzie potrzebował drugiej szansy. Pearce przerwał mu jednak i zaproponował rozwiązanie sporu w ringu. Z kolei Evans odpowiedział, że nikt nie zajmie jego miejsca, a już na pewno nie zrobi tego Page.


Wywiad z Los Americanos

W międzyczasie Los Americanos udzielili wywiadu na zapleczu. Bravo przypomniał, że są w Sin City, jednak dla nich to zwykłe Jobbero City. Następnie Rayo wyśmiał styl ubioru lokalnych fanów. Bravo zaczął tańczyć i stwierdził, że miejscowi nie potrafią się w ogóle tak ruszać. Ponadto Rayo oskarżył ich o całkowity brak szacunku, a Bravo o brak kultury. Na koniec Grande złożył uroczystą obietnicę. Zapowiedział zerwanie maski z brzydkiej twarzy rywala, uniesienie jej dumnie w górę i powrót do domu na największą fiestę w historii. Chwilę po tym wywiadzie kamera pokazała w tłumie zwycięzcę Andre The Giant Battle Royal, Royce’a Keysa.

Promo CM Punka i Cody’ego Rhodesa

CM Punk przeszedł przez zaplecze i skierował się do ringu. Wziął mikrofon i wyznał, że przez ostatnie sześć miesięcy radził sobie z wieloma bolesnymi stratami. Będąc w Japonii, dowiedział się na przykład o śmierci swojego trenera MMA. Ponadto ze smutkiem wspomniał o odejściu ukochanego psa Larry’ego. Punk stwierdził, że co kilka tygodni odchodzi ktoś z wielkiej rodziny WWE. Z tego powodu docenił ludzi pracujących stale na zapleczu. Nazwał ich wręcz osobami napędzającymi całą tę machinę. Traktuje ich jako swoją drugą rodzinę, dlatego z dumą oddał im hołd na swojej kurtce podczas WrestleManii.

Punk przyznał otwarcie, że wczoraj przegrał. Zaznaczył jednak, że wszystkie wspomniane wcześniej straty bolały go znacznie bardziej niż utrata samego tytułu. Podziękował fanom, bo to oni co tydzień pomagali mu leczyć te rany. Bycie mistrzem dało mu prawdziwy powód do walki, chroniąc go przed zwolnieniem tempa i utonięciem w morzu łez. Podziękował wszystkim za wsparcie w przepracowaniu tego okresu i wyraził nadzieję, że fani pomogą mu przetrwać również cios, który teraz otrzymał. Przypomniał, że wcale nie miał być mistrzem, ale bycie na szczycie w wieku 46 lat choćby przez 3 minuty to wciąż świetny wynik. Mógł po prostu zalać się łzami, jeść pączki i siedzieć w domu z żoną. Zamiast tego wolał wylać z siebie duszę, żeby zabawiać publiczność. Dzięki swojej ciągłej gotowości błyskawicznie wykorzystał szansę po kontuzji Setha. Stwierdził stanowczo, że to on był mistrzem, a gdyby nie jego gotowość, fani musieliby teraz słuchać Jeya Uso.

Następnie Punk zaczął głośno zastanawiać się, dlaczego fani na niego buczą, skoro on sam bardzo lubi „Yeeting”. Przyznał, że chociaż wczoraj przegrał, to wciąż się uśmiecha, bo nadal uważa się za absolutnie najlepszego na świecie. Wspomniał swój przyjazd do Vegas i spełnienie wielkiego marzenia z dzieciństwa. Stanął dumnie w blasku najjaśniejszych świateł na największej ze scen i udowodnił swoją wartość. Choć wczorajsza noc ostatecznie do niego nie należała, to wcale nie zamierza wracać do domu, użalać się nad sobą czy uciekać na urlop. Woli po prostu pozostać w pełnej gotowości, ponieważ szansa na tytuł może spaść z nieba w najmniej oczekiwanym momencie.

Rozbrzmiała muzyka Cody’ego Rhodesa i mistrz pewnym krokiem zmierzał do ringu. Punk od razu sprawdził stan podbitego oka Cody’ego. Zapytał też, czy przypadkiem nie zawalił sprawy i nie przeciągnął swojego czasu antenowego. Cody poprosił go jednak, żeby nie wychodził, bo to RAW i ten czas należy do niego. Mistrz przyznał, że mógł z góry założyć błędny scenariusz – oglądał to wszystko z zaplecza razem z resztą zawodników. Punk zapytał, czy Cody spodziewał się u niego załamania lub ataku szału. Rhodes potwierdził te obawy. Dodał, że obaj doskonale się znają, a dzisiejszy niezwykły spokój Punka był dla niego sporym zaskoczeniem. Uznał również, że Punk w pełni zasługuje na wszystkie owacje od fanów w Vegas. Na koniec mistrz wyznał szczerze, że sam nie wie, co ma teraz zrobić, i czuje się jak prawdziwy przegrany.

