TOP 5 najlepszych walk na WrestleManii w ostatnich sześciu latach

WrestleMania 36 zbliża się wielkimi krokami, więc postanowiłem napisać krótki tekst na temat najlepszych walk na WM’ce w ostatnich sześciu latach. Wybrałem walki, które najbardziej mi się podobały i zapadły w mojej pamięci do dziś. Przez te lata sporo mieliśmy dobrych pojedynków na Manii i trochę ciężko było wybrać TOP 5, ale jakoś udało się skonstruować listę tych najlepszych według mnie. W tym zestawieniu pojawią się starcia od WrestleManii 30 po WrestleManię 33. Są to walki, które darzę ogromnym sentymentem i z nostalgią do nich powracam. Tak więc nie przedłużam i zapraszam Was do mojej TOP’ki! 

5.

Randy Orton vs Seth Rollins – WrestleMania 31

Walka, która bardzo przypadła mi do gustu. Uważam, że jest to niedoceniany pojedynek, o którym rzadko się mówi i go wspomina. Orton i Rollins mieli za sobą świetny storyline, który swój początek miał wiele miesięcy wcześniej, gdy kto Randy został wyrzucony z „The Authority” przez Setha. Dostał srogi łomot i wypisano go z telewizji na długi okres czasu. Powrót nastąpił kilka tygodni przed WM’ką, zaś Orton swoją całą uwagę skupił na Rollinsie, co doprowadziło do ich zaciekłej rywalizacji, która swój finał miała oczywiście na 31 edycji najwspanialszej ze scen. Starcie to stało na dobrym poziomie, w którym emocji nie brakowało. Mieliśmy zaciętą walkę, ingerencję Mercury’ego i Noble’a, którzy próbowali na każdy możliwy sposób utrudnić zadanie Ortonowi. Tym, co jednak porwało publikę było epickie „RKO”, które ostatecznie doprowadziło do porażki Rollinsa. Panowie toczyli wyrównaną walkę i gdy już wydawało się, że wszystko zmierza ku wygranej Setha dostaliśmy „Awesome” moment, kiedy to żmija ukąsiła architekta potężnym „RKO”. Skontrowany „Curb Stomp”, podrzucenie przyszłego mistrza do góry i finalny finisher, który dał zwycięstwo Ortonowi.

4.

Seth Rollins vs Triple H – WrestleMania 33

Pojedynek ucznia z mistrzem. Wszyscy wiemy, że Seth był złotym dzieckiem Triple H’a, które rozwijało się w NXT, aby potem wystrzelić w main rosterze. Najpierw było The Shield, zaś później wielki rozpad grupy i współpraca z Hunterem w „The Authority”. Seth Rollins powrócił po kontuzji w 2016 roku i od razu wkręcił się w rywalizację z Romanem Reignsem i Deanem Ambrosem. Latem miał szanse na zdobycie mistrzostwa WWE, lecz niespodziewanie uniemożliwił mu to Triple H. Była to iskra w stogu siana, która doprowadziła do długiej rywalizacji obu panów, a jej koniec nastąpił na WrestleManii 33. Architekt miał za zadanie poskromić króla, zaś ten zachować swoje dziedzictwo. Panowie stoczyli „Non-Sanctioned Match”, który według wielu osób był uważany za najlepsze starcie podczas tamtej WM’ki. Mecz ten miał być nowym początkiem dla Rollinsa i jego powrotem na szczyt federacji. Pojedynek z Hunterem opiewał w wiele brutalnych momentów, w których przeważnie to Triple H niszczył Setha. Wykorzystano też Stephanie McMahon, której nieźle się oberwało i brała ona udział w kluczowym spocie tego meczu (upadek na stół). Świetny pojedynek, w którym kapitalnie zabookowano Rollinsa, zaś Hunter wyglądał naprawdę mocarnie na tle swojego rywala. Bardzo dobrze opowiadana była tutaj historia, w której Rollins dążył do pokonania mentora i zamknięcia pewnego rozdziału. Triple H jako oprawca i dominator robił wszystko, aby pokonać swojego byłego podopiecznego. Seth użył broni Huntera pokonując go za pomocą „Pedigree”, więc dostaliśmy symboliczne zakończenie tej walki.

3.

