WWE RAW 04.02.19 – Raport

Spokojnie, nie zapomniałem o Raw. W tym tygodniu Stephanie McMahon odwiedzi Becky Lynch. Panie na pewno sobie porozmawiają, może dojdzie do rękoczynów. Oprócz tego Kurt Angle wypowie się na temat swojej przyszłości.

W ringu stała Stephanie McMahon, która powitała publikę i chciała przedstawić nam Becky Lynch, ale zwyciężczyni Royal Rumble nie czekała na zapowiedź i sama się wprosiła. Tak zaczynamy poniedziałkowe Raw. Możesz mi teraz napisać, że mamy czwartek i nie będę ukrywał, to prawda. McMahon zauważyła, że Becky zachowała się nieodpowiednio, ale tak czy siak ją przedstawiła. Steph chciała pokazać nam po raz kolejny zeszłotygodniowy występ Lynch, która słownie zniszczyła Rondę Rousey. McMahon pogratulowała Irlandce wyczynu, który doprowadził Rousey do prawdziwego poirytowania. Zdziwiła się jednak, że Becky się uśmiecha, ale zwyciężczyni Royal Rumble stwierdziła, że ma wiele powodów do tego, żeby się uśmiechać. Stephanie miała nadzieję, że Lynch pokaże Rondzie kto tu rządzi, ale nie była pewna, czy Irlandka na pewno czuje się dobrze. Becky powiedziała, że nic złego jej się nie stało. McMahon postanowiła w takim razie pokazać nam brutalny atak Nii Jax na Becky, który został dokonany na Royal Rumble. Lynch od paru dni unika lekarzy – Stephanie to rozumie i nawet widzi, że Lynch jest naprawdę twarda. Nie może jednak pozwolić Irlandce na występy dopóki ta do końca nie wydobrzeje. Becky stwierdziła, że rozumie do czego to zmierza. Pracowała całe życie na ten moment i wydaje jej się, że McMahon nie wie co to znaczy walczyć o swoje, bo jest jedynie córeczką tatusia. Lynch dodała, że nic nie zatrzyma jej przed walką na Wrestlemanii. Stephanie dalej mówiła swoje i kazała Irlandce odwiedzić doktora. Stephanie przekazała zawodniczce, że przejmuje się nią, bo tak jak publika chce zobaczyć jak Lynch wygrywa walkę z Rondą. Tu nie chodzi o jakieś głupie pomysły, a o zdrowie Becky. Jeśli zwyciężczyni Royal Rumble nie odwiedzi lekarza to zostanie zawieszona. Becky chciała się upewnić, czy dobrze usłyszała, bo nie chce być odpowiedzialna za to co za chwilę zrobi. Potem nie zgodziła się na wizytę u lekarza i dowiedziała się, że jest zawieszona. Lynch się zdenerwowała i postanowiła zaatakować Stephanie. Potem zapięła swoją dźwignię, ale wystąpił problem, bo ból nogi dał o sobie znać. Sędziowie próbowali załagodzić tej sytuacji i po chwili dołączyło do nich kilku łysiaków. Becky załatwiła dwóch i nie zdążyła dorwać McMahon, która wycofała się na zaplecze. W sumie to nie trzeba mieć 200 IQ, żeby wpaść na to, że Becky zaatakuje Stephanie. Do Wrestlemanii jeszcze dwa miesiące, mam kontuzję i co robię? Nie zgadzam się na wizytę u lekarza i atakuję osobę stojącą wyżej ode mnie. Dobry plan, co tu mogło się nie udać?

Ronda Rousey powiedziała Becky, że ta nie zachowuje się profesjonalnie i wygląda na to, że walka wieczoru Wrestlemanii wygląda teraz na mało profesjonalną. Rousey pocisnęła jeszcze Becky i nazwała ją suką. Właściwie to na jej miejscu sprzedałbym kopniaka w kontuzjowaną nogę Lynch. No i zabawne jest dla mnie to, że Ronda gra tutaj profesjonalistkę, a sama też została zawieszona za swój atak na McMahon. Gratulacje.

Walka Nr.1: Ronda Rousey vs Liv Morgan

Liv przestraszyła się mistrzyni kobiet i postanowiła naradzić się ze swoimi psiapsiółami. Ronda nie była zadowolona, ale w końcu dorwała cieszącą bułę Morgan. Sarah rozproszyła Rousey, ale to nie było efektywne. Efektywny był natomiast cios Rondy, gdyż uderzyła ona w brzuch Liv, gdy ta bawiła się w Matrixa. Mistrzyni zapięła następnie swój Arm Bar i to tyle.

