Wczoraj w Itabashi w Tokio odbyła się inauguracyjna gala federacji Girls Pro Wrestling Rose, którą obejrzał komplet 172 widzów.
Generalna menadżerka, legendarna Megumi Kudo, zaprezentowała pas Rose World – czysto białe mistrzostwo z białą różą w samym jego centrum. Jest to świadome odejście od tradycji „czerwonego pasa”, który definiował najważniejsze wyróżnienie w japońskim wrestlingu kobiet od czasów All Japan Women’s Pro-Wrestling.
Argumentacja Kudo była równie elegancka, co sam pas:
„To oznacza, że może on zostać zabarwiony na dowolny kolor. Są róże czerwone i są róże niebieskie – to same zawodniczki nadadzą mu barwę” – wyjaśniła w rozmowie z Tokyo Sports.
„To nie jest kolor narzucony im z góry. Symbolizuje to, że każda wrestlerka sprawi, iż zakwitnie jej własny kwiat. Biel może stać się czymkolwiek” – dodała.
Debiutanckie show było, według opisu samej Kudo, „wyjątkiem wśród wyjątków” – Yuki Mashiro była jedyną członkinią Rose biorącą udział w gali, a reszta karty została oparta na gościach. Pierwsza mistrzyni zostanie wyłoniona w Battle Royal podczas drugiej gali federacji w Shinkibie
Megumi nie zamierza przepraszać za narzucone tempo:
„W dzisiejszych czasach wszystko dzieje się szybko. Musimy stale dostarczać tematów do rozmów. Chcę generować szum wokół nas w tak błyskawicznym tempie, by każdy, kto przegapi choćby jedno show, czuł, że nie jest w stanie nadążyć”.
Słowo „World” w nazwie tytułu nie jest jedynie ozdobnikiem. W kwietniu Kudo uczestniczyła w tygodniu WrestleMania w Las Vegas, gdzie została wprowadzona do Hall of Fame organizacji GCW. Wykorzystała tę okazję do skautingu talentów z całego świata.
„Na świecie wciąż istnieją niesamowite federacje i wrestlerzy; jest tak wiele osób, które chciałabym zobaczyć w Japonii. Skoro tytuł ma w nazwie World, zdecydowanie chcę, aby ci sportowcy o niego walczyli”.