Chris Jericho vs AJ Styles – WrestleMania 32

Był to debiut AJ’a na WrestleManii. Legenda TNA z hukiem rozpoczęła swoją przygodę z WWE, gdzie już w pierwszych tygodniach sparowano go z Chrisem Jericho. Początkowo tworzyli oni tag team, ale tylko do czasu, gdy to Y2J zaatakował Stylesa. Doprowadziło to do ich kilkutygodniowego storyline’u, podczas którego Jericho i Styles mierzyli się dwukrotnie. Trzeci ich pojedynek odbył się na WM’ce i był zwieńczeniem rywalizacji. Pierwsza walka AJ’a na WrestleManii, więc wydawało mi się, że odniesie on 3 tryumf nad Chrisem i zakończą ten feud. Oglądać mogliśmy showstealer, który był idealnym pokazem tego, co potrafią obaj panowie. Pokazali oni kunszt swoich umiejętności i stworzyli najlepszą walkę podczas tamtejszej Manii. Styles wypadł kapitalnie, mimo że był to jego pierwszy występ na tak dużej scenie. Razem z Jericho dali nam świetny pokaz technicznego wrestlingu, który okraszony był dobrym storytellingiem. Zakończenie pojedynku było nieco zaskakujące, bo mało kto stawiał na wygraną Y2J’a. Styles był w trakcie wykonywania „Phenomenal Forearm”, Chris wykorzystał sędziego, aby mu w tym przeszkodzić. Doprowadziło to do tego, że AJ przyjął „Codebreaker” w locie i po chwili mieliśmy już po walce.

2.

Brock Lesnar vs Roman Reigns – WrestleMania 31

Przenosimy się do 2015 roku, kiedy to na WrestleManii 31 zmierzyli się Brock Lesnar i Roman Reigns. W tamtym czasie opinia na temat Romana była jedna, więc fani nie byli zbytnio zadowoleni z faktu, że wygrał on Royal Rumble Match i trafił na największą ze scen. Pojedynek, który do dnia dzisiejszego uważam za jeden z lepszych main eventów WM w ostatnich latach. Fizyczne starcie, w którym udział wzięło dwóch powerhouse’ów, dając nam kapitalne widowisko. Booking tej walki był prosty, bo oglądać mogliśmy dominację Brocka i prawdę mówiąc dewastację pretendenta, ale taki obraz tego pojedynku był zrozumiały. Reignsa pokazano jako gościa, który jest twardzielem i się nie poddaje. W końcowej fazie walki Roman powrócił do walki i miał swój moment, w którym przejął kontrolę nad walką. Doszło jednak do niespodzianki, jaką był Seth Rollins i realizacja kontraktu MITB. Najlepszy cash in w historii? według mnie fani zebrani na Levi’s Stadium byli właśnie świadkami takowego. Rollins zabrał wielką chwilę Reignsa, który był już bliski zwycięstwa nad Brockiem. Seth został nowym mistrzem, a „Big Dog” i „Bestia” musieli obejść się smakiem.

1.

Randy Orton vs Batista vs Daniel Bryan – WrestleMania 30

Droga Daniela Bryana na sam szczyt federacji była kręta, długa i ciężka. Nie miał on jej usłanej różami, bo napotykał wiele przeciwności losu, które stawały mu na drodze. Dyrekcja vs Bryan, ten storyline wypromował Daniela na największego underdoga w federacji i wrestlera, którego pokochał każdy. Fani wręcz domagali się Bryana w main evencie WM XXX, co jednak nie nastąpiło tak od razu. „American Dragon” na WrestleManii 30 odbył dwa pojedynki. W pierwszym z nich zmierzył się ze swoim rywalem numer jeden, którym był oczywiście Triple H. Pokonał go i trafił do walki wieczoru WM’ki, gdzie czekał na niego Orton i Batista. Historia pisała się na naszych oczach, a Bryan przystępował do tego starcia jako cichy faworyt, mimo że tego dnia stoczył już wyczerpujący pojedynek. Wielka chwila Bryana wisiała w powietrzu, lecz fani nie mogli być do  końca pewni jego zwycięstwa. W pewnym momencie walki Daniel został zdewastowany przez Batistę i Randy’ego, którzy zniszczyli nim stół komentatorski. Byli członkowie Evolution pozostali w w walce sami i wszystko wskazywało na to, iż to pomiędzy nimi rozstrzygnie się ta walka. Takie historie, jak ta Daniela Bryana muszą mieć swój happy end, więc finalnie powrócił on do walki. Uporał się on z rywalami i odniósł najważniejszą wygraną w swojej karierze, która do dzisiaj uchodzi za jeden z najpiękniejszych momentów w historii WrestleManii.