WWE RAW 18.02.2019 – Najlepsze i Najgorsze Momenty

RAW po Elimination Chamber już za nami. Był to epizod z lekkim powiewem świeżości, bo doszło do kilku debiutów gwiazd z NXT. W segmencie otwierającym show Hunter ogłosił, że dziś wystąpią Johnny Gargano, Tommaso Ciampa oraz Aleister Black i Ricochet. Powiem wam, że fajnie było zobaczyć ich na czerwonej tygodniówce, jest to pewnie jednorazowy występ, ale zawsze to coś. Podczas gali poznaliśmy też przyszłe rywalki Sashy i Bayley. Zostały one zaatakowane przez Jax i Taminę.

Wczorajszy odcinek to przede wszystkim dobre walki, bo segmentów było mało. Po ponad 2 latach zobaczyliśmy starcie DIY z Revival, które wypadło przyzwoicie. Dostaliśmy powtórki z Chamber, bo doszło do walk Strowmana z Corbiem oraz Rondy i Ruby, które zmierzyły się w walce wieczoru. Show miało swoje najlepsze, jak i najgorsze momenty, które zaraz sobie omówimy. Przechodzę już do konkretów i zapraszam was do lektury. Miłego czytania!


#1 Najlepsze

Braun pokonuje Barona Corbina

Chyba każdy czekał na moment, w którym to Strowman pokona faceta w garniaku. Ta długa rywalizacja pomiędzy tą dwójką nudziła niemiłosiernie, co więcej feud nie był w ogóle ciekawy. Jak nie Corbin wraz z koleżkami okładali Brauna, to ten odwdzięczał się tym samym i tak w kółko. Na Elimination Chamber były GM RAW pokonał „Monster Among Mana” po tym jak pomogli mu McIntyre i Lashley. Tu dostaliśmy „Tables Match”, który to okazał się być szczęśliwy dla Brauna. Wygrał on ten mecz i wielce prawdopodobne jest, że rywalizacja między nimi dobiegła już końca. Dobrze że nie było głupich ingerencji ze strony Drew czy byłego Intercontinental Championa.


#1 Najgorsze 

Kolejna porażka Rydera i Hawkinsa

Czy to w ogóle musiało się znaleźć w „Najlepszych i Najgorszych” chyba nie, ale coś musiałem wrzucić haha. Ponoć mieli być budowani na kolejnych rywali Revival, no ale jak widać chyba będzie inaczej. Kolejna przegrana oznacza, że będzie to chyba storyline, w którym to będą zaliczać kolejne porażki, co w końcu doprowadzi ich do wielkiej wygranej. Wydaje mi się, iż zapowiada się coś na wzór tego, co przeszli Dash i Scott w drodze ku mistrzostwu. Albo federacja pójdzie inną drogą i zrobią feud Ryder vs Hawkins, który zakończy się ich solowym meczem. Wygra go Curt i zakończy swoją serię porażek.


#2 Najlepsze

Ricochet na RAW

Po krótkim speechu Finna Balora pojawił się Lio Rush, który odwrócił jego uwagę a Balora zaatakował Bobby Lashley. Jak widać wydarzenia z Chamber poszły w zapomnienie i ta dwójka znów będzie współpracować. Na pomoc mistrzowi przybył zapowiadany już wcześniej Ricochet, który to wyczyścił ring. Doszło do walki tagowej, w której to Finn i Ricochet zmierzyli się z Rushem i Lashley’em. Starcie stało na niezłym poziomie, a były mistrz North American miał okazję zaprezentować swoje umiejętności. Niezwykłe akcje i zgranie z Balorem doprowadziło do ich zwycięstwa. Trevor zaliczył udany debiut i pokazał się z dobrej strony! ciekaw jestem czy był to występ jednorazowy, czy może zostanie on już na stałe w main rosterze.


