Wrestlingowe portale społecznościowe obiegło nagranie z Live Eventu, na który KO opuszcza arenę utykając.
W WWE dalej nikt nie wie co się działo z Kanadyczykiem. Jego trudności z chodzeniem były tak duże, że poprosił o pomoc w zejściu z areny. Sytuacja wyglądała poważnie, szczególnie, że KO dopiero co wrócił po kontuzji szyi, która wykluczyła go z akcji na ponad rok. Jednak jak informuje Dave Meltzer, cała akcja była jedynie zaplanowanym workiem i Kevin Owens realnie nie odniósł żadnej kontuzji.
Wrestling poznawałem poprzez Bravo Sport i oglądanie powtórek na Extreme Sport Channel. Od kilku lat aktywnie działam w mediach społecznościowych związanych z wrestlingiem. Głównie oglądam WWE, a wśród moich ulubionych zawodników znajdują się The Miz, Roman Reigns, Adam Cole czy Kevin Owens.

