WWE RAW 01.04.19 – Raport

Wrestlemanię obejrzymy już w tę niedzielę. Albo poniedziałek, w sumie bardziej optowałbym za drugim wariantem, człowiek chociaż wyspany będzie. Najistotniejsze w tym jest to, że karta powoli się zamyka, jednak nie zobaczymy siedemnastu walk (a to jest świetna informacja) i dzisiaj zobaczymy ostatnie Raw przed galą. Zapowiedziano wiele atrakcji, między innymi pojawi się Brock Lesnar, który przypomniał sobie o tym, że jest mistrzem Universal. Dzisiaj mamy 2 kwietnia, wczoraj mogliście sobie trochę pożartować, ale najpierw należy się upewnić, czy to przypadkiem Wasze życie nie jest jednym, wielkim żartem. Pozdrawiam serdecznie.

Na samym początku zjawiła się Stephanie McMahon. Nie weszła ona jednak do ringu, a stanęła na rampie. Steph nie mogła uwierzyć w to, że już tylko sześć dni pozostało nam do Wrestlemanii. Walka wieczoru będzie jeszcze ciekawsza, bo do ekipy dołączy jeszcze jedna osoba – Stephanie McMahon! Fani skwitowali to buczeniem, ale McMahon uspokoiła publikę mówiąc, że to był jedynie żart. It’s just a prank bro. Stephanie przypomniała nam jaki jest skład walki wieczoru i przekazała, że w tym starciu wszystkie tytuły będą do wygrania. Oznacza to, że trzy najwspanialsze atletki w WWE zmierzą się w walce o wszystko. I to tyle. To dopiero było zabawne. A największym żartem będzie to jak Charlotte Flair zwycięży na Wrestlemanii.

O dziwo poprzedni segment nie trwał pół godziny. Brock Lesnar i Paul Heyman z tego skorzystali, gdyż to oni zajmą nam kolejne kilkanaście minut. Heyman przedstawił siebie oraz swojego klienta i mógł przejść do rzeczy. Stephanie użyła przed chwilą słów – zwycięzca zabiera wszystko. On się z tym zgadza – zwycięzca, czyli Brock Lesnar zabierze wszystko co do zaoferowania ma Seth Rollins. Pretendent musi się pogodzić z tym, że wszystko co osiągnął zostanie zabrane na Wrestlemanii. Lesnar zabrał między innymi serię Undertakera. Zabrał marzenia Romana Reignsa i pokonał go w zeszłym roku. I to samo stanie się w niedzielę. Rollins mówi, że to może być jego ostatnia walka w karierze. Heyman uznał, że Seth się nie myli i to będzie jego ostatni pojedynek. Brock pozbędzie się swojego rywala i go upokorzy. Potem postawi nogę na klatce piersiowej Rollinsa i wzniesie pas do góry. Życia nie da się ustawić – Architect nie ma żadnych szans, gdyż nie ma pojęcia jak działa życie. Paul dalej jechał po Kingslayerze i musiał liczyć się z tym, że Seth Rollins odpowie na jego krzyki osobiście. Lesnar cisnął beczkę z lamusa i musiał posłuchać co do powiedzenia ma Seth. Architect stwierdził, że będzie to najważniejsza walka w karierze obu zawodników. Brock musi pogodzić się z tym, iż nikt nie chce go tu oglądać. Szatnia i publika ma już dość głupot związanych z Lesnarem. Brock może się śmiać i pewnie nie obchodzi go zdanie innych. Zarabia sporo, jest wielki i utalentowany. Rollins przyznał, że ma małe szanse, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Pretendent obiecał, że pokona mistrza i Bestia nie jest w stanie temu zaradzić. Lesnar uznał, że po prostu odejdzie na zaplecze, ale to tylko rozjuszyło Setha, który kopnął czempiona poniżej pasa! Brock miał problemy, ale udało mu się wykonać German Suplex. Tylko jeden, ponieważ Rollins skontrował F5, wymierzył kolejne Low Blow i powalił Brocka Low Superkickiem. Lesnar został potem załatwiony Curb Stompem i Architect odszedł na zaplecze.

