TNA Knockout’s Knockdown 4 – raport

Pora na kolejne PPV od TNA – Knockouts Knockdown 4! Moja ukochana federacja zażądała za obejrzenie tej gali około 58 złotych. Po pamiętnym Joker’s Wild 4 uznałem, że to TNA powinno płacić ludziom za obejrzenie czegoś bardzo słabego. Jeśli chodzi o galę dzisiejszą to nawet przeszło mi przez myśl żeby kupić taką galę i cieszyć się z tego, że pierwszy raz od dawna czegoś nie ukradłem w internecie. Ale TNA nie pozwala nam na wpłatę co łaska. A ja chciałem zapłacić tylko 3 złote. Po tym przydługim wstępie wiemy już, że aktualne PPV jest trochę lepsze od ostatniego, ale wciąż nie daje nam tego czego oczekujemy. Dzisiaj obejrzymy jedynie pojedynki kobiet (w sumie mężczyźni też musieli zawalczyć). Odbędzie się 8 pojedynków i zwyciężczynie zawalczą dodatkowo o miano Królowej Knockouts. Brzmi to tak samo niedorzecznie jak wygranie 100 tysięcy dolarów w Battle Royal. Jednak dowiecie się, czy warto oglądać ONO stworzone przez TNA i dlaczego nie. Zapraszam na raport – jedyny raport z gal PPV od TNA na wrestlingowych stronach w Polsce. Zapraszam bardzo serdecznie i cieplutko. Ja bawię się już znakomicie – mam nadzieję, że wy też!
I na arenie pojawiła się Maria, która zaprosiła do ringu Mike’a Bennetta. Dobry początek. Przypominam, że gala nazywa się Knockouts Knockdown. Mike powiedział, że to nie jest PPV kobiet bez cudu. On myślał o tym i nawet zrobił sobie kucyk z włosów oraz ubrał najdroższą koszulkę (a wygląda na koszulkę za 15 zł z promocji w Tesco). On jest podekscytowany dzisiejszą galą, ale wkurza go to, że mówimy o Królowej Knockouts gdyż najpiękniejszą i najmądrzejszą królową jest Maria. Maria przypomniała, że jest pierwszą kobietą w profesjonalnym wrestlingu i zauważyła smutek i rozpacz w dywizji Knockouts. Ona jest tutaj aby pomóc i prosi o pojawienie się kobiet w tej chwili. No i do ringu zmierzają wszystkie panie, które wystąpią w dzisiejszych walkach. Maria poprosiła o owację i dodała, że panie są piękne, ale ona pamięta jak zaczynała karierę. Ona jednak zrobiła więcej od tych kobiet i potrzebuje szacunku od ludzi. Występowała w Playboyu i jest żoną Mike’a, ale tu nie chodzi o nią tylko o kobiety w ringu. Maria następnie podała mikrofon Cherry Bomb (CZW, Shine Wrestling), która wyśmiała inne panie i podlizywała się Marii. Jayme Jameson (Shine Wrestling) powiedziała, że jest interesująca, ponieważ jest umięśniona i cały czas pokazywała mięśnie. Veda Scott (znana z ROH) uznała, że kocha kobiecy wrestling. Barbi Hayden (NWA) była pewna siebie i nawet pokazała się kamerom trochę bliżej mówiąc, że jest najlepsza. Kolejną panią była Leva Bates (Shine Wrestling oraz Blue Pants z NXT). Leva uznała, że jest taka sama jak ludzie na arenie i walczy dla nich. Następnie zobaczyliśmy Deonnę Purrazzo (także ją znamy z NXT). Deonna uznała, że wykorzysta swoje doświadczenie do wygrania korony. Maria następnie poprosiła Shelly Martinez (Ariel z ECW oraz TNA) o kilka słów i Shelly powiedziała, że znokautuje kilka kobiet. Na koniec usłyszeliśmy kilka zdań od Allysin Kay (Shine Wrestling), która stwierdziła, że ona przynosi wiele dla dywizji kobiet i poprosiła o podniesienie małych palców u dłoni. Maria podsumowała wszystko mówiąc, że zobaczymy nową Królową Knockouts. Jeremy Borash pokazał jeszcze rywalki paniom zgromadzonym w ringu. Ten segment był dość słaby. Nie ma co się oszukiwać. No i uważam, że te wejścia aktualnej dywizji kobiet w TNA były niepotrzebne i można było to przeznaczyć na przedłużenie kilku innych walk. Najlepsze wrażenie na mnie zrobiła Veda Scott. Dobrze pokazała się jeszcze Cherry Bomb oraz Barbi Hayden. Reszta miernie albo średnio. Ten segment trwał około 20 minut. Długo. Za długo.
Zobaczyliśmy jeszcze skróty z poprzednich edycji Knockouts Knockdown. W 2013 wygrała Gail Kim, w 2014 Madison Rayne a w 2015 wygrała Awesome Kong.
Walka Nr.1: Allysin Kay vs Gail Kim