#2 Najgorsze

Amborse cofa się w czasie

Wszystko fajnie. Drew pokonuje Deana w szybki sposób i mnie to w sumie cieszy, bo jeśli lunatyk odchodzi z federacji, to może się podkładać. Jest jednak jedno ale, a mianowicie chodzi mi o to, że zupełnie pozbawiono go jakiejkolwiek wiarygodności i charakteru. Był heelem, teraz znów przeszedł face turn i się uśmiecha. Chciałbym, aby jego przygoda w WWE zakończyła się godnie, a nie po serii porażek. Najśmieszniejsze w tym jest to, że po walce Dean jakby nigdy nic żartował sobie z Rollinsem. Wyglądało to tak, jakby Ambroży wyrzucił ze swojej pamięci ostatnie miesiące i cofnął się do roku 2017, bo zachowywał się zupełnie tak jak w tamtym okresie.


#3 Najlepsze 

Pierwsze rywalki Sashy i Bayley już znane!

Na niedzielnym PPV byłe NXT Championki zostały „pierwszymi” w historii mistrzyniami tag teamu kobiet. Podczas wczorajszego RAW panie dały krótkie promo na temat swojej wygranej i tego, co musiały przejść, aby trzymać teraz na barkach te tytuły. Tak zbaczając z tematu to publika była jakaś niemrawa i zupełnie nie angażowała się w show. W pewnej chwili na rampie zjawiły się Nia Jax i Tamina, które długo nie czekały na to, by zaatakować mistrzynie te jednak odparły atak rywalek. Raczej pewne jest to, iż to „Samoanki” będą pierwszymi pretendentkami do Women’s Tag Team Championship.


#3 Najgorsze

Powtórka z rozrywki

To co wydarzyło się na Elimination Chamber było żartem ze strony WWE. Kilkadziesiąt godzin po niedzielnym show po raz kolejny obejrzeliśmy starcie Rondy i Ruby, ale tym razem wiele dłuższe niż poprzednie. Wszystko fajnie, bo panie sobie trochę powalczyły i oglądaliśmy przyjemne starcie, ale głupio trochę, że zrobiono to na RAW a nie na PPV. Rousey zwyciężyła i po walce również dołożyła reszcie Riott Squadu. Na to wygląda, iż na Elimination Chamber po prostu skrócono walkę Riott z Rowdy, bo nie starczyłoby czasu na segment po pojedynku. Czy nie lepiej było zrobić tej walki na RAW, a odpuścić mecz na Chamber? moim zdaniem tak.


#4 Najlepsze 

Black is here

Koncert Eliasa tym razem został przerwany przez Aleistera Blacka, który momentalnie zjawił się w ringu, by zawalczyć z muzykiem. W sumie to trochę na siłę zrobiono ten pojedynek, ale ktoś musiał być rywalem byłego NXT Championa. Dzisiejsze RAW było dosyć dziwne, bo praktycznie w większości walk oglądaliśmy gwiazdy NXT. Pisząc ten wpis czuje się, jakbym  pisał o tygodniówce NXT, a nie o Monday Night RAW. Black, tak jak jego koledzy z żółtego brandu wypadł bardzo dobrze i pokazał się przed fanami z jak najlepszej strony. Długo to nie trwało, a Holender wygrał po aplikacji „Black Mass”.


#5 Najlepsze 

DIY vs The Revival 4

Ponad dwa lata temu w NXT dochodziło do genialnych walk, w których to udział brali ci panowie. Ich pojedynki to klasyki! jedne z najlepszych walk tagowych w historii WWE. Tym razem spotkali się na RAW, gdzie zawalczyli ze sobą po raz czwarty w historii. Wiele się zmieniło od tamtego czasu, bo Gargano i Ciampa zdążyli się już rozpaść i wejść na sam szczyt NXT, zaś Dash i Scott po długiej wędrówce wdrapali się na szczyt dywizji tag teamowej. Debiut Johnny’ego i Tommaso wypadł bardzo dobrze, panowie zaprezentowali się najlepiej jak mogli, a wraz z mistrzami RAW Tag Team stworzyli dobre i emocjonujące starcie. Był to zapewne jednorazowy występ, choć nie wykluczam tego, że będziemy mieli taką sytuacje jak w 2015, kiedy to Sasha i Kevin Owens występowali w NXT oraz w głównym rosterze.