Walka Nr.1: Sasha Banks, Bayley, Natalya & Beth Phoenix vs Nia Jax, Tamina, Billie Kay & Peyton Royce

Peyton nie mogła pogodzić się z tym, że to ona musi rozpoczynać walkę. Jej przeciwniczką miała być Beth, ale Sasha postanowiła klepnąć swoją partnerkę w plecy. Australijka chyba odetchnęła z ulgą, ponieważ już wcześniej razem ze swoją koleżanką pokonały mistrzynie. Banks poradziła sobie lepiej w zwarciu i wykonała dwa Springboard Arm Dragi. Jeden prawie się nie udał. Dochodzi do zmiany i czempionki trafiają przeciwniczkę podwójnym Elbow Dropem. Potem poczęstowały Royce Assisted Dropkickiem i do ringu wbiega Billie. Tylko wbiega, gdyż zostaje rzucona na matę. Do ringu wchodzi Natalya, która załatwiła Kay Snap Suplexem. Po chwili powalczyć mogła Beth i udało jej się zatrzymać Australijkę podnosząc ją za rękę. Sasha i Bayley postanowiły pomóc Phoenix, gdyż miało dojść do małego zamieszania.

Wracamy po reklamach. Bayley dobrze radziła sobie z Billie, ale Kay skorzystała z pomocy Peyton. Billie trafiła oponentkę Big Bootem i wpuściła do ringu swoją partnerkę. Australijki obaliły mistrzynię kilkoma kombinacyjnymi kopniakami. Nii i Taminie nie chciało się walczyć i panie stanęły sobie poza ringiem. Bayley wykorzystała nieuwagę Kay i poczęstowała ją Rope Hung Cutterem. Phoenix wymusiła zmianę i udało jej się poczęstować Peyton Clothesline’m oraz Powerslamem. Tamina naciągnęła w pewnym momencie linę i Beth niebezpiecznie wylądowała poza kwadratowym pierścieniem. To tylko zdenerwowało Glamazon, która zrobiła rozbieg i załatwiła Snukę Spearem przez barykadę! Sasha, Bayley i Natalya nie mogły w to uwierzyć, ale okazało się, że Beth jeszcze nie skończyła. Peyton próbowała wykończyć Phoenix, jednak jej podejście było dość lekceważące i Glamazon pokonała ją po Glam Slam.

Zwyciężczynie: Beth Phoenix, Natalya, Sasha Banks & Bayley – 9.20 via Pinfall
(Całkiem niezła walka, która nie była przepełniona Headlockami. Ogromnym plusem było to, że nie musiałem oglądać w ringu Taminy i Nii. Beth wyglądała naprawdę nieźle, ale możemy już z góry przewidzieć, że ona i Nattie nie zostaną nowymi mistrzyniami.)

Batista wysiadł z samochodu i za chwilę odniesie się do słów Triple H’a z poprzedniego tygodnia. Podoba mi się to, że podczas tego segmentu tylko Dave jest oświetlony. Batista nie spieszył się i postanowił pokazać nam film, który podsumował całą jego rywalizację z Hunterem. No dobra, może nie całą, bo wyświetlone zostały tylko fragmenty walk, w których Batista wygrywał walki z Triple H’em. Dave ściągnął okulary po tym wszystkim i powiedział Hunterowi, że ten może go jedynie pocałować w dupsko. To było coś.

Elias promował swój występ stojąc przed stadionem w Nowym Jorku.

Walka Nr.2: Apollo Crews vs Jinder Mahal

Ring jest otoczony zawodnikami, którzy wystąpią w ATGMBR. Hmmmmmmm. Ofensywa Jindera zrobiła wrażenie na Crewsie. Jinder praktycznie od razu przeszedł do Headlocka i uważam, że tak utalentowanego zawodnika nie było w WWE od dawna. Mahal wie, że rywal ma problemy i szybkie tempo może go zabić. Apollo uratował się i zaskoczył rywala Back Suplexem. Hindus przyjął po tym Superkick w brzuch, Pump Kick, Jumping Clothesline oraz Frog Splash. 1…2…3.

Po walce do ringu weszło kilku zawodników. Wszyscy chcieli popatrzeć na statuetkę i rozpoczął się brawl. Najlepiej poradzili sobie Apollo oraz Titus O’Neil – ten drugi został wyrzucony z ringu przez braci Singh i panowie mogli zająć się Crewsem. Apollo załatwił braci, potem Jindera i na samym końcu rzucił jednym z pomagierów Mahala w stronę wspomnianego jeszcze w tym zdaniu Hindusa.