W końcu zaczynamy. Allysin mocno popchnęła Gail, ale ta po chwili zrobiła parę uników i dorzuciła kilka ciosów łokciem. Allysin skontrowała jednak jeden z ataków i wściekle atakowała Gail. Ta zrobiła po chwili kilka kolejnych uników, ale jej próba Crossbody została zablokowana i Allysin wykonała Fallaway Slam. 2-count. Gail zaskoczyła rywalkę kopnięciami, ale Kay złapała Kim i wykonała Wheelbarrow Suplex. Znów 2-count. Allysin próbowała ataku w narożniku, ale Gail wykonała kilka kopnięć. Wiele to nie dało, gdyż Allysin odsunęła się w narożniku. Po chwili wykonała mocny atak, ale Gail przeszła do ofensywy. Kanadyjka wykonała nawet Corner Crossbody i próbowała atakować nogę rywalki przy stalowym narożniku. Sędziowie próbowali odciągnąć Gail i Allysin to wykorzystała wykonując mocny atak barkiem. Gail wypadła za ring więc Allysin dorzuciła cios o stalowy narożnik. W ringu wykonała dźwignię i dodatkowo mocno pchnęła Gail w narożnik. Gail uniknęła ataku i zaskoczyła rywalkę poprzez Christo Submission. Ta jednak zaskoczyła ją Cross Armbreakerem oraz szykowała się na Powerbomb, ale Gail zeskoczyła z barków rywalki i wykonała Codebreaker. Następnie zobaczyliśmy serię ataków w narożniku oraz 2x Clothesline. Potem Dropkick oraz Diving Crossbody. Allysin zablokowała próbę Eat Defeat, ale otrzymała DDT. Bennett próbował interweniować więc Gail wykonała Diving Elbow na Mike’a. Sędzia zajął się Bennettem a Maria wykorzystała sytuację i wysłała Gail Kim w stalowy narożnik powodując jej porażkę przez Count-Out.

Zwyciężczyni: Allysin Kay – 7.55 via Count-Out
Ocena: *** [To było dobre. Allysin pokazała się z dobrej strony i razem z Gail złożyły ładny pojedynek. Allysin pokazała typowo siłowy styl walki i dało to dobre połączenie ze stylem Kanadyjki. Polecam.]
Gail Kim obraziła jeszcze Marię i domagała się walki tag-teamowej, którą zobaczymy później. Nie wiem dlaczego się na to zdecydowano?
Shelly Martinez powiedziała jeszcze kilka słów przed walką.
Walka Nr.2: Shelly Martinez vs Rebel

Wejścia pań naprawdę udane, ale czy pojedynek będzie taki sam?

Panie wdały się jeszcze w wymianę zdań i trwało to dość długo. W końcu zobaczyliśmy zwarcie, ale sędzia je szybko przerwał gdyż przeszło ono do narożnika. Shelly związała jeszcze włosy a Rebel ściągnęła swoją marynarkę i od razu rzuciła się na Shelly, ale ta złapała jej rękę. Rebel złapała linę i znów rzuciła się do ataku, ale Shelly wykonała Drop Toe Hold i dorzuciła dźwignię na plecy. Znów przechodzimy do narożnika, sędzia znów przerywa zwarcie. Rebel chciała kopnąć rywalkę, ale ta ją rzuciła na matę i wykonała Low Dropkick. Martinez odrzuciła sędziego, który stał przed Rebel, ale ta zaskoczyła Shelly Double Axe Handlem na plecy. Następnie wykonała serię ataków, ale Shelly skontrowała serię i zobaczyliśmy zamieszanie z którego Rebel wykonała na rywalce Abdominal Stretch. Następnie przydusiła ją w narożniku i chciała wykonać jakiś atak, ale Shelly zaskoczyła ją Snapmare’m, Clothesline’m oraz ciosem łokciem. Następnie rzuciła rywalką o matę i chciała wykonać chyba Hurricanranę, ale coś nie wyszło i Rebel otrzymała coś w rodzaju Arm Dragu. Następnie zobaczyliśmy dziwne DDT od Shelly i Rebel uciekła za ring. Martinez chciała jeszcze dorzucić Suicide Dive, ale coś znowu nie wyszło i zawiązała się ona na linach. Rebel jakimś cudem wykonała Roll-up i mamy koniec.

