Kenny Omega podzielił się swoimi przemyśleniami na temat decyzji TNA o wycofaniu zawodników z ich zaplanowanych walk przeciwko gwiazdom AEW.
Nic Nemeth i Leon Slater mieli w nadchodzących tygodniach zmierzyć się z MJF-em i Ricochetem. Niedawno ujawniono jednak, że walki te nie odbędą się z powodu „konfliktów między partnerami”.
Kenny Omega udzielił ostatnio wywiadu Jonowi Albie ze Sports Illustrated, w którym skomentował całą sytuację:
„Jeśli zbyt długo przebywasz w bańce i nie dostrzegasz tego, co istnieje poza nią, ani tego, jak mała jest twoja własna bańka… w tym przypadku mówimy o wrestlingu, to myślę, że zaczynasz napotykać problemy takie jak ten. Ktoś zaczyna myśleć, że jest lepszy od kogoś innego, że nie ma powodu do współpracy i nie dostrzega korzyści. Tacy ludzie widzą jedynie negatywy i wady. Wciąż uważam, że jesteśmy w miejscu, w którym wrestling może być czymś więcej, niż jest obecnie. Naprawdę myślę, że gdyby istniały sytuacje, w których wszyscy moglibyśmy zgodnie współpracować, to cały biznes jako całość ruszyłby w bardziej pozytywnym kierunku, widzielibyśmy bardziej pozytywny trend. Rozumiem, że przy takich kwotach, jakie wchodzą w grę, jest to bardzo drażliwy temat i delikatna kwestia”.
„Jeśli dojdziemy do punktu, w którym zaczniemy współpracować lub wystawiać zawodników do walk przeciwko talentom powiązanym na przykład z WWE, staje się to drażliwym tematem w kwestii tego, jak to promować? Kto wygrywa? Kto przegrywa? Nie mówię tego konkretnie w sensie tego, kto wygrywa, a kto przegrywa na papierze, ale mam na myśli to, kto wygrywa, a kto przegrywa jako federacja? Kto wyjdzie z tego starcia jako silniejsza marka, a kto będzie wyglądał na kogoś, kto coś na tym układzie zyskał?”
Omega dodał, że jeśli w przyszłości pojawi się kolejna okazja, porozmawia o tym z Tonym Khanem:
„Uważam, że ostatecznie, gdyby każdy usiadł i spróbował znaleźć sposób, aby to zrealizować, jest to jak najbardziej wykonalne. Widzieliśmy to w innych sportach, w mediach. To nie jest rzecz unikalna tylko dla wrestlingu. Można by stworzyć coś naprawdę fajnego, łącząc dwie siły, których normalnie nigdy nie zobaczylibyście razem na ekranie, by współpracowały lub stanęły przeciwko sobie. Zawsze byłem może nieco nierealistyczny w takim toku myślenia, ale zawsze byłem przynajmniej gotowy to rozważyć, gdyby nadarzyła się okazja”.
„Naprawdę wierzę, że biorąc pod uwagę to, jak z pasją podchodzę do idei współpracy z każdym, Tony wysłuchałby mnie i również rozważył ten pomysł. Myślę, że byłoby to świetne dla fanów i w ostatecznym rozrachunku przyniosłoby to same korzyści dla całego świata zawodowego wrestlingu”.

