Site icon MyWrestling

Prezydent TKO odpowiada na krytykę fanów

TKO logo

tkogrp.com

Jeden z czołowych dyrektorów TKO zabrał głos w sprawie zmieniającego się oblicza programów WWE oraz wyjaśnił, dlaczego nie wszystkim musi się to podobać.

Prezydent TKO Group, Mark Shapiro, pojawił się niedawno na Uniwersytecie Alabamy. Podczas spotkania z niewielką grupą studentów poruszył szeroki zakres tematów branżowych, w tym poziom zaangażowania TKO w kierunek kreatywny WWE, szczególnie w kwestii coraz częstszego udziału celebrytów w telewizji.

Shapiro odniósł się do tego tematu bezpośrednio. Jako przykłady działań mających na celu zwiększenie rozpoznawalności marki w głównym nurcie wskazał takie nazwiska jak Logan Paul, Pat McAfee oraz gwiazdy NBA: Tyrese Haliburton i Jalen Brunson.

Wydajemy o wiele więcej pieniędzy na marketing marki i treści. A kiedy to robisz, zyskasz jednych ludzi, ale też przepędzisz innych. Nie podoba im się to czy tamto. Narzekają, że jest za drogo albo mówią: ,,Mój Boże, żeby oglądać WWE, muszę kupić Netfliksa, który tyle kosztuje, muszę oglądać SmackDown na USA, muszę mieć CW, więc potrzebuję kablówki. A teraz jeszcze muszę płacić za ESPN” W ten sposób można bardzo szybko narobić sobie wrogów.

To swoiste balansowanie na linie odzwierciedla szerszy kierunek, w którym zmierza współczesny świat sportu i rozrywki. Negatywne komentarze zaczęły się pojawiać tuż po pierwszej nocy WrestleManii. Shapiro szybko zauważył, że takie wieloplatformowe podejście nie dotyczy wyłącznie WWE.

Czytałem dzisiaj pewien artykuł. Jeśli chcesz obejrzeć w tym roku wszystkie mecze Yankees, od sezonu regularnego aż po play-offy, musisz śledzić je na dziesięciu różnych platformach. Kosztuje to tysiąc dolarów, gdy zsumujesz wszystko, co trzeba wykupić. Tak po prostu wygląda dzisiaj świat

 

Exit mobile version