Jednym z najgłośniejszych programów w TNA w 2026 roku jest rywalizacja The Hardys z The Righteous (Vincent i Dutch). Fani szybko zauważyli, że feud nawiązuje nie tylko do czasów „Broken” Matta Hardy’ego, ale również do klimatu kreowanego przez zmarłego Braya Wyatta.
Podczas występu w programie „Rewind Recap Relive” Matt Hardy zdradził, że Vincent i Dutch byli kiedyś brani pod uwagę do dołączenia do WWE jako członkowie nowej grupy Braya Wyatta.
– Był taki moment, kiedy Windham (Bray Wyatt) był bardzo zainteresowany sprowadzeniem The Righteous do WWE, gdy rozwijał postać The Fienda. Dużo ze sobą rozmawiali i wymieniali pomysłami.
Były mistrz świata dodał, że właśnie dlatego między nim, Brayem Wyattem i The Righteous istnieje szczególna więź twórcza. Według Hardy’ego wszyscy oni tworzą postacie wykraczające poza standardowy wizerunek wrestlera.
– W pewnym sensie wszyscy czujemy się jak rodzina. Szczególnie dotyczy to postaci większych niż życie, niemal nadludzkich, które robią niezwykłe rzeczy i nie przypominają zwykłych ludzi walczących w ringu – wyjaśnił.
Choć plany sprowadzenia The Righteous do WWE ostatecznie nie zostały zrealizowane, słowa Hardy’ego pokazują, że Bray Wyatt miał konkretną wizję dalszego rozwijania swojego uniwersum i widział Vincenta oraz Dutcha jako jego część.
Fan wrestlingu od 2013 roku. Śledzi WWE, NJPW oraz AEW. Jest w MW od lutego 2020. Pisze głównie wyniki AEW, ale czasem wpadną niezwykłe artykuły. Ulubionymi zawodnikami są Cm Punk, Kenny Omega, Aj Styles i Chris Jericho.