Zwyciężczyni: Ronda Rousey – 1.25 via Submission (Beznadziejne.)

Walka Nr.2: Ronda Rousey vs Sarah Logan

Ronda domagała się walki z Sarą i jej przyszła przeciwniczka zgodziła się na to. Logan zaskoczyła wszystkich, bo zatrzymała mistrzynię i atakowała ją w narożniku. Rousey znalazła na to odpowiedź i przeszła do swojej dźwigni, ale panie z Riott Squad uratowały swoją koleżankę.

Wracamy po reklamach. Rousey poleciała w narożnik, ale parę sekund później wysłała Sarę na matę i zapięła Arm Bar. Koniec walki.

Zwyciężczyni: Sarah Logan – 3.00 via Submission (Minutowe porażki członkiń Riott Squad nie stawiają pań w dobrym świetle przed Elimination Chamber. Rousey mogła się wyżyć i każdego dnia przekonuję się, że fani WWE to dwulicowe świnie.)

Ruby Riott nie chciała bić się z Rondą i na zapleczu stwierdziła, że jej przyjaciółki są kontuzjowane. Ona nie może teraz zajmować się głupotami, bo chce być dobrą koleżanką. W związku z tym szansa dokopania Rondzie jest niczym w porównaniu z pomocą swojej grupie.

Walka Nr.3: #1 Contender’s Match – Heavy Machinery vs The B-Team vs Lucha House Party vs The Revival

Zaczynają Curtis i Metalik. Luchador zaskoczył rywala Roll-upem i od razu po nim został stłamszony serią ciosów. Axel jednak zaczął pajacować i jego przeciwnik odbił się od lin, żeby kopnąć byłego mistrza drużynowego. Dochodzi do zmiany z Dorado, który częstuje Curtisa asystowanym Dropkickiem. Do ringu wszedł Wilder, ale właściwie tylko po to,żeby otrzymać Hurricanranę. Dash parę sekund później objął przewagę, ale Lince nie spodziewał się tego, że Tucker go klepnie w plecy. Knight wysłał kilkukrotnie Wildera na matę i zmienił się z Dozoviciem. Panowie trafili oponenta podwójnym Shoulder Blockiem i podwójnym Headbuttem. Dash otrzymał po chwili Scoop Slam i dwa Running Body Blocki. Dawson wszedł do ringu, ale otrzymał Dropkick. Podobny plan mieli B-Team, ale panowie zostali złapani i wylecieli z ringu po Scoop Slamach od przeciwników. Lucha House Party nie zaatakowali Heavy Machinery, bo nad nimi przeskoczyli i ostatecznie trafili na innych wrestlerów. Scott nie poradził sobie ze swoim planem i tak jak wcześniej Dallas lub Axel, wyleciał z ringu po Scoop Slamie.

W trakcie przerwy sporo się zmieniło. Scott aktualnie dominował i pomagał mu w tym Dash. Panowie zdecydowali się na Assisted Gutbuster. 1…2…Kick-out. Metalik miał problemy i dopiero zmiana z Dorado przyniosła jego drużynie sukces. Lince poczęstował jednego oponenta Hurricanraną, a drugiego ciekawym Dropkickiem. Revival otrzymali po tym podwójny Stunner i ta akcja sprawiła, że zawodnicy zaczęli wariować. B-Team zaskoczyli Metalika swoim finisherem, ale przyniosło to skutki uboczne. Otis załatwił ich dzięki wykorzystaniu swojej masy i Dallas otrzymał jeszcze The Caterpillar. Pin przerwał Curtis, który został rzucony przez Tuckera na matę. Jego Overhead Belly to Belly Suplex wyglądał trochę jak Brainbuster. Knight został wyeliminowany przez Wildera i właściwie nie wiem kto teraz jest legalnym zawodnikiem w ringu. Na pewno nie Heavy Machinery, bo panowie leżeli poza ringiem. Wszystko się na szczęście wyjaśniło, gdyż Dallas przyjął Shatter Machine od Revival i został pokonany.

