WWE Super Show-Down 2018 – Opinia

Jesteśmy już 2 dni po „największym” live evencie w historii WWE, czyli gali Super Show-Down, która odbyła się w Melbourne w Australii. Ja galę obejrzałem wczoraj i jestem zdania, że wypadła ona solidnie. Nie nastawiałem się na to, iż będzie to gala roku, ale oczekiwałem, że będzie to coś lepszego niż Greatest Royal Rumble. Moim zdaniem show w Australii wypadło dużo lepiej od arabskiego eventu, a gala stała na wyższym poziomie. Wizualnie wyglądało, to przyjemnie, a stage bardzo kojarzył mi się z tym, który był podczas WrestleManii 32. Show oglądało na żywo 70,309 fanów, co jest bardzo dobrym wynikiem.

Odbyło się 10 pojedynków, a tym najważniejszym było starcie Triple H’a z The Undertakerem, które zapowiadane było jako „Last Time Ever”. Oprócz walki wieczoru mogliśmy oglądać walki rewanżowe z Hell In A Cell i SummerSlam. AJ Styles zmierzył się z Samoa Joe po raz 3, a stawką było oczywiście WWE Championship. Charlotte powalczyła z Becky Lynch, która jak wiemy odebrała mistrzostwo Flair na HIAC. Daniel Bryan i The Miz odbyli walkę o miano pretendenta do WWE Title, która zakończyła się dosyć zaskakująco. Nie pozostało mi nic innego, jak zaprosić was do mojej subiektywnej opinii i oceny walk. Miłej lektury!


WWE SmackDown Tag Team Championship Match

The New Day (Kofi Kingston & Xavier Woods) vs The Bar (Cesaro & Sheamus)

Był to solidny opener. Walka prowadzona była w szybkim tempie, a obie drużyny zostały nieźle zabookowane w tym pojedynku. New Day pokazało to, iż zgranie, to u nich ważny atrybut i wyprowadzali oni kilka efektownych akcji z początku starcia. Nie czułem w ogóle tego, że jest to walka o pasy mistrzowskie. The Bar ani razu, nie było blisko wygranej i nie pokazano tego, że faktycznie lada moment, mogą oni zdobyć tytuły. Z racji tego, iż „Nowy Dzień” zdobyli pasy nie tak dawno, to raczej mało prawdopodobna była utrata pasów na rzecz Cesaro i Sheamusa. Fajna walka, ale była ona raczej na poziomie tygodniówki, a nie PPV.

Zwycięzcy : The New Day (Kofi Kingston & Xavier Woods) 

Moja ocena : ** 3\4*


WWE SmackDown Women’s Championship Match

Becky Lynch vs Charlotte Flair

Pojedynek ten, podobał mi się bardziej niż walka z Hell In A Cell. Był on bardziej dynamiczny i zakończono go w logiczny sposób. Charlotte była osobą dominującą w tej walce i było to widać gołym okiem. Z tego względu, że zbliża się gala Evolution i tam zapowiedziano już walkę pomiędzy Becky i Charlotte, to spodziewałem się takiego rozwiązania. Tak, dyskwalifikacja była dobrym rozwiązaniem i zrobiono to, aby przeciągnąć feud obu pań do zbliżającego się Evolution. Lynch przegrywa, ale zachowuje tytuł i znów uciera nosa Charlotte. Wydaje mi się, że zabieg z DQ może być próbą wywołania heat’u na Becky, ale nie wierzę, iż uda się to federacji. Czego by oni nie wymyślili, to i tak Irlandka będzie cheer’owana.

Zwyciężczyni : Charlotte Flair (poprzez DQ)

Moja ocena : ***


Tag Team Match

Bobby Lashley & John Cena vs Elias & Kevin Owens

Szczerze mówiąc, to w ogóle nie interesował mnie ten pojedynek. Nawet nie wiem, co o nim napisać hah. Lashley przez prawie całą walkę był obijany, a Owens i Elias prowadzili starcie pod własne dyktando. Oczywiście w pewnym momencie, w ringu pojawił się Johnnnnnn Cena, który to wykonał 5 ruchów na ex Samsonie i zakończył ową walkę. Ten jego nowy finisher, jest żałosny i mam nadzieje, że nie będzie go już używał (pewnie i tak będzie go robił). Walka do zapomnienia, nie wniosła ona nic ciekawego. Owens i Elias znów przegrywają, bo jakże miałoby być inaczej.