Punk zapytał go więc, czy on sam powinien czuć się jak przegrany. Przyznał otwarcie, że wcale tak się nie czuje, chociaż dla niektórych może na takiego wyglądać. Stanowczo zaprzeczył, jakoby Cody był przegranym, choć doskonale rozumie jego obecne uczucia. Przypomniał, że Rhodes pokonał właśnie przyszłego Hall of Famera, swojego bliskiego przyjaciela i mentora. On sam z kolei walczył z kimś, kogo po prostu nienawidzi, więc bardzo łatwo było mu deptać rywala po twarzy czy drwić z jego naszyjnika. Punk nazwał Cody’ego prawdziwym zwycięzcą, a siebie przegranym. Przypomniał też stare powiedzenie o potężnym ciężarze korony na głowie mistrza. Powtórzył, że wczorajsza noc po prostu do niego nie należała, i nakazał Cody’emu dalej być dumnym czempionem. Sam zapowiedział pełną gotowość, ponieważ szansa na mistrzostwo może spaść z nieba w najmniej oczekiwanym momencie. W odpowiedzi Cody poprosił Punka, aby po prostu dał mu znać, kiedy nadejdzie ten czas.

Promo Finna Balora

W kolejnym segmencie Finn Bálor wygłosił mocne promo. Stwierdził na wstępie, że ubiegłej nocy Dominik wyciągnął z niego Demona, a ten definitywnie położył go na łopatki. Zapowiedział jednak, że to wcale nie jest koniec jego porachunków z grupą The Judgment Day. Skoro Dominik pierwszy przelał krew, to właśnie on musiał paść jako pierwszy. Następnie Finn wyznał, że o ile spodziewał się zdrady ze strony Mysterio, o tyle cios w plecy od JD McDonagha zranił go najbardziej. Wspomniał przy tym czasy, gdy JD miał zaledwie 12 lat i po raz pierwszy wszedł na jego salę treningową. To on osobiście uczynił z niego świetnego performera, więc ufał, że ten zawsze będzie miał jego wsparcie. JD jednak dokonał wyboru i ostatecznie stanął po stronie Dominika. W rezultacie Bálor nazwał tę sytuację zatoczeniem pełnego koła. Ponieważ sam wprowadził go do tego biznesu, dzisiejszej nocy zamierza go z niego po prostu wyrzucić.

Singles Match: Ethan Page vs. “The Young OG” Je’Von Evans

Walka rozpoczęła się od tradycyjnego zwarcia. Je’Von Evans chętnie wykorzystywał swoją niesamowitą zwinność, aby zaskoczyć debiutującego rywala. Zaprezentował między innymi efektowny Matrix Cutter oraz Springboard Crossbody. Z kolei doświadczony Ethan Page postawił głównie na twardą siłę fizyczną. Bezlitośnie obijał przeciwnika, serwując mu chociażby Backbreaker czy potężny Iconoclasm połączony z Power Slamem.

W samej końcówce starcia akcja przeniosła się poza ring. Wtedy niespodziewanie w pobliżu stołu komentatorskiego pojawił się Rusev, który spróbował zaatakować Evansa. Je’Von zdołał odeprzeć ten atak, wymierzając mu mocny Clothesline. Page błyskawicznie wykorzystał jednak całe to zamieszanie. Kiedy Evans wracał do ringu i próbował wykonać Double Jump Cutter, Ethan sprytnie zaatakował go w locie. Następnie bezlitośnie wymierzył swój firmowy Twisted Grin i odniósł pewne zwycięstwo w swoim pierwszym starciu na RAW.


Zwycięzca: Ethan Page

Zaraz po końcowym gongu Rusev ponownie zaatakował Evansa, zapinając na nim brutalne Accolade. Z pomocą błyskawicznie przybiegł Penta. Mistrz początkowo zdominował napastnika, wymierzając mu mocny Superkick. Kiedy jednak zamierzał skoczyć z narożnika, Page złośliwie zrzucił go prosto na matę. Ethan nie zamierzał wdawać się w bójkę z Rusevem i po prostu uciekł z ringu. W rezultacie Rusev bez problemu przejął kontrolę, trafił Pentę potężnym Thrust Kickiem, a następnie zapiął na nim Accolade. Na sam koniec segmentu dumnie pozował z jego pasem mistrzowskim.