Zwycięzca: Apollo Crews – 1.40 via Pinfall

W ringu stanął Kurt Angle. Powiedział on, że to jest ostatnie Raw podczas którego występuje jako zawodnik. Jego kariera była długa i mógł usłyszeć buczenie, ale też wielokrotnie był podziwiany. Chce nam za wszystko podziękować. Po tym wstępie pokazano nam film podsumowujący karierę Kurta. Wciąż nie mogę uwierzyć w to, że tak piękna kariera zostanie podsumowana pojedynkiem z Baronem Corbinem. A skoro już wspomniałem o tym gołodupcu – Lone Wolf stanął na rampie i powiedział, że jest mu naprawdę przykro. Przykro mu, że przerwał Kurtowi, ale prawda jest taka, że facet z filmu nie jest tą samą osobą co Angle stojący aktualnie w ringu. Aktualny Kurt jest człowiekiem, który po trzech minutach walki ma dość i w związku z tym przegra starcie z zawodnikiem lepszym w każdym aspekcie. Corbin przekazał nam, że czytał komentarze ludzi, którzy uważają, że Kurt zasługuje na ciekawszego przeciwnika. Tak się nie stanie, a Kurt po raz kolejny będzie upokorzony i to stanie się na Wrestlemanii. Angle zaproponował rywalowi walkę jeden na jeden i miał nadzieję, że odbędzie się ona jeszcze w tym momencie. Baron ruszył w stronę ringu, ale ostatecznie sobie odpuścił. Kurt może i ma w sobie coś ze starej postaci, ale brakuje mu inteligencji. W związku z tym będzie musiał poczekać do Wrestlemanii. Po tych słowach pojawił się Rey Mysterio, który powiedział, że wszyscy rozumiemy o co chodzi. Corbin nie chce mierzyć się z Kurtem, ale musi nauczyć się jakiejś lekcji. Rey zaproponował Baronowi pojedynek i Lone Wolf zaakceptował go poprzez uderzenie przeciwnika. Problem jednak był taki, że oponentów było dwóch i Baron przyjął Springboard Senton oraz Angle Slam.

Charley Caruso przeprowadziła wywiad z Charlotte Flair i zapytała ją o zdanie na temat ogłoszenia Stephanie. Flair uznała, że się tym nie przejmuje, bo w niedzielę złamie nogę Becky oraz pokona Rondę. Nie boi się też dzisiejszej walki, ale lepiej będzie jeśli jej rywalki nie wejdą jej w drogę, bo w przeciwnym razie nie dotrwają do niedzieli.

Walka Nr.3: WWE Raw Tag Team Championship Match – The Revival vs Ricochet & Aleister Black

Zaczęli Aleister i Scott. Mistrz został sprowadzony do narożnika i musiał się tam bronić przed nadciągającą nawałnicą. Holender sobie jednak odpuścił, bo to jednak honorowy byczek jest. Dawson nie zdołał uchronić się przed Headlockiem. Poradził sobie w dalszej części walki, gdyż zaskoczył oponenta kilkoma ciosami. Do ringu wszedł Dash, ale on to jedyne co zrobił to padł na matę po Leg Sweepie. Potem otrzymał Arm Drag i w ekipie pretendentów doszło do zmiany. Rico nie podołał i jego sytuacja nie wyglądała kolorowo. Revival chcieli poczęstować go akcją drużynową, ale im nie wyszło i Ricochet zaskoczył ich podwójną Hurricanraną. Face’owie zmienili się i potraktowali Scotta kilkoma kopniakami. Wilder został rzucony na swojego partnera za pomocą Double Hip Tossa i po chwili miał zostać załatwiony na krawędzi ringu. Tak się nie stało, bo Scott naciągnął ramię Blacka na liny.