Zwyciężczyni: Rebel – 6.15 via Pinfall (Roll-up)
Ocena: brak albo i jeszcze gorzej [Co to było? Rebel jest w ringu beznadziejna, ale myślałem, że Shelly jakoś ją poprowadzi. A Martinez umie dokładnie to samo co Rebel. Botch za botchem i jedna z najgorszych końcówek w historii. Jednym słowem – porażka.]
Walka Nr.3: Laura Dennis (Cherry Bomb) vs Velvet Sky

Laura od razu rzuciła się na Velvet i wykonała dwa ataki głową Velvet o apron. Wracamy do ringu gdzie Laura wykonała serię ciosów i wysłała rywalkę w narożnik. Następnie zrobiła to samo. I znowu. I znowu. A nie, Velvet skontrowała czwarty atak i wysłała rywalkę w narożnik. Następnie zrobiła to samo. I znowu. Czwarty atak oczywiście się nie udał, ale Velvet wykonała Drop Toe Hold na narożnik i zobaczyliśmy wymianę Roll-upów. Velvet zakończyła wszystko przez kombinację Snapmare/Dropkick. Dennis przeszła do ofensywy i dusiła rywalkę w narożniku. Dorzuciła jeszcze Soccerball Kick oraz powstrzymała Velvet przed wykonaniem jakiegoś ataku. Laura rzuciła rywalkę w narożnik, ale ta skontrowała jej atak i wykonała 2x Clothesline, kilka kopnięć i Neckbreaker. Potem wykonała jeszcze One Handed Bulldog. 2-count. Velvet zaskoczyła jeszcze rywalkę poprzez Russian Leg Sweep i szykowała się do końća walki, ale Laura przeszla do narożnika i zaskoczyła Velvet pinem wykorzystując liny. No i mamy koniec.

Zwyciężczyni: Laura Dennis – 4.50 via Pinfall
Ocena: ** [To powinno trwać dłużej i powinno skończyć się inaczej. Jest to trzecia walka, która nie skończyła się finisherem. Ale plus za zwyciężczynię. A Velvet Sky potrafi jakoś walczyć i nie ma co mówić, że jest beznadziejna, bo nie jest.]

Velvet Sky była dość wkurzona, ale postanowiła pogratulować zwycięstwa rywalce. Albo i nie, bo wykonała jej tylko Stunner.
Walka Nr.4: Jade vs Leva Bates

Strój ringowy Levy jest dość straszny.

