Site icon MyWrestling

Małe arcydzieło – WWE EVOLUTION

WWE Evolution 2025

wwe.com

Wrestlingowy weekend pełen skrajnych emocji za nami. Evolution śmiało aspiruje nam do miana „małego arcydzieła”.

Tak jak w 2018 roku Evolution z rewolucjonizowało kobiecy wrestling tak w tym… no właśnie. Co stało się w tym?

wwe.com

W poprzednim artykule wspominałem, że żeńska dywizja nie należy do bezproblemowych. W gruncie rzeczy największym problemem miał się okazać brak odwagi w wykorzystywaniu potencjału pań. Niedzielna gala Evolution udowodniła, że dokładnie tak jest.

Wydarzenie to kipiało od emocji, ringowej jakości, pomysłowości i wielkich nazwisk. Nie zważając na to czy chodziło o pojedynki czy też mecze w grupach. Gala perfekcyjna nie była, ale z pewnością była najlepszą w tym roku. Tego wszystkiego zdecydowanie nie można zmarnować.

Wielkimi krokami zbliża się SummerSlam i już wiemy, że zobaczymy nań Triple Threat o główne złoto RAW pań i pojedynek o pas IC. Wiemy też, że zwyciężczyni Battle Royal z Evolution, jest pretendentką i swój bój stoczy na Clash in Paris, na końcu sierpnia.

Kolejnym krokiem są tygodniówki. To one są odpowiedzialne za realizowanie tak ważnego storyline. Tam także potrzeba jak największego zaangażowania kobiet. Bo walka Tiffany z Trish udowadnia jak ważna w wrestlingu jest dobra podbudowa. Mimo, że sama batalia do bardzo złych nie należała.

Podsumowując, gala WWE Evolution to absolutny banger warty do obejrzenia. Ja osobiście wrócę do niej już po SummerSlam by porównać sobie oba wydarzenia.


Obserwuj nas na: twitter.com/MyWrestling2015
Śledź nas na: facebook.com/mywrestlingpl


Exit mobile version