Zwycięzcy: The Revival – 9.20 via Pinfall (Nawet niezłe. Zwycięstwo Revival nie zaskakuje, bo aktualnie tylko oni wydają się sensowną drużyną. Niby obok nich byli Heavy Machinery, ale nie sądzę, żeby to oni byli pogromcami potężnego Roode’a i wielkiego Gable’a.)

Zack Ryder kazał Hawkinsowi nie przejmować się tym wszystkim. Curt przekazał mu, że cała ta sytuacja go denerwuje. To nie jest tylko jedna porażka, bo od dwóch lat cały czas przegrywa. Zack zauważył, że w zeszłym tygodniu źle napisali jego imię. Wyświetlono Zach Ryder, a nie Zack i to go bardzo zirytowało. Jest tu tyle lat, a oni nie potrafią napisać jego imienia dobrze. Może dlatego, że jest takim samym przegrańcem jak Curt. To jednak się w przyszłości zmieni, bo uda im się odnieść sukces w dwójkę.

Kurt Angle wszedł do ringu i podziękował za owację. Jego życie było powiązane z trzema I – to działało naprawdę dobrze, gdyż wygrał wiele ważnych walk. Pokonał Shawna Michaelsa i zalał ring mlekiem. Rozwiązywał sprawy w ringu, dowiedział się, że ma syna i niejednokrotnie fani dali mu do wiwatu mówiąc, że Kurt jest do bani. Po latach wszystko zmieniło się w trzy D (chodziło u upadek, porażkę i depresję). Myślał, że może pokonać McIntyre’a i Corbina. Nie udało mu się. Mimo tego chce teraz wyzwać do walki jednego wrestlera, którego nigdy nie pokonał. Nie dowiedzieliśmy się kim jest ten osobnik, bo Kurtowi przeszkodził Baron Corbin. Lone Wolf stwierdził, że przemowa Kurta jest żałosna. Nikomu nie jest przykro gdy Angle mówi o tym jak mu źle i Kurt powinien odejść z WWE dwa lata temu. Niech Angle spojrzy na siebie, bo jest staruszkiem, który ma już wszystkiego dość. Kurt kazał mu uważać na słowa i udowodnić to w ringu. Baron jednak nie kwapił się do walki i obok niego pojawił się Drew McIntyre. Szkot miał nadzieję na to, że Kurt w końcu pomoże samemu sobie. Nie zrobił tego i na dodatek przegrał w zeszłym tygodniu z Baronem. Ludzie widzą w legendzie wojownika, ale prawda jest taka, że z jego oczu widać strach. Angle co chwilę pojawia się i za każdym razem dzieje się z nim coś złego. Jeszcze dzisiaj Kurt zostanie załatwiony na dobre i już nigdy tu nie wróci. Drew i Baron chcieli zaatakować Angle’a, ale na pomoc przybył Braun Strowman. Face’owie szybko pozbyli się zagrożenia ze strony oponentów i doszło do tego, że McIntyre i Corbin uciekli na zaplecze.

Walka Nr.4: WWE Women’s Tag Team Championship Elimination Chamber Qualifying Match – Sasha Banks & Bayley vs Alicia Fox & Nikki Cross

Fox i Cross zaatakowały przeciwniczki podczas ich wejścia. Sędziowie nie chcieli dopuścić do tego, żeby walka się nie odbyła, ale Nikki i Alicia nie chciały przestać atakować. Dwie minuty tego segmentu wystarczająco zniechęciły mnie do oglądania tej walki. Pominąłem minutę, panie wróciły do ringu. Szkotka dobrze radziła sobie z Bayley, ale po chwili zarówno ona jak i Alicia otrzymały Running Crossbody. The Hugger zajęła się teraz Lisicą i trafiła ją jakimś atakiem z narożnika. Nikki próbowała ratować swoją koleżankę, ale przyjęła Saito Suplex. Potem została znokautowana mocnym prawym i to pomogło Alicii w trafieniu Bayley swoim Scissors Kickiem. 1…2…Kick-out. No tak ogólnie to ciężko cokolwiek napisać dobrego o tej walce, bo przypominam, że Sasha nie może walczyć i jedyne co robi to stoi na krawędzi ringu i ładnie wygląda. Właściwie najlepszym podsumowaniem tej walki jest to, że Bayley wygrała ją po Roll-upie.

