WWE RAW 19.08.19 – Raport

Już w tym odcinku Raw będziemy mogli zobaczyć pierwsze walki powracającego turnieju King of the Ring. Oprócz tego, Sasha Banks porozmawia z Jerry’m Lawlerem na temat swoich ostatnich poczynań.

Roman Reigns wszedł do ringu, a po chwili znalazł się tam także Dolph Ziggler. Najpierw wyświetlono nam materiał filmowy i obejrzeliśmy wszystkie nieudane próby zamachu na Romana. Czasem potrzebne są najprostsze rozwiązania. Dolph nie odniósł się do filmu, a raczej do tego co ostatnio przeżywa. Goldberg wykonał mu trzy Speary, a w zeszłym tygodniu mąż Maryse pokonał go po ruchu Rica Flaira. Dolph chciał też powiedzieć, iż to on miał być gościem wygrywającym tej walki. Chciał, ale nie dokończył, ponieważ wymierzył rywalowi Superkick z zaskoczenia.

Walka Nr.1: Roman Reigns vs Dolph Ziggler

Ziggler zaczął się puszyć i zachęcać oponenta do powstania. Roman miał spore problemy z utrzymaniem równowagi, ale ogarnął się i oparł się o narożnik. Ziggler rzucił się na przeciwnika, lecz nie trafił i oberwał mocnym podbródkowym w twarz. Big Dog chciał zająć się rywalem poza ringiem, ale Superman Punch został skontrowany. Roman uderzył w barykadę, a potem otrzymał ZigZag.

Wracamy po reklamach. Reigns dalej trzymał się za szczękę, ale doprowadził do tego, że oponent wyleciał poza liny. Ziggler przyjął następnie Drive-By Dropkick, a także Jumping Clothesline i serię Corner Clothesline’ów. Big Boot wcale nie poprawił sytuacji Dolpha, a raczej ją pogorszył. DZ uniknął Superman Puncha i wykonał Jumping DDT. 1…2…Kick-out. Atak miał być kontynuowany, lecz nie wszystko poszło zgodnie z planem Dolpha. Właściwie to nic nie poszło zgodnie z jego planem. O dziwo udało mu się uniknąć Powerbomba i wykonać ZigZag. 1…2…Kick-out. Dolph chciał wymierzyć Superkick, jednak jego noga została złapana. Superman Punch pozbawił równowagi zawodnika walczącego w różowych gaciach. 1…2…Kick-out. Roman chciał wjechać w oponenta Spearem, ale Ziggler na to nie pozwolił, ponieważ zaskoczyć go Famouserem. 1…2…Kick-out. DZ był wykończony tymi wszystkimi próbami i postanowił użyć mocy swojej śmieciowej gadki. Reigns miał po dziurki w nosie tych krzyków i zakończył żywot przeciwnika przy pomocy potężnego Speara.

Zwycięzca: Roman Reigns – 10.10 via Pinfall (Solidny pojedynek, aczkolwiek dlaczego musieliśmy go oglądać akurat na Raw? Przecież SmackDown jest jutro. Chciałbym, żeby Dolph już sobie poszedł i nie wrócił. Obecnie nie jest to ciekawy zawodnik.)

Jerry Lawler wszedł do ringu, a oznacza to, że obejrzymy za chwilę jego firmowy program. Chodzi oczywiście o The King’s Court. Jego gościem będzie Sasha Banks. Najpierw usłyszymy parę słów od Becky Lynch, która zastanawiała się nad słowami swoich fanów. Dlaczego wciąż wzywa innych do walki? Robi to, ponieważ chce bić się z najlepszymi. Sasha Banks zwiała z WWE w momencie kiedy jej kariera była zimna jak lód. Coś się jednak zmieniło i od czasu jej powrotu, kariera Sashy (a może i też sama Sasha) jest gorąca jak nigdy. Ciekawi ją co takiego zrobiła Banks, że jest taka gorąca. Właściwie to nic nie zrobiła, bo to Becky jest odpowiedzialna za wprowadzenie Sashy ponownie do realiów WWE. Banks jest według niej najwspanialszą kobietą w WWE, która tak naprawdę nigdy nie będzie wspaniała. Ludzie wspaniali nie muszą o sobie ciągle mówić – Sasha nauczy się pokory i zostanie odesłana z powrotem do domu, gdzie będzie mogła płakać w samotnej samotni. Lawler chciał zabrać głos, ale mocno się zdziwił, ponieważ zgasło światło. Oznacza to tylko jedno – w ringu za chwilę zjawi się Bray ‚The Fiend” Wyatt. Jerry chciał zwiać, ale nie zdążył. Bray stał za nim na rampie i posłał Lawlera spać przy pomocy Mandible Claw. Trzysta punktów dla Jerry’ego, który nie czekał na morderstwo jak idiota. Szkoda tylko, że ucieczka nie powiodła się.