Wracamy po przerwie. Holender otrzymał Northern Lights Suplex, a potem jego ręka została nienaturalnie wykręcona. Aleister próbował odpowiadać, nawet zaskoczył przeciwnika Leg Sweepem, jednak mistrzowie szybciej dokonali zmiany. Dash chciał zatrzymać Aleistera, ale ten i tak wpuścił do ringu Ricocheta. Dawson chciał pomóc swojemu partnerowi i został za to ukarany otrzymaniem Jumping Neckbreakera. Wilder ratował się przed Roll-upami. W pewnym momencie przyjął Dropkick, który był przygotowaniem do kolejnego Roll-upa. Sytuacja obróciła się o 180 stopni, ponieważ sędzia nie widział jak Scott nieczysto uderza Ricocheta w głowę. Dash mógł teraz wykonać Gory Bomb, ale Rico w ostatnim momencie podniósł bark. W ekipie The Revival miało dojść do zmiany, lecz nie pozwolił na nią Black. Holender załatwił Scotta, jednak po chwili przyjął ładne Tornado DDT poza ringiem. Ricochet zrobił w tym czasie rozbieg i katapultował się prosto na mistrzów! Zawodnicy przekomarzali się ze sobą i rozpoczął się wyścig. Wilder zdążył wbiec do ringu, ale jego przeciwnik został złapany za nogę przez Scotta! Rico nie poradził sobie z interwencją i został wyliczony.

Black zdecydował, że zemści się na oponentach i każdego załatwił Black Mass Kickiem. Ricochet poczęstował na koniec Scotta swoim 630 Sentonem i to byłoby na tyle.

Zwycięzcy: The Revival – 10.00 via Pinfall (Dobra walka w sam raz na tygodniówkę, ale pewne jest to, że panowie na PPV zrobiliby o wiele lepsze starcie. Podobała mi się końcówka – była przemyślana, a Revival nie stracili tytułów. W normalnych warunkach doszłoby do jeszcze jednej walki między tymi ekipami, ale pamiętajmy, że w WWE nie ma rzeczy normalnych. I w związku z tym nieważne co się stanie, dywizja drużynowa i tak będzie pośmiewiskiem, gdyż jej booking pozostawia wiele do życzenia.)

Ronda Rousey walczyła sobie z Johnem Ceną (nie możecie go zobaczyć) i przekazała Charley Caruso, że nie obchodzi ją jaką stypulację do jej walki doda Stephanie. Ważne jest to, że pokona ona swoje rywalki.

Alexa Bliss rozmawiała z Tylerem Breeze’m (Kanadyjczyk skrócił włosy) i EC3. Panowie toczą ze sobą wyrównane boje na WWE Main Event. Po kilku żartach pojawił się Braun Strowman, który chciał wiedzieć z czego toczy się tutaj taką bekę. EC3 i Tyler powiedzieli Braunowi, że dwójka gości stojących na zapleczu się z niego śmiała. Strowman podszedł do typów i powiedział im, iż od tego momentu będzie ich nazywał Michael i Colin, a to oznacza, że będą oni musieli wejść do ringu z potworem.

Roman Reigns próbował przekazać w wywiadzie, że jest w stu procentach gotowy na pojedynek, który stoczy na Wrestlemanii. Coś mu się chyba pomyliło, ponieważ zaatakował go Drew McIntyre. Szkot przez chwilę poznęcał się nad oponentem, który nie ma ostatnio najlepszej serii.

Walka Nr.4: The Riott Squad vs Ronda Rousey, Charlotte Flair & Becky Lynch

Przypomniałem sobie czasy, w których Flair była moją ulubioną zawodniczką. W tym momencie nie jestem już w stanie spojrzeć na nią jak kiedyś, a dobrze wiemy dlaczego. To właśnie ona rozpoczęła walkę i jej rywalką będzie Ruby. Mistrzyni kobiet SmackDown ładnie poradziła sobie z przeciwniczką, ale w plecy klepnęła ją Becky. Irlandka spróbowała zdenerwować Charlotte i jej się nie udało. Lynch uznała, że swoją naturalną złość wyczerpie na rywalkach.

Wracamy po reklamach i coś się popsuło, bo Becky ratowała się przed Headlockiem od Sary. Zawodniczka z Riott Squad nie spodziewała się kontry oraz Middle Rope Shoulder Blocka. Logan pożegnała się z ringiem, potem do niego wróciła, gdyż Ruby otrzymała Enzuigiri. Sarah poczęstowała Irlandkę ciosem, a potem przeszła do Cloverleaf. Charlotte i Ronda nie były pod wrażeniem postawy swojej partnerki. Czy zmieniły zdanie w kolejnych minutach? Możliwe, ponieważ Lynch załatwiła Riott Squad kilkoma firmowymi atakami. Morgan próbowała uciec z dźwigni i doszło do zmiany z Charlotte. A nie, jednak nie. To Ronda chciała wykończyć przeciwniczkę i to jej się udało.