Danhausen jest po prostu sobą

W kolejnym segmencie Danhausen wyszedł na arenę, aby wystrzelić w tłum kilka koszulek. Od razu stwierdził, że John Cena oficjalnie przekazał mu pałeczkę, w związku z czym to on jest teraz nowym GOAT-em. Co więcej, skoro przespacerował się po czerwonym dywanie podczas ceremonii Hall of Fame, sam również uważa się za pełnoprawnego Hall of Famera. Następnie z dumą pochwalił się zdobyciem swojego upragnionego sterowca. Zaraz po tym przedstawił zupełnie nowe żądania. Danhausen domaga się teraz własnego serialu animowanego, spersonalizowanych płatków śniadaniowych oraz swojej wielkiej twarzy na naczepach ciężarówek..

Świętowanie Liv Morgan Przerwane Przez Sol Rukę

The Judgment Day udali się do ringu przy głośnych chantach „You deserve it” ze strony publiczności. Liv Morgan wzięła mikrofon i ogłosiła, że fani mają przed sobą najlepszą Women’s World Champion w historii. Następnie postanowiła podziękować kilku osobom. Nazwała The Judgment Day swoją prawdziwą opoką, przyznając, że bez nich nie byłaby dziś w tym miejscu. Podziękowała również Stephanie Vaquer za brutalne przypomnienie jej, kim tak naprawdę jest. Morgan z ogromną pewnością siebie nazwała się najbardziej utalentowaną kobietą w WWE, po czym zadeklarowała, że to jej ring, jej dywizja, jej firma i jej tytuł. Na koniec rzuciła z uśmiechem, że jeśli ktoś już wcześniej uważał ją za problematyczną, to teraz dopiero zobaczy, czym są prawdziwe kłopoty.


Przemowę przerwała jej muzyka Sol Ruki. Zawodniczka weszła do ringu i przeprosiła za zakłócenie świętowania, ale od razu dodała, że Liv jest dla niej ogromną inspiracją. Przyznała, że ostatnia dekada zmagań Morgan udowadnia, iż to ona jest topową gwiazdą tej dywizji i w pełni zasłużyła na mistrzostwo. Liv chłodno odpowiedziała, że Sol ma niezły tupet, wtrącając się w jej obchody z rodziną, choć przyznała, że docenia jej słowa. Obiecała potraktować ją najłagodniej jak to możliwe, po czym po prostu ją wyśmiała, rzucając, że Sol nigdy nie będzie Liv Morgan. Ostrzegła rywalkę, że jeśli chce kiedykolwiek dotrzeć na WrestleManię, to powinna natychmiast opuścić jej ring. Sol odparła stanowczo, że nie przyszła tu szukać awantury, ale też przed żadną nie ucieknie. Sytuację ostudził Adam Pearce, który pojawił się na rampie. Generalny Menedżer uznał, że skoro fani chcą walki, to on po prostu wezwie sędziego, błyskawicznie zarządzając starcie między obiema zawodniczkami.


Non-Title Match: WWE Women’s World Champion Liv Morgan vs. Sol Ruca

Walka rozpoczęła się od dynamicznego starcia, w którym Sol Ruca imponowała akrobatycznymi unikami i szybkimi kontrami. Liv jednak dość sprawnie ostudziła jej zapał, przejmując kontrolę dzięki brutalnym kopnięciom oraz firmowemu Lungblowerowi. W drugiej fazie pojedynku Sol zdołała wrócić do gry, wyprowadzając między innymi German Suplex, Missile Dropkick i Running Knee. Emocje sięgnęły zenitu, gdy Liv wymierzyła Code Breaker, po którym zanotowała nearfall. Chwilę później Sol popisała się fantastycznym refleksem – skontrowała próbę obLIVion i wykonała potężny Sol Snatcher, ale Morgan przytomnie wyczołgała się poza ring, unikając porażki.