Walka Nr.2: Ricochet & The Miz vs Baron Corbin & Drew McIntyre

Zaczynamy. Coś się chyba ze światłami popsuło, bo w ringu zapanowała czerwień. Nie trwało to na szczęście długo. Drew nieźle radził sobie z Mizem, ale face’owie zaskoczyli go doskonałą współpracą. Szkot otrzymał jakiś atak kombinacyjny, a potem dołączył do niego Corbin. Baron był tam jednak co najwyżej przekąską dla Ricocheta, gdyż zawodnik poczęstował ich Diving Moonsaultem.

Wracamy po przerwie. Corbin zdecydował, że zdejmie swoją kamizelkę. Myślę, że Lone Wolf powinien walczyć w podkoszulki do bicia żony. Do ringu wchodzi McIntyre, który wykonuje Overhead Belly to Belly Suplex. Mike nie miał łatwo, bo przyjmował kolejne ciosy od oponentów. W pewnym momencie udało mu się zrobić unik, lecz to byłoby na tyle, ponieważ rywale poczęstowali go kombinacją Misdirection Clothesline/Spinebuster. 1…2…Kick-out. Miz poleciał po tym ciosie na liny i wymierzył desperackie Snap DDT. W obu ekipach zobaczyliśmy zmiany. Ricochet trafił Barona trzema kopniakami, a potem na niego skoczył. Corbin zrobił unik, jednak oponent wykazał się znakomitym przygotowaniem do walki. BC otrzymał kolejnego kopniaka i Dropkick. Ricochet postawił na uderzenie w narożniku, Springboard Clothesline i Standing Shooting Star Press. Drew przerwał pin i zaczął demolować rywali. Miz pożegnał się z kwadratowym pierścieniem, a Ricochet wylądował gdzieś daleko. Claymore wykonany nie został, ponieważ Rico trafił Szkota Superkickiem. Miz wykonał Skull Crushing Finale i tyle byłoby z występu McIntyre’a. Corbin wykorzystał sytuację i zniszczył Mike’a Chokeslamem. Z Ricochetem poszło trochę gorzej, ale początkowe problemy były niczym w porównaniu z tym co stało się po tym. Rico otrzymał Deep Six. 1…2…Kick-out. Baron ustawił rywala w narożniku, ale przyjął nagle Missile Dropkick. Potem uderzył głową w narożnik i przegrał walkę otrzymując The Recoil.

Zwycięzcy: Ricochet & The Miz – 10.15 via Pinfall (Ciekawe widowisko. Panowie trzymali jakieś tempo i podobać mogła się dynamiczna końcówka. Zwycięstwo face’ów wydawało mi się sensowne, gdyż mają oni mniejsze szanse w walkach jeden na jeden z Corbinem i Drew. Niestety, ale taka jest prawda.)

Dzisiaj jeszcze przyjdzie nam posłuchać Sashy Banks. Najpierw przeprowadzono rozmowę z jakimś ziomeczkiem w dredach i okazało się, iż jest to Booker T. Niedawny komentator wypowiedział się na temat turnieju King of the Ring. Wybrał też możliwego zwycięzcę i według niego będzie to Drew McIntyre.

Walka Nr.3: United States Championship Match – AJ Styles vs Braun Strowman

AJ był zbyt pewny siebie i został za to ukarany. Braun znokautował go Shoulder Blockiem i zdecydował, że wymierzy tę samą akcję, ale poza ringiem. Styles był trochę szybszy, ale jego ataki nie robiły wrażenia na Strowmanie. Pretendent wykonał coś w stylu Back Body Dropa, lecz już po chwili zrobiło mu się gorąco. Mistrz próbował trafić go finisherem. Szkoda tylko, że Braun złapał rywala. Miało już być to Stylesie, więc pomóc postanowili mu Luke Gallows i Karl Anderson.

The O.C obijali sobie Brauna. Nie trwało to długo, ponieważ pojawił się Seth Rollins. Gdzie zniknął AJ? Karl przyjął Superkicka, a potem razem z kolegą pożegnał się z ringiem. Nowi kumple podali sobie natomiast dłonie.

