Zamieszanie wokół Arabii Saudyjskiej – zaległości finansowe, wściekli zawodnicy, co dalej…

Choć ostatnia gala WWE Crown Jewel, wypadła nieźle, tak wydarzenia tuż po niej obiły się szerokim echem w świecie wrestlingu. Wszystko przez to, że gwiazdy WWE utknęły w Arabii Saudyjskiej i dotarły do USA ze sporym opóźnieniem. Jak donosi jeden z byłych komentatorów WWE – Hugo Savinovich, wcale nie chodziło o opóźnienie samolotu, a była to decyzja samej Arabii. Ich książę koronny i następca tronu Muhammad bin Salman miał pokłócić się bowiem z Vincem McMahonem.

Zarówno Hugo Savinovich, jak i Dave Meltzer informują, że WWE nie otrzymało zapłaty za ostatnią galę Super ShowDown od Arabii, a jak wiadomo, w grę wchodzą tutaj grubo ponad milionowe kwoty. Roster WWE miał być tego świadomy. Z tego powodu Vince McMahon zdecydował, że nie pozwoli transmitować gali Crown Jewel w arabskiej telewizji. Miał to omówić na spotkaniu z bin Salmanem, jednak ten nawet się na nim nie zjawił. To jeszcze bardziej zdenerwowało McMahona.

Całe te zamieszanie i napięta sytuacja doprowadziła do tego, że niektórzy z gwiazd WWE mieli powiedzieć, że więcej nie polecą do Arabii Saudyjskiej i, że „nie mogą doczekać się opuszczenia federacji”. Ci również byli zdenerwowani, ponieważ musieli pozostać w Arabii, podczas gdy Vince McMahon i reszta najważniejszych osób w WWE, wyleciała do USA prywatnymi samolotami.

Ponoć gwiazdy WWE poczuły się w tej sytuacji opuszczone i według nich, byli tylko pionkami.

Niektórzy wyrazili swoje niezadowolenie w mediach społecznościowych. W pewnym momencie widoczne było także zaniepokojenie, gdyż m.in. Rusev prosił na Twitterze o modlitwy. Gwiazdy WWE wiedziały już wtedy, że to Arabia stoi za całą tą szopką.

Razem z gwiazdami WWE czekał również Cain Velasquez, podczas gdy Brock Lesnar, Paul Heyman, Tyson Fury, Hulk Hogan, Jimmy Hart i Ric Flair odlecieli prywatnymi samolotami.

Na tę chwilę, ciężko powiedzieć jak będzie wyglądała dalsza współpraca WWE z Arabią Saudyjską, ale sytuacja jest naprawdę napięta.