W styczniu pojawiły się doniesienia o jej potencjalnym transferze do Raw. Sama zainteresowana zaznaczyła jednak, że nie spieszy się z awansem do głównego rosteru WWE.
Blake Monroe zadebiutowała w federacji podczas odcinka NXT emitowanego 10 czerwca 2025 roku. Nie minął rok, a Brytyjka zdążyła stoczyć kilka ciekawych rywalizacji oraz sięgnąć po tytuł North American, który następnie straciła.
Tak szybki rozwój kariery mógł sugerować awans do głównego rosteru WWE. Jednak w niedawnym wywiadzie w podcaście Not Sam Wrestling zawodniczka podkreśliła, że wciąż ma wiele niedokończonych spraw w NXT.
„Nigdzie mi się nie spieszy. Jak już mówiłam, wciąż mam tu mnóstwo do zrobienia. Tak naprawdę ledwo z kimkolwiek rywalizowałam. Jordynne Grace zmarnowała mi sporo czasu, a teraz Jaida Parker biega za mną, ale jest tyle zawodniczek, z którymi chcę się zmierzyć. Nawet nie zbliżyłam się jeszcze do głównego tytułu kobiet. Przede mną naprawdę dużo pracy.”
Przy okazji zapowiedzianej walki na wtorkowe NXT Monroe odniosła się do kontrowersyjnej utraty tytułu. Do zmiany mistrzyni doszło po nieudanym finiszu, który ostatecznie doprowadził do zwycięstwa Thei Hail. Zawodniczki zmierzą się ponownie w turnieju Speed Contenders.
„Odegram się w przyszłym tygodniu, i to w mniej niż trzy minuty. […] Tak naprawdę też odniosłam kontuzję. Uszkodziłam całą chrząstkę w żebrach. Święta spędziłam więc obwiązana bandażami, przechodząc rehabilitację i myśląc o tym, co zrobię Thei Hail, a potem ostatecznie nawet nie doszło do naszej walki.”