Rousey rzuciła się po walce na Charlotte, a potem na Becky. Doszło do małego brawlu, który miał zostać przerwany przez ochroniarzy. Miał, ale nie został, gdyż taka ochrona to nadaje się jedynie do obrony pikników. Potem zjawiła się policja i mundurowi postanowili użyć kajdanek. Właściwie to nie rozumiem dlaczego policjanci zapięli Rondę. Czy zawodniczka złamała prawo? Nie wydaje mi się. Becky uznała, że będzie śmiesznie jak rzuci się na Rousey. Żarty jednak się skończyły, gdyż policjanci zapięli kajdanki także na jej dłoniach. Charlotte stała sobie poza ringiem i jako jedyna mogła odejść z godnością. Mogła, ale to byłoby za proste. Flair kopnęła Irlandkę i też została wyprowadzona przez policję. Panie próbowały nie stawiać oporu tylko przez kilka sekund. Policja miała poważne problemy z wrestlerkami i w takich momentach powinno się używać środków zapobiegawczych, paralizatora na przykład. Panie zostały zaprowadzone na zaplecze, a tam czekały już radiowozy. Genialnym pomysłem było umieścić Rondę i Becky w jednym samochodzie, no po prostu czapki z głów. Panie wróciły do walki i wybiły szybę. Lynch miała zostać odeskortowana do innego pojazdu, ale Flair zdążyła wysiąść i kopnąć Irlandkę. Policja zajęła się tą sytuacją i nikt nie widział jak Rousey siada za kierownicą samochodu i wjeżdża w dupsko innego radiowozu. XD Mundurowi ostatecznie poradzili sobie z nieokiełznanymi wrestlerkami i uczestniczki walki wieczoru Wrestlemanii odjechały na sygnale i prawdopodobnie już niedługo będą się schylać po mydło.

Zwyciężczynie: Charlotte Flair, Ronda Rousey & Becky Lynch – 5.25 via Submission (Walki nie będę oceniał, bo nie była ona za ciekawa, a głównie chodziło o segment po starciu. A ten był dziwaczny i wiele rzeczy nie trzymało się kupy. Mimo tego, znalazłem w tym rozrywkę i mogę to polecić, żeby samemu zobaczyć jak kilkunastu policjantów nie umie poradzić sobie z trzema terminatorami.)

Walka Nr.5: Heavy Machinery vs Chad Gable & Bobby Roode

Heavy Machinery zatrzymali Chada akcją podwójną w pierwszych sekundach starcia. Gable zaczął się stawiać i zaskoczył Tuckera, gdyż powalił go za pomocą Suplexa. Do ringu wchodzi Roode, który atakuje Knighta i częstuje go Clothesline’m. Walka została przerwana przez Lacey Evans, która zrobiła to co zwykle. Bobby zajął się obserwowaniem Lacey i to był błąd, gdyż w ekipie HM doszło do zmiany. Otis poczęstował oponentów kilkoma atakami ze swojego repertuaru. Roode przyjął Corner Splash i Caterpillar. Wydawało się, że to koniec, ale pin przerwał Chad. Szkoda tylko, że panowie z Heavy Machinery wykorzystali sytuację i wykończyli Gable’a The Compactorem.

Zwycięzcy: Heavy Machinery – 2.59 via Pinfall (Zaskakuje mnie decyzja o podłożeniu niedawnych mistrzów drużynowych ekipie, o której za trzy miesiące nikt raczej nie będzie mówił. Trzeba się z tym pogodzić – Otis może i jest śmiesznym grubciem, a Tucker fajnie go dopełnia, ale panowie skończą jak Enzo i Cass. Kto wie, może nawet gorzej, bo już w tym momencie publika przestała się nimi interesować.)

Walka Nr.6: Braun Strowman vs Lvl 1 Crooks

Teraz zdałem sobie sprawę, że Lvl 1 Crook – postać z mema dotyczącego gry Mafia City jest tak samo ubrana jak Braun Strowman. W związku z tym mój pomysł na nazwanie tak oponentów Brauna wydaje się jeszcze zabawniejszy. A o walce co mogę napisać? Właściwie tylko tyle, że były mistrz drużynowy Raw wykończył ich psychicznie oraz fizycznie. Braun wygrał walkę po wykonaniu podwójnego Powerslama.