Zaczynamy zwarciem. Leva wykonała Arm Wrench z kilkoma obrotami i zaskoczyła rywalkę Drop Toe Holdem oraz Low Dropkickiem. Następnie wykonała kilka kopnięć w narożniku i rzuciła w nią kapeluszem. Powinno być DQ – użyty został niedozwolony przedmiot. Jade była zdziwiona, ale Leva zaskoczyła ją jeszcze Roll-upem i skontrowała próbę ataku Jade. Wykonała także ładny Spear, ale mamy tylko 2-count. Bates chciała wykonać jakiś atak, ale Jade ją złapała i wykonała Backbreaker oraz serię ciosów. Jade ubrała jeszcze kapelusz Levy i postanowiła go kopnąć parę razy. Nie pytajcie. Leva się zakłopotała, ale Jade wykonała na niej Slepper Hold i zmodyfikowany Emma Lock (nie pamiętam oficjalnej nazwy tej dźwigni). Jade kopnęła jeszcze rywalkę i atakowała ją w narożniku, ale Leva odpowiedziała kilkoma ciosami łokciem. Przechodzimy do narożnika gdzie Jade wykonała Tarantulę na rywalce. Sędzia oczywiście przerwał chwyt, ale Leva zaskoczyła Jade poprzez Roll-up. Jade wstała i wykonała kilka kopnięć oraz Vertical Suplex. 2-count. Bates ruszyła do ataku z kilkoma Chopami, ale Jade wykonała Back Suplex i szykowała się na koniec, ale Leva trzymała lin i powaliła rywalkę Codebreakerem. Po powstaniu Leva Bates wykonała serię kopnięć. Udało się jej jeszcze zablokować kopnięcia rywalki i wykonać Northern Light Suplex. Jade odpowiedziała German Suplexem, ale Leva wysłała ją na liny i kopnęła w twarz. Bates dorzuciła jeszcze atak kolanami oraz wykonała Diving Knee Drop na plecy Jade. 2-count. Leva chciała wykonać kolejny atak z lin, ale Jade ruszyła za nią i wykonała kilka kopnięć. Leva nie dała jednak wykonać na sobie jakiegoś ataku i zrzuciła rywalkę. Bates szykowała się do jakiegoś skoku i wkradł się mały botch, gdyż Leva spadła z narożnika. Udało jej się szybko wrócić na górę i skoczyć, ale Jade uniknęła ataku i zaskoczyła ją STO.

Zwyciężczyni: Jade – 9.55 via Pinfall (STO)
Ocena: ***1/2 [Najlepsza walka gali. Nie ma się co dziwić – walczyła Leva Bates i Jade. A są to panie, które potrafią wiele w ringu. Wkradł się mały botch, ale w sumie on nie zaszkodził pojedynkowi. Polecam zobaczyć.]
Veda Scott postanowiła powiedzieć kilka słów przed walką. Wyszło to nawet fajnie.

Walka Nr.5: Veda Scott vs Rosemary

Veda wzięła jeszcze mikrofon i powiedziała, że oglądanie wejścia Decay na żywo jest gorsze niż oglądanie jego w telewizji. Może powinni oni wrócić do swojej jaskini, ale ona nazywa się Veda Scott i może Rosemary boi się osoby ukrytej w Vedzie.

Rosemary rzuciła się na Vedę drąc się bardzo głośno. Wykonała także Snapmare, ale Veda kopnęła ją i dorzuciła Hurricanranę oraz Enzuigiri. 2-count. Scott chciała wykonać Back Suplex, ale Rosemary na to nie pozwoliła. W związku z tym Veda wykonała Senton Kick. Następnie udała się na narożnik, ale Crazzy Steve przestraszył Vedę. Ta skoczyła na Rosemary, ale rywalka złapała Scott i wykonała Backbreaker. Następnie dorzuciła szaloną serię ataków pięścią i panie walczyły w stójce. Veda próbowała odzyskać kontrolę, ale Rosemary zaskoczyła ją ciekawym duszeniem w narożniku. Steve oblizał jeszcze swoją koleżankę. Eeee. Co? Veda zaskoczyła Rosemary wykonując Cross Armbreaker, ale Rosemary podniosła rywalkę i wysłała ją w narożnik. Następnie wykonała Snapmare oraz Lotus Lock, ale Veda ładnie skontrowała tę dźwignię i przeszła do swojej. Rosemary ugryzła jednak nogę Scott, ale ta odpowiedziała kilkoma ciosami oraz powaliła Rosemary Shoulder Tackle’m. Następnie wykonała Snapmare Driver oraz Spear. Scott nie trafiła z Low Dropkickiem, ale udało jej się wykonać kolejne Dropkicki. Steve próbował rozproszyć Vedę, ale ta uderzyła go w twarz. Steve nic sobie z tego nie zrobił. Sędzia próbował odciągnąć Steve’a z czego skorzystała Rosemary plując rywalce w twarz jakąś substancją. Następnie Roll-up, bo co innego można wykonać?

Zwyciężczyni: Rosemary – 6.08 via Pinfall (Roll-up)
Ocena: **3/4 [Kolejna dobra walka. Veda Scott naprawdę jest utalentowana i dobrze się ją ogląda. Mam nadzieję, że nigdy jej nie zobaczę w TNA, bo ta federacja nie zasługuje na takie dobre zawodniczki. No dobra, może przesadzam. Albo i nie. Szkoda tylko tej porażki, ale na szczęście przez Roll-up. Polecam.]
Walka Nr.6: Barbi Hayden vs Raquel

Na to czekałem od miesiąca! Zaraz dowiecie się dlaczego.