Zwycięzca: Braun Strowman – 1.55 via DQ (Niespodzianka, niespodzianka.)

Braun chciał walki z Sethem i Rollins przystał na to. Zanim jednak do tego dojdzie, obaj muszą zająć się problemem związanym z The O.C. Zobaczymy dzisiaj walkę, ale nie byle jaką, ponieważ Karl i Luke postawią swoje tytuły na szali w walce ze Strowmanem i Rollinsem. No dobra, nikt jeszcze tego nie ogłosił, ale nie jestem idiotą.

Walka Nr.4: King of the Ring First Round Match – Cesaro vs Samoa Joe

Szwajcar od razu załatwił oponenta potężnym Running Euro Uppercutem. Serio, to było mocne. Joe wstał, zablokował próbę wykonania Suplexa i wymierzył Back Elbow. Cesaro zrobił w kolejnych sekundach ładny unik, który pozwolił mu na poczęstowanie rywala Springboard Euro Uppercutem. Panowie przeszli do narożnika i w nim Samoa Joe postawił na CCS Enzuigiri. Szwajcar aż wyleciał z ringu i przyjął tam Suicide Dive. Były mistrz drużynowy aż przeleciał nad barykadą.

Wracamy na wizję. Joe osłabiał rywala Chopami. Cesaro pomyślał o tym samym, więc oponent zmienił taktykę. Swiss Superman stracił równowagę po przyjęciu Clothesline’a. SJ przeszedł do dźwigni, którą szybko puścił. Running Senton w cel nie trafił i wykorzystał to Szwajcar, który wymierzył wściekłą serię Uppercutów oraz Big Boot. 1…2…Kick-out. Joe blokuje Suplex przeciwnika i doszło do małego nieporozumienia. Ostatecznie to Cesaro wykonał planowany przed chwilą Suplex. Joe szybko się ogarnął, jednak znowu otrzymał Uppercut. Swiss Superman zdecydował, że postawi na podobną akcję, ale poza ringiem. Nie wiem, czy to wzmocniło cios. Panowie wracają do ringu i SJ otrzymuje Diving Crossbody. 1…2…Kick-out. Cesaro rusza z szarżą na rywala i tym razem zostaje osłabiony za pomocą STJOE. To nie koniec, ponieważ Joe zgniata oponenta Running Sentonem. Szwajcar wziął się za siebie i postawił na Cesaro Swing. Potem przeszedł do Sharpshootera i Crossface’a. Joe uwolnił się, a potem zapiął Coquina Clutch. Koniec.

Zwycięzca: Samoa Joe – 10.05 via Submission (Bardzo przyjemne widowisko. Prawdopodobnie nigdy nie widziałem takiego zestawienia, a to dobrze, ponieważ lubię świeże walki. Przejście Joe może wydawać się sensowne, ale czy on przypadkiem nie jest teraz włączony w historię z Romanem?)

Elias zagra koncert, ale nie będzie to byle jaki koncert. Będzie to jego ostatnie wystąpienie na Raw. Obecnie jest mistrzem 24/7 i czuje, że nie musi już występować co tydzień. Chce jednak coś po sobie zostawić i tego występu nigdy nie zapomnimy. Co chwilę dało się jednak usłyszeć jakieś przerwy w dźwięku. Elias zapytał kto jest za to odpowiedzialny. Potem kazał jednemu z pracowników przynieść nową gitarę. Typ to zrobił, ale okazało się, że pod kapturem kryje się R-Truth. Potem pojawił się sędzia, lecz mistrz tym razem był twardszy niż zazwyczaj. Truth w takim razie sięgnął po gitarę, ale Elias zdążył uciec.

Charley Caruso porozmawia z Reyem Mysterio na temat jego kariery. Rey ostatnio powiedział, że coś nie gra z jego rodziną. Mysterio podziękował za poświęcony mu czas i obiecał, że za chwilę przekaże nam co i jak. Ma doskonałą rodzinę, a jego kariera to nie byle co. Osiągnął wiele i sprawiał, że fani i przyjaciele z dumą oglądali jego pojedynki. Rzeczy ostatnio się jednak zmieniły i jest to związane między innymi z Andrade, który zerwał maskę Reya z twarzy. Dla luchadora jest to największa obraza. Mysterio dodał, iż od jakiegoś czasu jego ciało nie chce współpracować z umysłem. Wielokrotnie mierzył się z wielkoludami, ale obecnie jest przerażony. Musi podjąć pewną decyzję. Ten dzień w końcu musiał nadejść, wszyscy musieli się tego spodziewać. To czas, żeby zdjąć maskę i pokazać się światu, a także pozwolić młodym gwiazdom się wykazać. Ojcu przeszkodził jednak syn Dominic, który przypomniał słowa Reya. Mysterio obiecał mu, że debiut ringowy Dominica będzie walką drużynową i to Rey będzie jego partnerem. Jest to tradycja rodzinna i Mysterio powinien to uszanować. Syn poprosił potem ojca o zmianę decyzji i obiecał, że przyniesie dumę rodzinie. Ckliwy segment, aczkolwiek nie mogę napisać, że był zły. Właściwie to ciekawi mnie, czy doprowadzi to do debiutu Dominica w ringu WWE. Pewnie tak, ale kiedy?