Kiedy Sol zaryzykowała i wyskoczyła na zewnątrz z Sasuke Special prosto na stojące tam Raquel i Perez, niespodziewanie zaatakowała ją ZARIA. Posłała Rucę na stalowy słup, dołożyła brutalny Spinebuster na podłodze i po prostu odeszła na zaplecze. Zmasakrowana Sol rzutem na taśmę wróciła na matę tuż przed końcem wyliczenia sędziego. Liv błyskawicznie wykorzystała ten stan, wymierzyła obLIVion i pewnie zakończyła pojedynek.


Zwyciężczyni: Liv Morgan

Zaraz po walce Liv świętowała swój triumf na rampie razem z Raquel i Roxanne. Nagle z głośników rozbrzmiała muzyka Stephanie Vaquer. Zapaśniczka wyszła na scenę i od razu wymieniła z mistrzynią kilka ostrzejszych słów.


Tribute dla Brocka Lesnara


Potężny segment The Vision

WWE World Tag Team Champions Logan Paul i Austin Theory weszli do ringu w towarzystwie WWE Hall of Famera, Paula Heymana. Heyman wziął mikrofon i przyznał, że miał przygotowaną całą przemowę, ale początek programu trochę wybił go z rytmu. Nazwał wydarzenia z WrestleManii niezwykle zaskakującymi, po czym skrytykował CM Punka za podlizywanie się pracownikom na zapleczu. Ponadto Heyman wściekł się na ekipę produkcyjną, która nadal umieszcza Brocka Lesnara w sekcji „Now” w początkowym intrze WWE. Zażądał usunięcia go stamtąd i definitywnego przeniesienia do części „Forever”, nazywając go najgroźniejszym zawodnikiem w historii ringu.


Następnie Heyman płynnie przeszedł do bieżących spraw, chwaląc Theory’ego i Paula za historyczne odrodzenie dywizji Tag Team. Wtedy Logan przejął mikrofon. Oskarżył IShowSpeeda o to, że przez jego zdradę The Usos i LA Knight ukradli im zwycięstwo na WrestleManii. Nazwał go niewdzięczną, wbijającą nóż w plecy łasicą. Logan wyznał, że ma serdecznie dość youtuberów i streamerów, którym wydaje się, że mogą ot tak wejść do tego biznesu. Szczerze stwierdził, że nienawidzi takich outsiderów. Skwitował to zapewnieniem, że wczorajsza porażka nie ma znaczenia, bo Speed i tak zarobił w twarz, a oni z powodzeniem obronili swoje pasy wcześniej.


Heyman oficjalnie podziękował GUNTHEROWI za wspaniałą przysługę i zadeklarował chęć spłacenia tego długu. Zaraz potem zapowiedział człowieka, który minionej nocy dosłownie złamał Setha Rollinsa na pół. W tym momencie w stronę ringu skierował się Bron Breakker. Bron wszedł do ringu i przypomniał, że dokładnie rok temu w tej samej arenie został liderem grupy The Vision, ponieważ Seth okazał się na to po prostu zbyt słaby. Zniszczenie marzeń Rollinsa o pokonaniu GUNTHERA nazwał swoim absolutnie ulubionym momentem całego weekendu. Na koniec z uśmiechem ostrzegł Setha, że od teraz będzie na niego polował każdego dnia.


Nagle z głośników rozbrzmiała muzyka Setha Rollinsa! Seth wpadł do ringu i błyskawicznie uderzył Brona stalowym krzesłem w plecy. Kiedy próbował zaatakować Logana, Theory szybko zainterweniował i mistrzowie przejęli inicjatywę. Wtedy z odsieczą przybiegli The Street Profits. Dawkins wymierzył Loganowi potężny Splash, a Ford skutecznie zajął się Theorym, po czym skoczył na obu rywali z pięknym Flip Dive. Ich bójka błyskawicznie przeniosła się w trybuny. Tymczasem w ringu Bron zaszarżował na Rollinsa. Seth odpowiedział Superkickiem i serią ciosów, ale chwilę później fatalnie spudłował przy próbie Black Out. Breakker natychmiast to wykorzystał, powalając go brutalnym Spearem. Następnie zaczął dusić Setha, zdarł z niego koszulkę i wykrzyczał mu w twarz kilka ostrych słów, po czym całkowicie zdemolował go kolejnym Spearem.