Zwyciężczynie: Sasha Banks & Bayley – 6.00 via Pinfall (Rozumiem, że Banks nie mogła walczyć, a WWE tak czy siak chciało, żeby walka się odbyła, ale to i tak nie było dobre. Cieszy jednak, że w Elimination Chamber zmierzą się prawdziwe drużyny, a nie losowe zlepki.)

Drake Maverick i jego wielki ziomeczek Rezar spięli się do Apollo Crewsa za to, że ten poparł Kurta Angle’a. Brytyjczyk uznał, że Kurt nie ma szans na zwycięstwo, ale Apollo odpowiedział, że Rezar jest zwykłą marionetką i ciekawi go, czy jest on sterowany za pomocą sznurków, czy Drake wsadza mu rękę do… Nie udało mu się dokończyć, bo Rezar zrobił groźną minę i dzięki temu mamy pewną walkę, która odbędzie się za tydzień.

Road Dogg wszedł do ringu i wygłosił typowe dla siebie promo. Zauważył, że urósł mu brzuch i stracił brodę, ale to nie przeszkodzi mu w tym, żeby zapowiedzieć Jeffa Jarretta. Jak tak patrzę na Road Dogga to przypomina mi się Steve Buscemi i jego tekst „how do you do, fellow kids”. Jeff też wygłosił typowe dla siebie promo. Road Dogg zauważył, że nie udało im się dokończyć piosenki w zeszłym tygodniu i powinni to zrobić teraz. Panowie zaśpiewali i gdzieś w połowie przerwał im Elias. Gitarzysta pocisnął Road Doggowi mówiąc, że powinien on być teraz na SmackDown i zajmować się tam ratingami. Potem próbował przypomnieć publice, że była ona niewdzięczna, bo Elias jest człowiekiem, który zasługuje na owację na stojąco. Nie będzie śpiewał w Portland i nie zmieni się to, że za nim trzeba podążać. Jeff zaprosił rywala do ringu i za chwilę zobaczymy walkę.

Walka Nr.5: Jeff Jarrett vs Elias

To się naprawdę dzieje, nie zmyślam. Wracamy po reklamach i widzimy jak Jeff ląduje na barykadzie, a potem trafia do ringu i tam otrzymuje serię ciosów. Jarrett wziął się jednak do roboty i wykonał ładny Hip Toss. Potem poczęstował przeciwnika Clothesline’m, ale przyjął Jumping High Knee. Elias zażartował sobie z Road Dogga i podniósł swojego oponenta, żeby uderzyć go łokciem. Gitarzysta przeszedł do Headlocka, ale dość szybko zdecydował, że wyśle Jarretta na matę za pomocą Suplexa. Double J ruszył do ataku – zawiódł praktycznie od razu i został trafiony Elbow Dropem. Elias przeszedł do Sleeper Holda i został ukarany Jawbreakerem. Mimo bólu udało mu się kopnąć Road Dogga – gdy odwrócił się w stronę Jeffa to przyjął kilka ciosów w głowę. Potem przyjął Enzuigiri, ale wykorzystał moment, żeby wygrać walkę za pomocą Drift Away.

Wkurzony Road Dogg wszedł do ringu po walce i zaatakował Eliasa. Udało mu się go powalić za pomocą typowych dla siebie uderzeń. Za gitarzystą stanął w tym momencie Jarrett, który postanowił się zemścić i uderzyć Eliasa w plecy gitarą.

Zwycięzca: Elias – 5.20 via Pinfall (O dziwo nie takie złe, ale mam nadzieję, że to już koniec tego krótkiego feudu.)

Dana Brooke chciała porozmawiać z Natalyą, która ją ignorowała. Dana przeprosiła za ostatnią walkę i za porażkę. Jest jej bardzo przykro, a jej słowa miały po prostu ją podbudować. Rozumie, że Nattie się denerwuje i za chwilę pójdzie do McMahonów, żeby otrzymać walkę z Kanadyjką i udowodnić jej, że miejsce Dany jest właśnie w WWE. Okazało się, że Natalya słuchała muzyki, gdyż w uszach miała te wymyślne słuchawki od Apple’a, w których nie ma kabla.