Walka Nr.5: The New Day vs The Revival

Bardzo sensownym pomysłem byłoby wrzucić czterech zawodników ze SmackDown na Raw i pozwolić im walczyć, co nie? Najlepiej będzie wmieszać w to jeszcze Ortona i Kingstona, ale nie wiem, zobaczymy. Tak ogólnie to mistrzowie świetnie radzili sobie z Revival, ale w końcu trafili na kontrofensywę. Xavier nie chciał być upokarzany przez Dasha. Postanowił wymierzyć Honor Roll. Do ringu wskakuje Dawson, który przyjmuje Running Body Block od Big E.

Reklamy się skończyły, no nareszcie. Dash zleciał z narożnika na ziemię i po chwili dołączył do niego Scott. Woods postawił na Missile Dropkick i dochodzi do zmian. Big E wykonał serię Belly to Belly Suplexów i poprawił ją Big Splashem. Panowie chcieli zakończyć walkę, ale nie pozwolił na to Dawson. Wilder wylądował na apronie, a to oznacza tylko jedno. RKO? Nie, nie RKO. To znaczy tak, RKO, ponieważ do ringu wskoczył Randy Orton.

Po chwili zjawił się Kofi Kingston i mistrz świetnie poradził sobie z oponentami. Szkoda tylko, że było ich aż trzech, a jeden nie bez powodu jest obecnie pretendentem do tytułu. Randy wykonał RKO. Woods próbował pomóc swojemu kumplowi, lecz trafił na Assisted RKO. Scott i Dash nawiązali sojusz z Ortonem, który podniósł Kofiego i kazał mu patrzeć na próbę złamania nogi Woodsa.

Zwycięzcy: The New Day – 6.30 via DQ (Walka jak walka, głównie chodziło o segment po niej. I ten był naprawdę ok, ale wolałbym zobaczyć to na SmackDown. Randy znalazł sobie nowych pomagierów i ten pomysł jest interesujący.)

Michael Cole przeprowadzi teraz rozmowę z Sashą Banks. Cole podziękował za występ zawodniczki i przypomniał o ostatnich wydarzeniach. Czy Sasha przekaże nam dlaczego tak się zachowała? Banks stwierdziła, że ostatni tydzień był emocjonujący. Chce się wytłumaczyć – w poprzednim tygodniu spojrzała w lustro i stwierdziła, że niebieski to jej kolor. Spójrzmy na jej włosy, o których mówią wszystkie media. Wygląda świetnie i czuje się jeszcze lepiej. Michael Cole stwierdził, że gówno to kogo obchodzi, gadaj kobieto o tym co zrobiłaś i dlaczego wybrałaś akurat poprzedni tydzień na powrót. Sasha zaczęła się zastanawiać i powiedziała: „nie ma za co”.

Walka Nr.6: Nikki Cross & Alexa Bliss vs Mandy Rose & Sonya Deville

Sonya zajęła się Szkotką w parterze, ale w pewnym momencie została trafiona jakimś ciosem. Do ringu wchodzi Alexa i panie zaczęły się ze sobą przekomarzać. Deville wymierzyła kopniaka i po chwili razem z Mandy wykonała akcję kombinacyjną. Rose zablokowała sierpowy od mistrzyni i posłała ją na łopatki za pomocą Dropkicka. Cross rozproszyła Mandy i została za to ukarana. Do walki wraca Alexa z Baseball Slide’m dla przeciwniczki. Zmiana – mistrzynie częstują Rose kilkoma atakami. Nikki przeszła do jednej ze swoich dźwigni, żeby następnie znowu zmienić się z Alexą. Bliss w pewnym momencie przyjęła Kiss The Rose. W obu ekipach doszło do zmian. Deville załatwiła Nikki serią ciosów i kopniaków. Potem postawiła na Sliding Knee Strike oraz Spinebuster. Bliss chciała interweniować i był to plan dobry. Na tyle dobry, żeby Nikki mogła wykonać The Purge.