Zwycięzca: Braun Strowman – 2.55 via Pinfall

W ringu stanęli Lio Rush i Bobby Lashley. Wywiad z nimi przeprowadzi jak zawsze piękna Charley Caruso. Chciała ona wiedzieć, czy Bobby obawia się walki z Balorem. Lio stwierdził, że zwycięstwo Finna z poprzedniego tygodnia to przypadek. Lashley nie został nawet przypięty i zemścił się za to co zrobiło jego piąte koło u wozu. O Mahala chodzi. Caruso przekazała, że Balor wystąpi na Wrestlemanii jako demon. Lashley uznał, że Finn może i sobie być demonem, ale nawet w takiej postaci nie pokona Bobby’ego. Po tych słowach na ekranie pojawił się jak zawsze piękny Finn Balor. Irlandczyk przekazał rywalowi, że na Wrestlemanii jego demon będzie koszmarem Lashleya. Finn zmienił się po chwili w demona i to byłoby na tyle. Siedem godzin malowania ryja tylko po to, żeby przez trzy sekundy powykrzywiać twarz w przeciętnym segmencie.

Walka Nr.7: Rey Mysterio vs Baron Corbin

Rey chciał wykorzystać swoją szybkość i plan się powiódł. Lone Wolf zablokował jednak jego próbę Irish Whipa, ale luchador trafił rywala kopniakiem, a następnie doprowadził do tego, że Baron stanął poza ringiem. Mysterio zdzielił oponenta Baseball Slide’m i Corbin musiał zastanowić się nad kolejnym ruchem. Udało mu się złapać Reya, ale ten wysłał go poza kwadratowy pierścień za pomocą Hurricanrany. Luchador odbił się od lin, lecz nie spodziewał się ciosu ze strony przeciwnika.

Wracamy po reklamach. Corbin obijał sobie oponenta w narożniku. Mysterio wylądował w nieprzyjemny sposób i chyba uszkodził sobie nogę. To zła informacja, którą nie przejął się Lone Wolf. Baron skupił swoją uwagę na kontuzjowanej nodze, ale sędzia kazał mu się odsunąć. Arbiter sprawdził stan luchadora i ten wydawał się stabilny. Na tyle stabilny, żeby Rey mógł dokończyć walkę. Mysterio jednak po chwili poczęstował Corbina trzema kopniakami. Potem zrobił rozbieg i to był błąd, gdyż Corbin wysłał go na matę za pomocą Flapjacka. Rey znowu wyleciał z ringu i przyjął Clothesline. Tempo tego pojedynku spadło drastycznie – Lone Wolf w końcu utracił kontrolę i przyjął Springboard Hurricanranę oraz ciekawe Tornado DDT. 1…2…Kick-out. Baron przyjął jeszcze kopniaka i został wysłany na liny. Mysterio wykonuje 619 i wchodzi na trzecią linę. Skok nie trafił w cel – Corbin chciał wykończyć rywala Powerbombem. Rey na to nie pozwolił, ale walka i tak się zakończyła, ponieważ Lone Wolf ją wygrał po wykonaniu Deep Six.

Baron mógł świętować swój sukces, lecz znalazła się osoba, której nie spodobało się zachowanie Corbina. Był to Kurt Angle, który powalił przeciwnika na rampie. Angle przeszedł do Ankle Locka i udało mu się sprawić, że Lone Wolf odklepał.

Zwycięzca: Baron Corbin – 11.45 via Pinfall (Nie był to najlepszy pojedynek, ale czuję, że lekka kontuzja Mysterio uniemożliwiła panom ryzykowanie przed samą Wrestlemanią. Mimo tego i tak obawiam się o stan Reya, który niejednokrotnie musiał pauzować przez kłopoty z kolanem. Co jeszcze mi się nie podobało? Samo to, że ta dwójka się ze sobą zmierzyła. Obaj potrzebowali wygranej przed Wrestlemanią, bo obaj są wplątani w rywalizację. No i trzeci minus – ostatnie Raw przed największą galą PPV kończy się segmentem, w którym Kurt Angle poddaje Barona Corbina.)

Autor: RS