Czasami najciemniej jest pod latarnią. Czy jednak można tchnąć nowe życie w tak obumarłe ciało? – Finn Balor
Szczerze mówiąc planując dzisiejszy post miałem zamiar pisać o Guntherze. Sytuacja Austriaka kolorową nie jest i chciałem podzielić się swymi przemyśleniami, na jego temat, z wami. Przeglądając jednak profil WWE na Instagramie natrafiłem na coś czego się nie spodziewałem. Oto swą szansę w starciu o tytuł WHC otrzymał Finn Balor. To skłoniło mnie do rewatchu samego RAW i napisaniu właśnie o Irlandczyku.
DEMON
Czy otrzymamy powrót do tegoż gimmicku? Pewnie nie. Trzeba jednak przyznać, że Finn Balor w Belfast pokazał nam, że nie potrzebuje Judgement Day by błyszczeć. I nie zrozumcie mnie źle…, „Jedna jaskółka wiosny nie czyni”, jednak gdy mówimy o Demonie wszystko co dobre, nawet ochłapy, jest bardzo potrzebne.
Problemy Balora
Los Finna Balora przesądził tak naprawdę fakt utworzenia z Doma i Liv pary liderów Judgement Day. Gwiazda tak wielkiego kalibru nie mogła się kryć w cieniu podrostka. Kolejne, zrozumiałe, inwestycje w Mysterio tworzyły coraz to nowe wizje. A gdzie w tym wszystkim Fergal? No właśnie. Gęsta atmosfera i rosnące ego zaczęły dusić Irlandczyka. Duma to punkt zapalny każdego mężczyzny.
(I znowu) Wrestlerskie Losy
I tak Finn i jego ekipa zaczęli chodzić różnymi ścieżkami. Rozłąką pachniało nie raz… nie dwa. Stało się to tak oczywiste, że nie mówiono już „Czy?” a bardziej „Kiedy?”. Jednak WWE odkładało to w czasie. Po ostatnim występie zrodziło się nowe pytanie „Dlaczego?”
Dlaczego….
…Finn Balor ma dalej uczestniczyć w czymś co wydaje się być dla niego „zamkniętą kartą”? Judgement Day nie potrzebuje go i vice versa. Po co więc pchać Irlandczyka w storyline dla obu stron zamknięty. Zwłaszcza, że sam Devitt udowadnia swoją indywidualną jakość. Czy więc brak wiary zespołu kreatywnego oraz ślepe inwestycje w złe, a przynajmniej nie te co trzeba, decyzje nie zabiły aktualnego momentum Finna? Tak się wydaje. Jedno jest pewne. Balor jest, w stu procentach, gotów by walczyć o swoją karierę indywidualnie. „Podobnie” zresztą jak Judgement Day. Kiedy więc WWE do tego dojrzeje?
Wrestling na mojej liście hobby pojawił się stosunkowo niedawno, jednak odkąd zacząłem się w nim zagłębiać, zacząłem także sporo nadrabiać. Głównie śledzę brandy SD, RAW i NXT ale z czasem będę chciał poszerzyć swój repertuar. Wszystko po to by dzielić się z Wami pasją do tej Sztuki.
Moi ulubieńcy to:
Roman Reigns (TOP),
Karrion Kross
Bayley
Lyra Walkyria
Tatum Paxley
Staram się też śledzić wrestlerskie losy Diany Strong.