Zwyciężczynie: Nikki Cross & Alexa Bliss – 4.20 via Pinfall (Myślę, iż była to walka, na którą nie zasłużyliśmy i której nie potrzebowaliśmy.)

W ekipie Strowmana i Rollinsa doszło do pierwszych zwarć. Kto kogo zdradzi? Przyjmuję zakłady.

Walka Nr.7: King of the Ring First Round Match – Sami Zayn vs Cedric Alexander

Sami radził sobie o wiele lepiej w pierwszych sekundach. Cedric przyjął Clothesline i Pendulum Backbreaker. Zayn sprowadził oponenta do parteru, a potem wykonał Michinoku Driver. 1…2…Kick-out. Kanadyjczyk po raz trzeci pomyślał o Headlocku. Alexander musiał w końcu wziąć się za siebie. Sami został znokautowany potężnym ciosem. Potem przyjął Clothesline, Headscissors Takedown i Dropkick. Cedric nie pogardził Suicide Dive’m, a do tego dorzucił Springboard Handspring Enzuigiri oraz Lumbar Check.

Zwycięzca: Cedric Alexander – 3.45 via Pinfall (Krótkie, aczkolwiek nawet treściwe. Cedric mógł coś tam pokazać, ale obawiam się, że w przypadku walki z Baronem nie będzie miał za wiele do powiedzenia.)

Natalya powiedziała, że ten tydzień był dla niej bardzo emocjonujący. Nie spodziewała się jednego. Tego, że Sasha Banks ją zdradzi. Sasha była jej przyjaciółką i dziwi ją, iż ta przyjaciółka wykorzystała słabszy moment. Nattie kontynuowała narzekanie i nie zauważyła ciosu od Sashy. Banks na koniec kazała Natalyi iść do piekła i pozdrowić tam swojego ojca. Ostro.

Walka Nr.8: WWE Raw Tag Team Championship Match – The O.C vs Seth Rollins & Braun Strowman

Zmaganiom przyglądać będzie się AJ Styles. Zaczęli silniejsi zawodnicy. Luke nie miał szans w starciu z Braunem, więc przyszło mu pojedynkować się z Sethem. Teraz poszło troszkę lepiej. Do ringu wskakuje Anderson, który sprowadza oponenta do narożnika. Przyjmuje w odpowiedzi serię ciosów, Knee Strike i Clothesline. Mistrz Universal walczył doskonale z aż dwoma rywalami. W pewnym momencie dał się zaskoczyć i Gallows rzucił go na barykadę.

Wracamy. Seth walczył z uściskiem Andersona. Uwolnił się, ale za karę przyjął Spinebuster. Zawodnicy przeszli do walki w narożniku i o wiele lepiej poradził sobie Rollins, który wykonał desperacki Blockbuster. Do ringu wchodzi Luke i jego zadaniem było wyeliminować mistrza Universal. Braun starł się z AJ’em poza ringiem i był to spory błąd. Gallows uderzył Strowmana, jednak powrót do ringu przypłacił bólem. Rollins wykonał też Andersonowi Sling Blade, ogólnie to załatwił obu przeciwników. Karl przyjął Falcon Arrow i tylko cud go uratował przed porażką. Beastslayer został uderzony przez Stylesa. Sędzia tego oczywiście nie widział. Mistrzowie wykonali akcję Back Suplex/Neckbreaker. 1…2…Kick-out. Karl i Luke zdecydowali, że postawią na Magic Killera. Rollins postawił im się, więc panowie sprowadzili go do parteru. Braun ogarnął się i sprawił, że AJ i Luke wylądowali na ziemi. Anderson się temu przyglądał, jednak jego zadaniem było zatrzymać pędzącą ciężarówkę. Strowman zniszczył go serią uderzeń oraz Powerslamem. Gallows przyjął Curb Stomp i to byłoby na tyle.

Zwycięzcy: Braun Strowman & Seth Rollins – 12.15 via Pinfall (Całkiem nieźle. Końcówka była bardzo w porządku, bo nie brakowało jej tempa. Wynik przemilczę, bo czuję, że zmiana mistrzów ma dodać pikanterii rywalizacji Rollinsa ze Strowmanem. Jestem jednak bardziej niż pewien, że za tydzień albo dwa po raz kolejny poznamy nowych czempionów.)

Autor: RS