Raquel wykonała dwa ładne Arm Dragi, ale Barbi wykonała po chwili Clothesline. Następnie ruszyła z Raquel do narożnika i wykonała Snapmare oraz Low Kick. Raquel jednak powaliła rywalkę na matę i wykonała Irish Whip, ale Barbi powaliła Raquel i zablokowała próbę Hip Tossu. Raquel wykonała jeszcze Arm Drag oraz Arm Wrench. Barbi ruszyła z rywalką do narożnika i skontrowała atak przeciwniczki. Wykonała także Jumping Knee Drop i wysłała jej twarz w narożnik. Wykonała jeszcze kilka ataków barkiem oraz High Knee. Po chwili dorzuciła Fisherman Suplex oraz Abdominal Stretch. Raquel ładnie odrzuciła rywalkę i wykonała Monkey Flip oraz Hurricanranę. Następnie wykonała coś w rodzaju Backstabbera i dorzuciła Arm Bar. Do ringu próbowała wejść jakaś fanka Barbi i rozproszyło to Raquel, która otrzymała Hangman DDT.

Zwyciężczyni: Barbi Hayden – 6.15 via Pinfall (Hangman DDT)
Ocena: 1/4* [I się nie dowiecie, bo było to lepsze niż myślałem. Wiele portali trąbiło o beznadziejnym występie Raquel, ale nie był on aż taki beznadziejny. Raquel coś tam umie, ale jej poziom porównywałbym do Evy Marie. Cała walka ogólnie była bardzo słaba, bo ile można oglądać Arm Dragów i Irish Whipów. Mimo tego, dam jedną czwartą gwiazdki, bo było to na pewno lepsze niż Rebel vs Martinez. Ale za kolejną interwencję powinienem dać zero gwiazdek. Ile można?]
Walka Nr.7: Deonna Purrazzo vs Madison Rayne

Deonna zachowuje się jak Mickie James debiutująca w WWE. A to słaby pomysł.

Deonna ładnie zaczęła, ale Madison przeszła do Roll-upu. Deonna szybko powstała i złapała rywalkę za rękę, ale ta powaliła ją na matę. Kolejny Roll-up – Deonna po raz kolejny dziękuje Madison i przechodzi za Rayne. Ta odpowiedziała Arm Dragami oraz kilkoma Roll-upami. Deonna po raz osiemnasty łapie rękę Madison, ale tym razem zaskakuje ją ciosem w plecy i wyrzuca z ringu. A za ringiem udało jej się wysłać Madison w schody oraz wrzucić z powrotem do ringu. Deonna dorzuciła Knee Drop oraz Headbutt. Madison zaskakuje rywalkę Roll-upem, ale Deonna odpowiada kilkoma kopnięciami i ciosem kolanem. Pora na chyba pierwszy Chinlock jeśli chodzi o dzisiejsze walki. Madison powstaje, ale Deonna wykonuje mocny cios oraz Suplex. Nie udało jej się trafić z Knee Dropem i Sentonem i Rayne wykonuje Dropkick. Panie postanowiły wymienić się uderzeniami – zwycięsko wyszła Madison, która dorzuciła jeszcze Northern Light Suplex. Następnie wykonała Big Boot oraz weszła na narożnik. Nie trafiła jednak z Diving Crossbody więc Deonna wykonała Running Senton. 2-count. Deonna próbowała kłócić się z sędzią, ale Madison zaskoczyła ją wykonując Rolling Cutter.