Walka Nr.6: Finn Balor vs Lio Rush

Mieliśmy zobaczyć walkę o pas interkontynentalny, ale do tego nie dojdzie. Lio stwierdził, że Finn wygląda na mumia i nie ma żadnych szans w walce z Lashleyem. Jego starcie z Bobby’m byłoby czymś w rodzaju pojedynku myszy z ciężarówką. Mistrz przypomniał, że Balor nie potrafił pokonać Lesnara i w związku z tym nie ma z nim szans. Balor nie zmierzy się z Lashleyem, a z Rushem i jeśli Irlandczyk zrobi na nim dobre wrażenie to otrzyma starcie o tytuł. Przed rozpoczęciem pojedynku Bobby postanowił uderzyć kilka razy Finna.

Usłyszeliśmy gong i Lio od razu rzucił się na przeciwnika. Pomyśleć, że na miejscu Lashleya mógł być Babatunde. No cóż, szkoda. Balor próbował się stawiać, ale miał poważne problemy. Udało mu się nagle złapać nogę oponenta i wysłać go poza ring. Finn poprawił atak Baseball Slide’m i po chwili za nogi złapał go Bobby. Według mnie powinno to spowodować dyskwalifikację. Sędzia widział co się stało i postanowił wygonić Lashleya na zaplecze. Zaskoczony Lio zdecydował, że skoczy na Irlandczyka, który zwijał się z bólu.

Wracamy po reklamach. Lio wykręcił cielsko przeciwnika i trzymał Finna w Abdominal Stretchu. Balor w końcu miał coś do powiedzenia, bo zaskoczył rywala uderzeniem za pomocą kolana. Potem ogłuszył go dzięki Enzuigiri, ale finishera wykonać nie mógł. Rush dorwał pierwszego w historii mistrza Universal i załatwił go Super Hurricanraną. 1…2…Kick-out. Lio po raz kolejny zapiął Abdominal Stretch, ale wyglądało to dość średnio. Balor też tak uważał i przeszedł do własnej dźwigni. Potem powalił Lio na matę i zgniótł go Jumping Boot Stompem. Członek rosteru 205 Live nie spodziewał się, że otrzyma Sling Blade. Udało mu się skontrować Inverted 1916 i zaskoczyć Balora Springboard Stunnerem po odbiciu się z najniższej liny. Rush nie trafił Frog Splashem w ciało Finna i został pokonany po kombinacji Shotgun Dropkick/Coup de Grace.

Zwycięzca: Finn Balor – 6.00 via Pinfall (Ta dwójka mogłaby skraść show swoją walką, ale musiałaby się ziemia zapaść, żeby do tego doszło. Finn pokonał sobie Rusha z niemałymi problemami i dopiero teraz dostanie walkę o pas interkontynentalny. Można było od razu zapowiedzieć walkę Lio vs Finn, a nie kombinować.)

Po walce na rampie stanęła Paige, ale jej zadaniem było pokazać nam trailer filmu z jej postacią w roli głównej.

Alexa Bliss poprowadzi teraz swój program i jej gościem będzie… EC3! Bliss była pod wrażeniem swojego gościa i zapytała go, czy jest gotowy na Moment of Bliss. EC3 jest młody, świetnie wygląda i ma naprawdę wielkiego… a raczej pokaźnych rozmiarów konto bankowe. Zauważyła, że EC3 jest niedostępny i chce wiedzieć jakie są jego plany na przyszłość. Nie dowiedzieliśmy się, gdyż zjawiły się Nia Jax i Tamina. Nia uznała, że nikogo to nie obchodzi i wszyscy powinni mówić o niesamowitym tygodniu Jax. Weszła do męskiego Royal Rumble i zakwalifikowała się do walki w Elimination Chamber. To powinien być jej moment, gdyż wszyscy fani o niej rozmawiają. Co powinna zrobić dalej? Może zastąpi Becky Lynch w walce na Wrestlemanii? Nia chciała coś jeszcze dodać, ale przerwał jej Dean Ambrose. Aktualny jobber przeprosił za swoją interwencję i stwierdził, że musi coś powiedzieć Nii. Wszyscy wiemy, że Jax leci na niego, bo pociąga ją seksualny magnetyzm Deana. Musi jednak zrozumieć, że to nie wyjdzie i powinna po prostu przestać go zaczepiać. Chce też wiedzieć kim jest ten gość. Alexa przedstawiła go i Ambrose postanowił zabrać mikrofon swojemu przeciwnikowi. Ciekawi go jakie jest znaczenie przydomka EC3. Gdzie w takim razie są EC1 i EC2? Kto układał włosy EC3? Dean uznał, że EC3 wygląda jak szalony fan i po chwili nazwał go erotycznym tancerzem. EC3 się wkurzył i uderzył oponenta.