Zwycięzcy : Bobby Lashley & John Cena

Moja ocena : * 1\2*


Tag Team Match

The Iiconics (Billy Kay & Peyton Royce) vs Asuka & Naomi

Budowali, budowali i rozburzyli na Super Show-Down! mowa tu oczywiście o Naomi i Asuce, które to przez ostatnie tygodnie były mocno promowane na SmackDown. Już nie wspominam o pozycji Japonki i o reszcie, bo to temat na osobny artykuł. Jedynym plusem tej nudnej i krótkiej walki jest to, że wygrały Billie i Peyton. Cieszy mnie fakt, iż WWE dało im to wygrać, bo jak wiadomo rożnie to bywa. Australijki zebrały ciepłą reakcję od publiczności i to kolejny plus tego pojedynku.

Zwyciężczynie : The Iiconics (Billy Kay & Peyton Royce)

Moja ocena : * 1\4*


WWE Championship  No DQ & No Count-Out Match

AJ Styles vs Samoa Joe

Z tego feudu wyciągnięto już maksimum i idealnym miejscem na zakończenie tej rywalizacji była ta gala. Dobrze, że zakończono to tu i nie przeciągano tego, jak walk Stylesa z Nakamurą. Podobnie, jak na SummerSlam i HIAC tempo walki było dosyć wolne. Walka ta była inna niż 2 poprzednie, ponieważ tu skupiono się na storytellingu i był on tematem przewodnim. Podobał mi się booking AJ’a w tym pojedynku. Styles był gościem, który po prostu chciał ukarać Joe za to, co ten wyprawiał przez ostatnie tygodnie, w stosunku do rodziny fenomenalnego. W pewnym momencie skupiono się na tym,  Styles osłabiał urażone kolano Samoa. AJ wykorzystał uraz Joe i skrupulatnie doprowadził do sytuacji, w której to Samoa został zmuszony do poddania się. Był to No DQ Match, ale nie wykorzystano tu zbyt wielu przedmiotów, co według mnie wyszło na dobre walce. 

Zwycięzca : AJ Styles

Moja ocena : *** 1\2*


Six Women Tag Team Match

Riott Squad (Liv Morgan, Ruby Riott & Sarah Logan) vs Bella Twins & Ronda Rousey

Kolejne podłożenie Riott Squad’u stało się faktem, ale czy wynik mógł być inny? Nie, zdecydowanie nie. Po ostatnich incydentach z Brie trochę obawiałem się, że znowu dojdzie do czegoś złego. Na szczęście członkini Riott Squad’u dotrwały do końca bez żadnych uszkodzeń, co już jest plusem tego starcia. Drużyna Ruby, w pewnym momencie zaczęła dominować i trwało to, aż momentu pojawienia się Rondy Rousey. „Rowdy” włączyła swój „Rage mode”, po którym zdewastowała Logan i Morgan. Genialnie wyglądał ten rzut, który wykonała Rousey obydwu paniom. Walkę zakończył podwójny „Armbar” na wspomnianej dwójce, co również wyglądało efektownie.

Zwyciężczynie : Bella Twins & Ronda Rousey

Moja ocena : **


WWE Cruiserweight Championship Match

Cedric Alexander vs Buddy Murphy

Buddy Murphy i jego progres to coś wspaniałego! gościu, w tak krótkim czasie stał się czołową gwiazdą 205 Live i ja osobiście wróżę mu świetlaną przyszłość. Przejdźmy już do walki, która była zdecydowanie najlepsza podczas Super Show-Down. Panowie rozpoczęli z wysokiego C i walka rozpoczęła się momentalnie, bo Murphy niczym Kenny Omega zaaplikował Cedric’owi „V-Triggera”. Kapitalna to była walka, mimo iż trwała zaledwie 10 minut, to panowie pokazali się z naprawdę świetnej strony. To był wrestling, to był mecz kompletny + wspaniałe momenty, jak „Michinoku Driver” z narożnika czy genialna ofensywa i przepiękne kontry Murphy’ego. Cruiserzy udowodnili, że nie są tylko małpkami z fioletowego brandu, a naprawdę uzdolnionymi wrestlerami. Buddy zgarnął niesamowitą reakcję od australijskiej publiki i dodatkowo zdobył mistrzostwo. Cedric traci pas w odpowiednim momencie, teraz sytuacja wokół tytułu się odświeży.