Zwyciężczyni: Madison Rayne – 8.40 via Pinfall (Rolling Cutter)
Ocena: **3/4 [Kolejny solidny pojedynek. Cieszy mnie brak Roll-upu i głupich interwencji.]
Walka Nr.8: Jayme Jameson vs Marti Bell

Zaczynamy od zwarcia, ale Jayme wykonała szybki Scoop Slam. Marti coś nie sprzedała ciosu i próbowała wykonać taki sam atak, ale Jayme wykonała kolejny Scoop Slam. Następnie dorzuciła Drop Toe Hold i złapała rywalkę, ale ta ruszyła do narożnika. Jayme jednak wykonała Clothesline. Marti wyszła z ringu i użyła lin do ataku na Jameson oraz wykonała własny Clothesline i serię ataków w narożniku. Dorzuciła jeszcze Running Hip Attack, ale Jayme skontrowała jej kolejną akcję i wykonała Pumphandle Slam. Marti poradziła sobie z rywalką powalając ją Clothesline’m i rzucając na matę. Dorzuciła jeszcze Surfboard Stretch, ale Jayme powstała i wykonała dwa Clothesline’y oraz Powerslam. 2-count. Marti zaatakowała jednak oczy rywalki i zaskoczyła ją Discuss Clothesline’m. Jayme jednak nie pozwoliła sobie na porażkę i przeszła do ofensywy wykonując Spinning Side Slam. 2-count. Jayme chciała dorzucić kolejny Side Slam, ale Marti wykonała Russian Leg Sweep i wygrała o dziwo walkę.

Zwyciężczyni: Marti Bell – 6.03 via Pinfall
Ocena: *1/2 [Słabo. Marti niestety jest dnem w ringu i jej zwycięstwo uważam za niesmaczny żart. Naprawdę całe Dollhouse musi mieć idiotyczne finishery?]
Walka Nr.9: Maria & Mike Bennett vs Gail Kim & DJ Z

DJ Z pasuje do tej walki jak pas IC do Zacka Rydera.

Miała zaczynać Gail Kim oraz Maria, ale oczywiście Maria zmieniła się z Mike’m. Maria jednak żądała zmiany i weszła do ringu. Znowu zmieniła się z Mike’m, a ten zmienił się z Marią. Potem znowu zmiana z Bennettem, ale DJ zaskakuje go Roll-upem. Mike jednak powalił rywala i skontrował Dropkick, ale w końcu otrzymał ten Dropkick i Jawbreaker. DJ Z dorzucił jeszcze Springboard Elbow. Maria próbowała wmieszać się w walkę, ale nie trafiła z ciosem dla DJ’a. Mike wykonał ten cios, ale po chwili załapał się na Hurricanranę. DJ wszedł na narożnik, ale Mike szybko ruszył na niego i zaskoczył go Spinebusterem. Maria uderzyła jeszcze DJ’a, który załapał się dodatkowo na Corner Splash oraz Big Boot od Bennetta. Maria kopnęła jeszcze DJ’a a Mike ruszył razem z rywalem do narożnika. DJ jednak rzucił przeciwnika i wykonał Diving Crossbody. Bennett złapał nogę DJ’a, ale ten odpowiedział kopnięciem i szykował się do zmiany, ale Maria zaatakowała Gail Kim. Bennett dość mocno krwawił i DJ zaskoczył go Clotheslinem, Atomic Dropem oraz dorzucił Rolling DDT. Maria przerwała pin więc Gail ruszyła za nią. Niestety Maria nadziała się na Spear od Gail, ale Bennett złapał Gail za włosy. DJ zaskoczył go Lou Thesz Pressem i chciał wykonać jakiś skok, ale Miracle zaskoczył go Samoan Driverem. Skutecznym oczywiście.

Zwycięzcy: Mike Bennett & Maria – 7.50 via Pinfall (Samoan Driver)
Ocena: **1/2 [Przyjemny pojedynek, ale uważam, że absolutnie nie był potrzebny i można było wykorzystać te osiem minut w lepszy sposób. No i raczej nie był to Mixed Tag Team, bo walczył tylko DJ oraz Mike. Minus także za początkową szopkę ze zmianami.]
Walka Nr.10: Knockouts Gauntlet Match

#1 Barbi Hayden
#2 Marti Bell

Obie panie próbowały pokazać się publiczności. Trwało to prawie minutę i było to głupie. Marti oraz Barbi jeszcze wymieniły parę słów i w końcu zaczynamy od zwarcia.

#3 Madison Rayne

Ale super walka nam się zrobiła. Madison powaliła obie rywalki Clothesline’m oraz poczęstowała Dropkickiem obie rywalki. Barbi próbowała coś zrobić, ale załapała się jedynie na kilka Chopów. Marti i Madison próbowały wyrzucić Barbi, ale ta na to nie pozwoliła i dalej walczyła z Madison.

