Roman Reigns o swojej przyszłości, Hollywood i jego roli w WWE
W najnowszym wywiadzie dla Complex, Roman Reigns poruszył wiele kwestii dotyczących swojej osoby. WWE World Heavyweight Champion opowiedział o swojej pozycji w WWE jako Tribal Chief, swoich ambicjach w Hollywood, oraz również zdradził plany na swoją przyszłość.
Wygląda na to, że Roman Reigns rozwija swoją karierę jako aktor, podążając śladami Johna Ceny, The Rocka i Dave’a Bautisty. Już niedługo w kinach zobaczymy film Street Fighter, gdzie Roman wciela się w rolę Akumy, która według niego, dzieli wiele cech z postacią Tribal Chiefa.
Myślę, że byłem brany pod uwagę do zagrania tej roli, którą również otrzymałem, dzięki wielu podobieństwom które łączy Tribal Chiefa i Akume. Od początku to powtarzałem. Nie jestem dobrym gościem, nie jestem złym gościem, jestem po prostu tym gościem, i zawsze tak się czułem będąc w WWE.
Reigns wspomniał o wymogu „przeprogramowania się” na aktora, po spędzeniu tyle czasu występowania w WWE, co ostatecznie nie sprawiło mu problemów w zagraniu swojej roli w Street Fighterze.
Będąc na planie, czułem się bardzo komfortowo. Jedyna różnica to nie występowanie przed liczną publicznością.
Wytłumaczył również jak udało mu się pozostać konkurencyjnym. Na planie starał się odegrać daną scenę tak, by usłyszeć od ekipy filmowej taki „pop”, do którego jest przyzwyczajony w WWE.
Dzięki mniej napiętemu grafikowi, Roman Reigns jest w stanie połączyć Hollywood oraz bycie Tribal Chiefem. W tym samym czasie, nowa generacja WWE nabiera kształtów, co zmienia nastawienie World Heavyweight Championa do roli, którą może odegrać w ich rozwoju. Według niego pojedynek z nim to teraz coś więcej niż nagłówek bądź wyniesienie kogoś w górę.
W tym momencie mojej kariery w którym się teraz znajduję, jest odpowiedzialność pomocy przyszłym gwiazdom. Dać im czas by poznali moje doświadczenie i to co pozwala osiągać mi sukcesy.
Lecz młodsi zawodnicy nie mają takiego dostępu do weterana jaki on sam miał na początku swojej kariery, co Reigns sam przyznał.
Kiedyś, Undertaker, który zawsze był obecny w szatni, pozostawiał efekt mentora. Ja po prostu nie jestem zawsze na miejscu, więc ci młodsi nie mogą mnie za bardzo użyć jako zasób.
Tribal Chief przy tym podkreślił, jak ważnym momentem dla innego zawodnika jest szansa pracy z nim.
To jedna sprawa mieć ze mną mecz. Inną rzeczą jest być tym, który ma dostać pałeczkę po mnie, albo którego kariera ma poszybować do góry po starciu ze mną. Jeżeli jesteś ze mną w ringu, twoja wartość idzie do góry. Brzmi to arogancko, ale nie takie jest tego znaczenie. To znaczy że jeżeli wejdziesz ze mną do ringu, dostaniesz moją najlepszą wersje.
Roman Reigns także ujawnił, co jest potrzebne, aby znaleźć się na samym topie i z niego nie spaść. Na swoim przykładzie oraz Johna Ceny, przyznał że gwiazdy takiego pokroju tworzy się latami. Żeby znaleźć się na samym szczycie potrzebna jest ambicja, wytrzymałość, pracowitość, a w tym wszystkim konsystencja.
Według WWE World Heavyweight Championa trzeba przezwyciężać wszystkie przeszkody jeśli chce się być kolejną twarzą WWE. Jedyną taką osobą w tym momencie jest The American Nightmare, Cody Rhodes.
Czy jesteś w stanie udźwignąć ten ciężar? Nie jest to proste, w końcu to multi-miliardowa maszyna. Jest tylko jedna osoba, która ma do tego możliwość i jest nią Cody.
Teraz, gdy ta odpowiedzialność spada na Cody’ego, rozwój młodszej generacji oraz nowa możliwość wstępu do świata Hollywood, jedyne pytanie jakie się nanosi na usta, to co dalej z karierą Reignsa w WWE? Jego odpowiedzią nie jest szczególnie kolejne mistrzostwo.
Dostaje lekkie OCD pod względem opowiadania historii. Lubię mieć taką symetryczność w nich, spójną fabułę i tym podobne. Wszystko zależy od szczegółów.
Roman nawet prezentuje możliwość rozpoczęcia programu, z kimś całkowicie nowym, nawet jeśli by to miało być za kilka lat.
Wraz z dalszym rozwojem tych młodych, będą stwarzać sytuację, które będę mógł wykorzystać. Kiedy stopniowo będę schodził ze sceny, a oni przejmą stery, to może stworzyć takie wymarzone rywalizacje. A co jeśli Tribal Chief stoczy pojedynek z jednym z nich za 5 lat?
Więc kiedy Reigns otwarcie mówi o spowolnieniu kariery i wkraczaniu na nowe ścieżki poza WWE, dalej nie podaje ostatecznej daty końca Tribal Chiefa.
Jeżeli pozostanę w dobrej formie, i dalej będę wykonywał swoją część pracy, kto wie, może będę miał możliwość podjęcia całkowicie innej historii, takiej o której nikt nie myślał.
Choć Roman Reigns coraz bardziej otwiera się na inne projekty, jasno nam przekazuje, że wciąż ma wiele do zaoferowania w WWE. Jedyne co nam pozostało, to czekać jakie działania podejmie w niedalekiej przyszłości.
Jego najbliższym wyzwaniem będzie obrona pasu WWE World Heavyweight Championship podczas Money In The Bank 10 października, gdzie stoczy pojedynek z LA Knightem.