Zwycięzca : Buddy Murphy

Moja ocena : *** 3\4*


Six Man Tag Team Match

The Shield (Roman Reigns & Seth Rollins & Dean Amborse) vs Dogs Of War (Braun Strowman & Drew McIntyre & Dolph Ziggler)

Walka ta dała nam jasny sygnał, że heel turn Dean’a Ambrose’a jest niemalże pewny i tak, jak na RAW dawano nam, małe znaki świadczące o tym, iż Dean się waha. Pojedynek ten był średni i mało emocjonujący. Według mnie, za długo to trwało, bo ponad 20 minut, a przez ten czas wydarzyło się niewiele. Jasne, było kilka fajnych spotów, jak „Spear” w barykady na Strowmanie, czy otocznie w ringu Reigns’a i Rollinsa i momenty zawahania „Lunatic Fringe’a”. Fajnie też wyglądało powalenie „Tarczy”, podczas wykonywania Triple Powerbombu, ale to tyle. Brakowało tu tych wspomnianych emocji  i minusem był zbyt długi czas pojedynku, który spokojnie mógł trwać krócej. Shield wygrywa i zapewne, jest to koniec tej rywalizacji. Choć znając WWE pociągną to jeszcze, zapominając o promocji walki Romana z Lesnarem i Braunem na Crown Jewel.

Zwycięzcy : The Shield (Roman Reigns, Seth Rollins & Dean Ambrose)

Moja ocena : ***


#1 Contender Match For The WWE Championship

Daniel Bryan vs The Miz

Takiego obrotu spraw, jaki nastąpił w tej walce się nie spodziewałem. Zwycięstwo Bryana było więcej niż pewne, ale Ja jak i pewnie, każdy fan spodziewał się innego rozstrzygnięcia. Nikt nie przypuszczał, że walka zakończy się tak szybko. Możliwe, iż starcie zostało skrócone, aby więcej czasu przeznaczyć na walkę Triple H’a z Undertakerem. Star Power walki był ogromny, może nie taki, jak w przypadku Lesnara i Goldberga na Survivor Series 2016, ale równie duży. I rozwiązano to w podobny sposób, jak tamtą walkę, bo była ona szybka, ale squashem jej nazwać nie można. Czy takie rozwiązanie ze strony WWE było dobre? czy było to celowe? moim zdaniem tak. Bark Mike’a w trakcie pinu był uniesiony, więc ten, teraz może oskarżać Danielsona o to, że jego wygrana nie była sprawiedliwa. Doprowadzi to do tego, iż na Crown Jewel Miz dołączy do walki o pas WWE.

Zwycięzca : Daniel Bryan

Moja ocena : brak oceny


No Disqualification match

Triple H vs The Undertaker

Walka została zmieniona w No DQ, a to pewnie po to, aby Shawn Michaels i Kane mogli interweniować w pojedynek. Szacun dla „Umarlaka” za to, że wytrzymał w ringu ponad 20 minut, bo po ostatnich jego starciach można było spekulować, czy podoła. HBK trochę mnie irytował w tej walce, ponieważ zachowywał się jak tchórz, który zamierza pomóc HHH, ale się waha i boi, że sam dostanie. Michaels przeszkadzał i przeszkadzał, ale w końcu się doigrał i otrzymał potężny cios od Undertakera. Pojedynek ten zrobił się nieco chaotyczny, w pewnym momencie zrobił się z tego „Tag Team Match” i w ringu, a także poza nim widzieliśmy całą czwórkę. Shawn wykonał swoje „Sweet Chin Music” na Kane’ie, po czym Hunter wykonał „Elbow Drop” na leżącego Kane’a na stole. O tempie walki nie będę wspominał, bo było one tragiczne, ale to oczywiście zrozumiałe. Nie oczekiwałem od obydwu czegoś spektakularnego, a po prostu „old school’owego” meczu. Końcówka walki była świetna! rodem z czasów DX, kiedy to HBK poczęstował „Deadmana” solidnym, podwójnym „Sweet Chin Music”, a Triple H zakończył walkę po Pedigree. Wszystko, co wydarzyło się podczas walki i po niej sugeruje, że faktycznie na Crown Jewel obejrzymy starcie HHH & HBK vs Brothers Of Destruction. Nie jestem zwolennikiem tego, aby Shawn wracał do ringu po tylu latach i to na takim evencie, jak gala w Arabii.

Zwycięzca : Triple H

Moja ocena : ** 1\4*


 

No Comment.