#4 Rebel

Rebel wykonała kilka kopnięć na Barbi oraz Madison. Następnie wydawało się, że będzie walczyć z Marti, ale obie panie wymieniły się czułościami i zdominowały przeciwniczki. Udało im się nawet wyrzucić Barbi Hayden.

#5 Laura Dennis

Laura wykonała kilka Clothesline’ów, ale Marti zaciągnęła ją na matę i następnie próbowała ją wyrzucić z ringu. Madison w tym czasie zajęła się walką z Rebel.

#6 Allysin Kay

Kay wykorzystała swoją siłę i zdominowała wszystkie rywalki. Laura próbowała walczyć z Allysin a potem z Madison, ale Allysin wyrzuciła z ringu Laurę Dennis. Po chwili wypadła także Rebel.

#7 Rosemary

Rosemary próbowała rzucić się na każdą z rywalek i udało jej się wykonać serię ciosów na Madison oraz Marti. Allysin zajęła się Madison a Rosemary próbowała dusić Marti Bell, ale Madison Rayne zaskoczyła Rosemary Baseball Slidem i wyrzuciła członkinię Decay. Z ringu wypadła także Allysin Kay.

#8 Jade

Jade oraz Marti próbowały współpracować i walczyć z Madison. Jade jednak nie chciała pomocy i uderzyła Marti. Ostatecznie przytuliła Marti i próbowała ją namówić na wspólną walkę, ale było to tylko zasadzką i z ringiem żegna się Marti Bell.
Jade została tylko z Madison Rayne i teraz walka trwa do pierwszego pinfallu lub poddania. Jade wykonała zmodyfikowany Emma Lock, ale Madison uwolniła się wykonując kilka ciosów. Jade jednak wyrzuciła Madison z ringu, ale ta skontrowała Irish Whip i wysłała Jade w stalowy narożnik. Wracamy do ringu. Madison wykonała ciekawą dźwignię na nogę oraz rękę i po powstaniu wykonała kilka ciosów. Następnie dorzuciła Diving Crossbody i szykowała się na koniec, ale Jade wykonała cios kolanem i ruszyła w stronę narożnika. Madison skontrowała atak i chciała wykonać Tornado DDT, ale Jade zablokowała jej próbę i zakończyła walkę przez STO.

Zwyciężczyni: Jade – 14.40 via Pinfall (STO)
Ocena: *3/4 [Nie lubię walk Gauntlet Match i to jeszcze w wykonaniu TNA. Nie dziwię się, że wygrywa Jade, bo jako jedyna z całej ósemki ma jakąś pozycję w TNA. Ale co jej to da to ja nie wiem. Na Impactach nikt jednak nie wspomni o tej wygranej i taka jest magia ONO. Nie polecam walki – była mierna.]
Ocena gali: ** [Zawiodłem się. Miałem nadzieję na dramat podobny do Joker’s Wild, ale tak nie było. Tak ogólnie to wyszło średnio, ale solidnie. Niektóre panie chciały coś pokazać i nie widziałem, żeby któraś walczyła na pół gwizdka tak jak to było na pamiętnej gali z zeszłego miesiąca. Jednak nie uważam, że ten poziom jest warty prawie 15 dolarów. Za jednego dolara to może i nawet kupiłbym dostęp do gali. Co polecam? Na pewno walkę pierwszą, czwartą, piątą oraz od biedy siódmą. Walki Raquel vs Barbi oraz Rebel vs Martinez to dno totalne, ale na szczęście uniknąłem wsadzenia sobie dwóch noży w gałki oczne. Walka dziewiąta była zupełnie niepotrzebna choć miała poziom przeciętnego Impactu. Dalej uważam, że ONO to chłam, ale będę to oglądał bo lubię sobie coś skrytykować. Czy było warto? Z jednej strony tak, ale z drugiej strony, która bardziej do mnie przemawia – nie. Jeśli jednak naprawdę nie masz co robić i lubisz oglądać kobiety w ringu – może Ci się spodoba. To chyba tyle. A no i daję ogromny plus dla TNA za ściągnięcie pani Scott. Dzięki bardzo i pozdrawiam cieplutko.]
RS

No Comment.