Charlotte Flair, była mistrzyni kobiet, napisała mocny artykuł dla „The Player’s Tribune”, w którym porusza temat niesprawiedliwego traktowania starszych zawodniczek. Zwróciła uwagę na to, jak branża wrestlingu bardzo różnie traktuje starzenie się w przypadku mężczyzn i kobiet.
Flair, która ma 39 lat, wyjaśniła, że w świecie wrestlingu jest już uważana za starą, mimo że jest młodsza od wielu czołowych męskich gwiazd. Zauważyła, że jest młodsza od Cody’ego Rhodesa, Romana Reignsa i CM Punka – wszystkich zapaśników, którzy nadal są uważani za będących w szczytowej formie.
Flair opisała, jak podwójne standardy wpływają na historie, które zapaśniczki mogą opowiadać. Zawodnicy mają długie kariery, w których mogą rozwijać swoje postacie przez wiele lat. Z drugiej strony mamy zawodniczki, które po prostu się wymienia, gdy osiągną pewien wiek.
„The Queen” wyraziła swoją frustrację z powodu tego niesprawiedliwego traktowania. Chce by kobiety miały takie same możliwości jak mężczyźni.
Dla mężczyzn – i mówię to z wielkim szacunkiem dla wymienionych przeze mnie panów – nie ma czegoś takiego jak 'starzenie się’. Ale dla kobiet? Zasady są po prostu inne. Kobiety, choć brzmi to depresyjnie, są doceniane tylko, gdy są młode.
Flair wyraziła nadzieję, że w przyszłości 40-sto i 50-cio letnie zawodniczki będą mogły wciąż rywalizować i być ważną częścią wrestlingowych wydarzeń.
Jeden z redaktorów portalu MyWrestling. Fan wrestlingu od 2013 roku. Najbardziej upodobał sobie WWE, o którym pisze najczęściej. Śledzi również poczynania polskiej sceny. Prywatnie oprócz wrestlingu interesuje się piłką nożną oraz dartem.

