WWE RAW 08.04.2019 – Najlepsze i Najgorsze Momenty

WrestleMania już dawno z nami, tak więc czas rozpocząć nowy rozdział w WWE, który zawsze ma miejsce na RAW czy SmackDown po największej gali roku. Tym razem oglądając RAW nie oczekiwałem cudów, a samo WWE zaserwowało nam typowe, średnie „Monday Night RAW”, podczas którego w ogóle nie było czuć, że to pierwsza tygodniówka po Manii. Skupiono się na promocji nowych mistrzów i to na nich w głównej mierze opierało się poniedziałkowe RAW. Rozpoczęliśmy segmentem Rollinsa i New Day, by potem najpewniej rozpocząć nowy feud z udziałem Becky Lynch.

Doszło do rewanżu o pasy tagowe RAW, gdzie to Major Brothers pokonali Revival, a także powrócił długo nie widziany Sami Zayn, który zmierzył się z Finnem Balorem. Mieliśmy również powrót tego, bez którego WrestleMania nie jest taka sama, czyli Undertakera, który przerwał koncert Eliasa. RAW zakończono meczem „Champion vs Champion”, ale szybko zmieniono go w tag team match, po tym jak The Bar ingerowało w pojedynek. Show miało swoje najlepsze, jak i najgorsze momenty, które zaraz sobie omówimy. Przechodzę już do konkretów i zapraszam was do lektury. Miłego czytania!


#1 Najlepsze

The „Real Champ” is here

RAW otwarto z przytupem, bo od pojawienia się nowego mistrza Universal „pogromcy bestii” Setha Rollinsa. Rollins dał dobre „face’owe” promo, w którym mówił m.in o pokonaniu Lesnara na WM’ce, jak i dziękował fanom za ich wsparcie, które mu okazali w trakcie drogi do WrestleManii oraz na samej gali. Przyjemnie słucha się wypowiedzi architekta, bo zawsze są one na poziomie i nie przynudzają. Gdy Rollins chciał już opuszczać arenę zjawiła się grupa New Day. Przywitali się oni z Sethem i trochę sobie pogadali na temat WM’ki i tego, co on i Kofi osiągnęli na 35 edycji „najwspanialszej ze scen”. Segment doporwadził do walki wieczoru, którą miał być mecz „mistrz vs mistrz”, ale ostatecznie do niej nie doszło.


#1 Najgorsze

Panna Evans przyszłą pretendentką do tytułu RAW & SmackDown Women’s?

Po speechu Becky, który miał miejsce wcześniej pojawiła się Lacey Evans, która popatrzyła na Becky i po chwili wymierzyła jej cios prosto w twarz. Lynch oczywiście nie odpuściła i zaatakowała pannę Evans zapinając jej „Dis arm her” na rampie. Moim zdaniem zbyt szybko chcą promować Lacey na mistrzostwo kobiet, bo nawet nie stoczyła ona oficjalnego meczu. Tylko wchodzi i wychodzi, czy tak ma wyglądać podbudowa pretendentki? według mnie nie. Mam nadzieję, że z tygodnia na tydzień będzie lepiej to wyglądać i Evans zacznie być promowana jak należy. Zapowiada się ciekawy feud, ale WWE musi się do tego przyłożyć, bo może wyjść rożnie.


#2 Najlepsze

Sami Zayn powraca

Po długiej nieobecności spowodowaną kontuzją do WWE powrócił Sami Zayn, który stoczył pojedynek z Finnem Balorem, gdzie na szali znalazł się tytuł interkontynentalny. Walka wypadła nieźle i jak widać z Kanadyjczykiem jest już wszystko w porządku. Mimo że przegrał, to zaprezentował się z dobrej strony i może w przyszłości zdobędzie główne złoto midcardu. Najważniejsze wydarzało się jednak po walce, bo to wtedy Zayn wygłosił promo, w którym wydawał się z początku być miło nastawiony do publiki. Jednak w późniejszej części swojej wypowiedzi Sami zaczął mówić w typowym heelowskim stylu i obrażał publiczność mówiąc, że są oni paskudni itp. Naprawdę dobrze to promo wypadło i osobiście wolę Samiego w roli heela, niż w roli face’a. Jako heel jest bardziej wyrazistą postacią i widać, że sam Zayn lepiej czuje się w takiej roli.


