WWE RAW 22.04.2019 – Najlepsze i Najgorsze Momenty

W tamtym tygodniu emocjonowaliśmy się „Shake Up’em” i gala Money In The Bank zeszła na drugi plan. Podczas wczorajszego RAW obraz majowej gali przybrał nowe barwy, bo poznaliśmy pretendenta do Universal Championship oraz zatwierdzono mecz o pas RAW Women’s Championship pomiędzy Becky i Lacey. RAW otworzył Triple H, któremu po chwili przerwał Rollins i tak rozpoczęliśmy segment, który doprowadził do pewnych ogłoszeń w sprawie Universal Title. Oglądaliśmy 2 Triple Threat Matche, które wyłoniły wrestlerów, którzy zawalczyli w main evencie gali.

Powrócił Bray Wyatt w bardzo dziwnym gimmicku, który wielu fanom się spodobał, ale wielu też nie. Bobby Roode to już Robert Roode i w nowym dla siebie początku pokonał Ricocheta. RAW miało mało segmentów, bo show tym razem opierało się na walkach. Czerwoni znowu wypadli średnio, ale nadal było to show na poziomie. Show miało swoje najlepsze, jak i najgorsze momenty, które zaraz sobie omówimy. Przechodzę już do konkretów i zapraszam was do lektury. Miłego czytania!


#1 Najlepsze

Bardzo dobry Triple Threat i tryumf Stylesa

RAW zaczęliśmy od segmentu, który doprowadził do 2 triple threatów. Show otwarto pojedynkiem AJ Stylesa, Samoa Joe i Reya Mysterio. Zwycięzca zmierzył się ze zwycięzcą 2 walki, w której zmierzyli się Corbin, Miz oraz Drew McIntyre. Starcie to było dynamiczne i bardzo dobrze zabookowane każdy miał tu momenty, w których mógł wygrać. Joe był pokazany jako ten „destroyer”, a taki Mysterio próbował wszystkiego, by odnieść zwycięstwo. Pełno near falli tu było, a końcówka palce lizać! Styles Clash wykonany na Mysterio, ale nie na ring tylko na Samoa Joe. Styles awansował do finalnej walki i tam zawalczył z Baronem.


#1 Najgorsze

Run Ikonek to klapa

Nie wiem po co im dano te tytuły, skoro od czasu ich zdobycia są traktowane jak jakieś „jobberki”, a nie mistrzynie. Odebrano pasy Sashy i Bayley, by jeszcze bardziej je zakopać. Te tytuły są fatalnie promowane i nawet tak utalentowane wrestlerki, jak Iiconics nic z tym nie zrobią. Na RAW Australijki znów przegrały, ale tym razem z Naomi w „Handicap Matchu”. Nie dziwię się Sashy, że była tak oburzona, bo booking tych pasów jest fatalny. Mam nadzieję, iż się to zmieni w najbliższym czasie.


#2 Najlepsze

Kolejny świetny segment Samiego

Heelowy Sami to złoto i każdy się z tym praktycznie zgadza. Od czasu swojego powrotu po WM’ce segi z jego udziałem stoją na wysokim poziomie, a on odgrywa swoją postać genialnie. Po zeszłotygodniowym speechu, który wypadł wyśmienicie zrobił na mnie wielkie wrażenie, tym razem było podobnie. Zayn znowu dał promo na poziomie i zgarnął spory heat, co jeszcze bardziej utwierdza w fakcie, że Kanadyjczyk to geniusz. Zayn w wersji heelowej ma ogromny potencjał, ale znając WWE może być rożnie i mogą to zmarnować. Sami to świetny „Entertainer” i sprawdza się na czerwonej tygodniówce bardzo dobrze.


#2 Najgorsze

Corbin wygrywa Triple Threat

Baron jest tak nudną i nieciekawą postacią, że w tej walce oczekiwałem jego porażki i nic innego. Dostaliśmy średnią walkę i zwycięzcę, który nikomu nie odpowiadał. Gdy wydawało się, że pojedynek wygra Drew, to oczywiście doszło do pojawienia się Corbina, który wyrzucił McIntyre’a z ringu i przypiął Miza tym samym awansują do meczu ze AJ Stylesem. Chciałem, by ten mecz wygrał Drew i mimo, iż zapewne przegrał by ze Stylesem to przy dobrym bookingu wyszedłby z tego z twarzą. A tak dostaliśmy Corbina, który w main evencie udowodnił, że jest nudny i przeciętny, ale przynajmniej przegrał. Tyle z plusów.


