MJF broni tytułu mistrza świata AEW mężczyzn na AEW Dynasty. Triumf nad Kennym Omegą
Fot. AEW
W ostatnich tygodniach śledziliśmy rywalizację pomiędzy mistrzem świata AEW mężczyzn MJF-em i Kennym Omegą. Walka była mocno promowana przez AEW. Stawką był najważniejszy tytuł w męskiej dywizji.
„The Cleaner” długo walczył o prawo do starcia z mistrzem. Wcześniej stracił tę szansę z powodu porażki z Andrade El Idolo. Potem jego problemem był Swerve Strickland, z którym toczył zaciekły feud o miano pretendenta do tytułu AEW World. Na jednym z odcinków Dynamite, „The God” wygrał z nim walkę o title shota na wspomniane mistrzostwo, co doprowadziło go do konfrontacji z Maxwellem na Dynasty.
MJF po niesamowitej walce, w której Kenny Omega wykonał między innymi One Winged Angel z narożnika, obronił mistrzostwo świata AEW mężczyzn.
Końcówka pojedynku była bardzo chaotyczna i emocjonalna. Omega chciał wykonać One Winged Angel, ale przez przypadek trafił sędziego kopnięciem z kolana. MJF zaatakował low blowem… „The Cleaner” dopiął swego i zaaplikował Maxowi One Winged Angel, lecz sędzia zastępczy doliczył do dwóch. MJF uderzył Kenny’ego swoim pierścieniem, po czym dołożył Tombstone z ring apronu na stół. W ringu wykonał jeszcze Piledrivera, po którym odliczył Omegę do trzech.
To była świetna rywalizacja na przestrzeni tych paru tygodni, którą we wspaniały sposób zwieńczono na Dynasty. MJF robi świetną robotę jako mistrz i jest genialnym wrestlerem, choć jako fan Kenny’ego Omegi chciałem, żeby to Kanadyjczyk został nowym mistrzem.
Doceniam w ogóle, że nadal mogę oglądać swojego ulubionego wrestlera, bo po tym co przeszedł, wcale nie było to nic pewnego.
