CM Punk zapewnił sobie walkę o World Heavyweight Championship z Sethem Rollinsem, wygrywając main event Monday Night RAW. W starciu na zasadach Triple Threat okazał się lepszy od Jey’a Uso i LA Knighta. Jednak zaraz po jego zwycięstwie wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.
Punk pokonał Gunthera na SummerSlam, zdobywając World Heavyweight Championship. Stracił ten tytuł jednak chwilę później, gdy Rollins wykorzystał swoją walizkę Money in the Bank. Od tamtej pory Punk nieustannie domagał się rewanżu, a jego starania doprowadziły go do dzisiejszej walki o miano pretendenta. Jey Uso, który sam wcześniej przegrał z Guntherem również liczył na odzyskanie pasa, a LA Knight szukał swojej pierwszej szansy na zdobycie mistrzostwa świata.
Ostatecznie Punk przypiął Uso. Nie było mu jednak dane, aby pocieszyć się z tej ważnej wygranej, gdyż po chwili na arenie pojawił się Rollins, który wraz z Bronsonem Reedem i Bronem Breakkerem brutalnie go zaatakował. Wydawało się, że Seth zakończy wieczór jako zwycięzca, lecz Breakker niespodziewanie odwrócił się przeciwko niemu i wbił się w niego potężnym Spearem.
Publika zamarła, a Reed po krótkiej wymianie słów z Breakkerem, dołączył do niego i dołożył Tsunami na Rollinsie. W ringu pojawił się Paul Heyman, który uniósł ręce obu zawodników w geście triumfu. Bron jednocześnie podniósł wysoko do góry World Heavyweight Championship.