Promo JD przed walką ze swoim mentorem

W kolejnym segmencie JD McDonagh wygłosił mocne promo z zaplecza. Na wstępie zaznaczył, że nadszedł czas na całkowitą powagę. Zwracając się bezpośrednio do Finna, przypomniał, że ten wprowadził go do The Judgment Day jako pełnoprawnego członka rodziny. Wyznał jednak z żalem, że Bálor w ostatnim czasie drastycznie się zmienił, biorąc przykład chociażby z CM Punka. JD zapytał z wyrzutem, co z osobą, która wiernie stała u jego boku przez ostatnie 20 lat. Oskarżył Finna o traktowanie reszty grupy z góry, jakby to on był ich jedynym prawdziwym liderem. Odnosząc się do głosów oburzenia, jak po dwóch dekadach mógł go tak po prostu zdradzić, JD przyznał z satysfakcją, że przyszło mu to z łatwością i bez wahania zrobiłby to ponownie. Na koniec zapowiedział stanowczo, że zamierza na dobre wyjść z jego cienia i udowodnić wszystkim, iż Finn Bálor, którego fani tak kochali, ostatecznie przestał istnieć.

Singles Match: Finn Bálor vs. JD McDonagh

Zaraz po tym promo obaj zawodnicy w końcu spotkali się na arenie. Walka wybuchła natychmiast. Finn od razu wyrzucił rywala z ringu potężnym Clotheslinem. Ich brutalny brawl błyskawicznie przeniósł się za barierki. Wymieniali ostre ciosy i potężne Chopy na trybunach pośród publiczności, by po kilku chwilach wrócić do ringu.

W ringu pojedynek stał się nieco bardziej wyrównany. JD sprytnie uniknął próby wczesnego Coup de Grace i bezlitośnie obijał Finna w okolicach narożnika. Następnie zamknął Bálora w solidnym Chin Locku, a chwilę później wymierzył mu efektowny Slingshot Twisting Senton, po którym zobaczyliśmy nearfall. Finn znalazł w sobie siły na kontratak. Po udanej ucieczce przed akcją rywala wymierzył brutalne GTR, poprawiając je serią ciosów oraz mocnym Double Stompem w brzuch.

W końcowej fazie starcia obaj zapaśnicy wymieniali szybkie ataki. JD spróbował zaryzykować i chciał wykonać Moonsault z narożnika. Bálor wykazał się jednak świetnym refleksem, wystawiając kolana w obronie. Zdezorientowany McDonagh błyskawicznie zainkasował Running Dropkick. Po tym ataku Finn wszedł na górną linę i bez cienia litości dobił dawnego przyjaciela morderczym Coup de Grace, zgarniając upragnione zwycięstwo.

Zwycięzca: Finn Bálor

Chwilę po końcowym gongu Dominik Mysterio wpadł do ringu i zaatakował Finna od tyłu. Po serii uderzeń przygotował Bálora do 619, ale Irlandczyk błyskawicznie skontrował świetnym Clotheslinem i Dropkickiem. Kiedy Finn próbował ponownie wejść na narożnik, poobijany JD McDonagh w ostatniej chwili zdążył wyciągnąć Dominika poza ring w bezpieczne miejsce.

Wydarzenia na zapleczu

Kamera przeniosła się do Jackie Redmond, która przeprowadzała wywiad z GUNTHEREM. Zapytała zawodnika, jak się czuje po swoim wielkim zwycięstwie nad Sethem Rollinsem. GUNTHER odparł, że czuje się wręcz fantastycznie i definitywnie udowodnił, że miał absolutną rację we wszystkim, co wcześniej powiedział. Kiedy Jackie zapytała, czy on i Paul Heyman wiedzieli o ataku Brona Breakkera, Ring General stanowczo uciął temat. Zaznaczył, że nie ma żadnego „my i Paul Heyman”. Paul jest mu po prostu winny dużą przysługę. Na koniec zapowiedział z pełnym przekonaniem, że wkrótce zdobędzie mistrzostwo.

Nagle w kadrze pojawił się LA Knight. Przekazał GUNTHEROWI gratulacje, mówiąc, że jest to powitanie „od jednego zwycięzcy z WrestleManii dla drugiego”. Szybko jednak ostudził jego radość, przypominając, że Seth Rollins nie jest jedynym zawodnikiem, który ma oko na główną nagrodę. Następnie Knight złośliwie wyśmiał GUNTHERA, rzucając mu prosto w twarz, że ktokolwiek potrzebuje przewagi trzech na jednego, by wygrać walkę, tak naprawdę wcale nie jest zwycięzcą.