#3 Najlepsze

Rick Rude powraca na RAW

Kto by się spodziewał, że Rick żyje i powróci na wczorajsze RAW haha nie no żartuje, ale trzeba przyznać, iż już Robert Roode z tym wąsem wygląda niczym „Ravishing” Rick Rude. Były NXT Champion pojawił się odmieniony i pokonał Ricocheta, który jak wiemy będzie występował solowo, po tym jak Aleister Black przeszedł na SmackDown. Obawiam się, że ciężko się będzie przebić „skoczkowi” w czerwonym rosterze. Wracając do Roberta, to cieszę się że ex Bobby zmienia image i zaczyna solowe występy u czerwonych. Zawsze byłem jego fanem, a gimmick z NXT był czymś genialnym i czekałem aż pojawi się w main rosterze, jak wiemy kolorowo nie było. Teraz nastał „nowy początek” dla Roode’a i liczę, że stanie się jedną z ważniejszych postaci na RAW.


#3 Najgorsze

Bray Wyatt powraca w nowym gimmicku

Czy czekałem na powrót Braya? tak czekałem, ale liczyłem na zupełnie inny powrót i w szczególności inny gimmick, a nie to co dostaliśmy na RAW. Wyatt powrócił w przedziwnym segmencie ze swoim udziałem, gdzie był w „domu strachu” dla dzieci, a tam też zjawiły się postacie, które mogliśmy oglądać w ostatnich tygodniach, czyli lalka i ptak czy co to tam było. Nie mówię, że to było jakieś złe, ale po prostu nie kupiłem tej postaci i na ten moment uważam, iż zupełnie nie pasuje ona do Wyatta. Daje jednak temu czas, bo nie można z miejsca mówić, że coś będzie „słabe” i na 100% nie wyjdzie. Jednak moje pierwsze wrażenia były negatywne, a postać nasiąknięta jest kolorami i dużo tu komedii no i te piski dzieci oraz wesoła muzyczka, no nie spodobało mi się to. Co z tego wyniknie dowiemy się w przyszłości, jak już mówiłem daje temu gimmickowi czas, bo może faktycznie to wypali.


#4 Najlepsze

AJ pretendentem do Universal Championship

Wszystko od początku wskazywało na to, że to właśnie AJ Styles zostanie pretendentem tej nocy i zmierzy się z Rollinsem na Money In The Bank. Najpierw zwycięstwo w Triple Threat’cie, a na sam koniec walka z Corbinem, którego AJ gładko i szybko pokonał zgarniając title shoota na głowny tytuł na Monday Night RAW. Chodziły plotki, że latem ma dojść rywalizacji Barona z Sethem, ale sądzę, iż WWE się rozmyśliło i postawiona na story Stylesa i Rollinsa, które może być np „trylogią” jak to było w przypadku Johna i AJ’a w 2016\2017 roku. Nie wydaje mi się, że będzie to jedna walka i po krzyku, ale porządna rywalizacja. Panowie w WWE zmierzą się po raz 1, co pewnie będzie mocno promowane i oby nie było tak jak w przypadku Styles vs  Nakamura. Panowie mają duże szanse na to, by kończyć majowe show, bo sądzę że będzie to main event tejże gali.


#4 Najgorsze

Evans nadal nokautująca Becky

Ten feud nie porywa i jest najmniej interesującą mnie rzeczą na czerwonej tygodniówce. Co tydzień Lacey wchodzi i wychodzi, tylko że tym od 2 tygodni nokautuje Becky. Podczas ostatniego RAW panna Evans zaatakowała Lynch i posłała ja na matę za pomocą swojego „ciosu”. Feud ten opiera się na tym, że ta blond włosa wrestlerka atakuje Irlandkę i tak jakby wymusza na niej title match. Tydzień temu zyskała miano pretendentki i zawalczy z Becks o RAW Women’s Championship na MITB PPV, ale nie wydaje mi się, że tytuł owy zdobędzie. Jest to rywalizacyjna na poczekanie, a może mi się tak tylko zdaje, bo zupełnie tego nie czuje.