Walka Nr.7: EC3 vs Dean Ambrose

EC3 świetnie radził sobie w pierwszych sekundach. Udało mu się trafić Deana Clothesline’m i wysłać go na matę za pomocą Scoop Slama. Ambrose wziął się jednak do roboty i wykorzystał moment, żeby rzucić rywala w narożnik. Potem zasypał go kopniakami i dorzucił do tego Clothesline. EC3 musiał walczyć potem z dźwignią i poszło mu naprawdę dobrze. Dean otrzymał serię ciosów w głowę, Clothesline i Arm Trap STO. Ambrose skontrował jeden z ataków rywala, ale nie spodziewał się tego, że przegra po Roll-upie.

Zwycięzca: EC3 – 2.40 via Pinfall (A więc mówisz mi, że debiutujący na Raw świetny mówca nie może nic powiedzieć, bo ważniejsza od niego jest Nia Jax? Podobała mi się wypowiedź Ambrose’a, ale nie powiedziałbym, że była ona heelowa. Potwierdzono, że Dean odchodzi i myślę, że dobrym pomysłem będzie wypromowanie na nim nowych twarzy. EC3 pasuje do głównego rosteru, ale chcę zobaczyć jak walczy z rywalami słownie, bo w tym jest najlepszy.)

Mojo Rawley znowu gadał do siebie i po raz kolejny zapomniał odwiedzić lekarza. Przekazał sobie, że od teraz wszystko będzie się kręcić wokół niego. No na pewno.

Walka Nr.8: Drew McIntyre & Baron Corbin vs Kurt Angle & Braun Strowman

Zaczynają Kurt i Baron. Lone Wolf otrzymał German Suplex i Drew musiał ratować go przed możliwą porażką. Strowmanowi to się nie spodobało i potwór rzucił się na Szkota. Angle w tym czasie wykonał kolejny German Suplex, ale plan z zapięciem Ankle Locka nie wypalił. Baron wysłał go na liny i Drew znikąd uderzył oponenta głową.

Wracamy po reklamach. Naprawdę marzyłem o tym, żeby zobaczyć jak Corbin trzyma Kurta w Headlocku. Nie trwało to na szczęście długo, bo doszło do zmiany. Heelowie obijali legendę wrestlingu w swoim narożniku. Angle miał problemy i mimo prób nie mógł nic zrobić. McIntyre pomógł Corbinowi i zmierzył się wzrokiem z Braunem. Kurt zdążył wstać i spróbował wykonać swój finisher, ale Drew zszedł z jego barków i sam wykonał Olympic Slam. Szkot następnie zapiął Ankle Lock i czekał aż Angle odklepie. Kurt jednak nie chciał tego zrobić i doprowadził do zmiany z Braunem. Strowman poczęstował obu przeciwników paroma uderzeniami, a dla McIntyre’a miał Running Body Block i typowy dla niego cios w klatę. Powerslam został skontrowany i legalnym zawodnikiem zostaje Corbin, który zajął się oponentem poza ringiem. Wróciliśmy do kwadratowego pierścienia i zobaczyliśmy jak Drew wykonuje Neckbreaker. Corbin i McIntyre zaczęli współpracować i rzucili Brauna na matę po wykonaniu podwójnego Back Suplexa. Chcieli też postawić na Double Suplex, ale in nie wyszło i to Strowman wyszedł z tej akcji obronną ręką. Do ringu wchodzi Kurt, który częstuje wszystkich przeciwników German Suplexami. Drew wyleciał z ringu, a Baron otrzymał kopniaka i Angle Slam. McIntyre przerwał pin i to zmusiło Brauna do interwencji. Corbin przekazał sędziemu, że atak na niego spowoduje dyskwalifikację (kto i kiedy to wymyślił). Strowman miał to gdzieś i uderzył oponenta. Braun chciał poznęcać się nad swoimi rywalami, ale McIntyre zaskoczył go Claymore Kickiem. Drew i Baron skupili się teraz na osamotnionym Kurcie i ustawili sobie schodki. Podwójny Chokeslam jednak nie wypalił, bo powrócił Strowman. Braun załatwił obu przeciwników Chokeslamem na schody i to byłoby na tyle.

Zwycięzcy: Baron Corbin & Drew McIntyre – 10.15 via DQ

Autor: RS