#2 Najgorsze

Little Miss Bliss powraca i konfrontuje się z Bayley

Po jaką cholerę bookują takie walki? powiem wam, że ja nawet tego nie oglądałem tylko sobie przewinąłem, bo nie warto na to tracić czasu. Dostaliśmy szybki mecz, w którym to zwycięstwo odniosła Alexa, która wraca do ringu po długiej przerwie. Nie wiem jaki był cel, by to Bayley była jej rywalką skoro ona powinna być raczej skupiona na tag teamach. No cóż zawsze musi być jakiś zapychacz, ale lepiej gdyby to było coś innego niż to.


#3 Najlepsze

LARS debiutuje

W końcu doczekaliśmy się debiutu Larsa Sullivana, który był odkładany ze względu na jego problemy zdrowotne (stany lękowe). Ale w końcu do niego doszło i to na RAW, gdzie zaatakował Kurta Angle’a, który wcześniej skonfrontował się ze swoim rywalem z Manii Baronem Corbinem. Sullivan będzie dużym wzmocnieniem RAW i mam nadzieje, że oficjele na niego postawią, bo gość ma potencjał. Ale jaki był cel, by atakował on Kurta? ja to odbieram tak, że po prostu sobie wyszedł i akurat Angle mu się natrafił to go zaatakował haha. Idealny moment na debiut w głównym rosterze. John Cena też zaczynał od Kurta, być może z Larsem będzie podobnie jeśli chodzi o przebieg kariery?


#3 Najgorsze

Zmarły przerywa koncert Eliasa

Dla kogoś może i był to jeden z najlepszych momentów, no ale nie dla mnie. Uwielbiam Takera i zawsze, gdy się pojawia mam ciary, ale przychodzi taki moment, gdzie oglądanie legend tego biznesu nie jest przyjemne. Niby fajnie zobaczyć Undertakera, ale gdy ściągnął kapelusz i światła rozświetliły arenę, to nie wyglądał on za dobrze na twarzy. Wyglądał naprawdę dziwnie i widać po nim, że najlepsze lata ma już za sobą. Oczywiście segment zakończył się „Tombstonem”, którego to „Deadman” zaserwował Eliasowi po czym opuścił halę. Mówi się wiele o tym, że na Greatest Rumble ma dojść do meczu pomiędzy tą dwójką, co według mnie jest w ogóle niepotrzebne. No ale jeśli Arabowie wyłożą pieniądze na stół, to nikt nie odmówi.


#4 Najlepsze

Major Brothers bronią tytułów

Na WrestleManii Major Brothers zdobyli pasy tagowe RAW pokonując w kick offie Revival. Były spekulacje, że stracą oni mistrzostwa na RAW po WM’ce, co jednak się nie stało, bo ponownie pokonali oni Scotta i Dasha w walce rewanżowej na czerwonej tygodniówce. Fajnie, że dadzą im dłuższy run z tymi tytułami, a nie będą robić z pasów „hot potato”. Zapewne wkrótce zobaczymy kolejną odsłonę ich rywalizacji i być możemecz na gali Money In The Bank lub Greatest Royal Rumble.


#4 Najgorsze

Ostatni raz Amborse’a w WWE

Czy był to faktycznie ostatni raz Deana w federacji McMahonów? czy był to jego ostatni mecz w WWE? to pytanie zadaje sobie pewnie większość fanów jego osoby. Jeśli jest to jego pożegnanie, to zrobiono je naprawdę słabo i wyglądało to nie najlepiej. Lashley zniszczył Ambrose’a na oczach jego żony Renne, która przyglądała się temu wszystkiemu zza stołu komentatorskiego, który po chwili został zniszczony przez Bobby’ego. Jeśli tak ma wyglądać koniec „Lunatyka” w WWE, to ja dziękuje, bo godne pożegnanie to nie było. Może być też tak, że wszystko to jest wielkim storylinem, o którym dowiemy się w najbliższej przyszłości.


#5 Najlepsze

Champion vs Champion

W main evencie oglądać mogliśmy pojedynek Setha Rollinsa z Kofim Kingsotem w „Champion vs Champion” matchu, gdzie jednak wszystko nie skończyło się tak jak powinno, bo w walkę zaingerowali The Bar, którzy pobili obu mistrzów. Doprowadziło to do tag team matchu, w którym Seth i Kofi zmierzyli się z Bar. Starcie zakończyło się zwycięstwem głównych mistrzów federacji, którzy w efektownym stylu zakończyli poniedziałkowe „Monday Night RAW”. W przyszłości z chęcią zobaczę jeszcze raz mecz pomiędzy Rollinsem i Kingstonem, ale w zdecydowanie dłuższej potyczce.