Rhea Ripley Żegna Się z RAW

Kamera ponownie przeniosła się na zaplecze, gdzie Rhea Ripley odbyła pożegnalną rozmowę z IYO SKY. Rhea oświadczyła, że The Eradicator udaje się oficjalnie na SmackDown, jednak jest w pełni przekonana, że IYO bez problemu poradzi sobie sama w rosterze RAW. Obie zapaśniczki serdecznie się uściskały, po czym IYO odeszła. Chwilę później obok Rhei przeszła uśmiechnięta Liv Morgan. Mistrzyni ze złośliwą pewnością siebie rzuciła, że z pewnością wkrótce znowu się spotkają. Rhea odpowiedziała krótko i chłodno, że nie może się doczekać.

Rodzinne porachunki The Bloodline na zakończenie RAW

Kamera pokazała podjeżdżający do garażu samochód, z którego wysiadł Roman Reigns. Jimmy i Jey Uso przywitali go w gorilla position, a on od razu kazał im dołączyć do niego w ringu. Chwilę później cała trójka wspólnie udała się w kierunku ringu.

Roman rozpoczął przemowę od wezwania publiczności w Vegas, aby go uznała. Przyznał, że miał zamiar streszczać się, mówiąc wyłącznie o biznesach i przyszłości, ale skoro wpadł na swoich kuzynów, najpierw chce omówić sprawy rodzinne. Wyznał szczerze, że bardzo mu tego brakowało – ich pełnego zaufania, szacunku, podziwu oraz wspólnego robienia interesów. Przypomniał, że przez to CM Punk pozwala sobie na gadanie bzdur, a jacyś raperzy z lat 90. w ogóle o nich wspominają. Zwracając się do Jeya, przypomniał mu jego fazę na „Yeet” i wypomniał, że teraz podbijają do niego jacyś skończeni muzycy. Roman stanowczo podkreślił, że to wcale nie jest w ich stylu.

Zamiast tego uniósł w górę zaciśniętą pięść, nazywając ją prawdziwym symbolem ich potęgi. Kiedy trzymają się razem, nikt nie może ich ruszyć, co udowadniali, rządząc tym biznesem nieprzerwanie przez cztery lata. Roman zapewnił, że wcale nie prosi ich o służbę, ale pragnie, by znów byli z nim związani więzami krwi i ramię w ramię stanęli u jego boku. W odpowiedzi Jimmy zapewnił w imieniu swoim i brata, że Roman już zawsze będzie ich Wodzem. Po tych słowach obaj Uso unieśli palce ku niebu.

Nagle tę chwilę przerwała muzyka Jacoba Fatu. Kiedy Fatu wszedł do ringu, Roman zauważył, że minęło sporo czasu od ich ostatniego spotkania. Założył, że Jacob pojawił się tu tylko z jednego z dwóch powodów – po to, aby oddać mu hołd. Fatu natychmiast temu zaprzeczył. Roman zasugerował więc, że chodzi o tytuł mistrzowski. Jacob sprostował stanowczo: on wcale nie chce tego pasa, on go po prostu potrzebuje. Dodał, że nie przyszedł tu, by zostać nowym Tribal Chiefem, ale potrzebuje absolutnie wszystkiego, co wiąże się z pozycją Wodza: lukratywnego kontraktu obuwniczego, prywatnego odrzutowca, Rolexa, kolejnych samochodów, większego domu i lepszych szkół dla swoich dzieci. Zapowiedział, że zrobi wszystko, co konieczne, i na gali Backlash pokaże, że idzie na całość, nie trzymając nogi na hamulcu.

Ku zaskoczeniu fanów Roman całkowicie przyznał mu rację. Stwierdził, że on również życzy mu tego luksusowego życia. Zastanawiał się na głos, czy Jacob zdoła go pokonać, a jeśli tak – czy faktycznie udźwignie ogromny ciężar noszenia tego tytułu. Kazał mu jednak spojrzeć na sprawę z drugiej strony: czy w przypadku porażki Fatu będzie w stanie przełknąć dumę i wreszcie go uznać. Roman przypomniał, że na samym szczycie góry powietrze jest bardzo rzadkie. Na koniec ogłosił, że daje mu resztę tygodnia na przemyślenia. Nie oczekiwał natychmiastowej odpowiedzi, zapowiadając po prostu spotkanie w przyszłym tygodniu. Zanim niezwykle emocjonujące RAW zeszło z anteny, Roman kazał jeszcze braciom Uso przemówić narwanemu Jacobowi do rozsądku.

Exit mobile version