TNA Impact Wrestling 08.12.16 – Raport

Siemanko, jestem już trochę spóźniony, ale nie mogę sobie odpuścić kolejnego Impacta. Dzisiaj zobaczymy walkę o pas TNA wagi ciężkiej pomiędzy EC3 a Edwardsem. Powinno być ciekawie więc do dzieła i zapraszam bardzo serdecznie.

A zaczynamy dzisiaj od pojawienia się Moose’a. Spędził wiele lat w sportach. W sportach najważniejszą nagrodą są mistrzostwa. On takie zdobył i jest to pas Grand. Nie zrobił tego sam, ponieważ pomogła mu w tym widownia. Zawsze będzie walczącym mistrzem. Przerwał mu co ciekawe… Drew Galloway! Szkot zapytał gdzie jego maniery. Powinien się przedstawić mistrzowi i pokazać mu kim jest. Może się śmiać, ale jego imię musi zostać wbite do głowy Moose’a. Ten jednak wiedział kim jest rywal i Galloway dodał, że tak właśnie się nazywa i powrócił. Gdy stworzono ten pas, pasował on tylko do jednej osoby. Ta osoba poradziła sobie bez problemu z turniejem kwalifikacyjnym, ale doznała kontuzji. Nie obchodzi go co się stało z tym pasem wcześniej, bo on tutaj jest tym kimś i powinien dostać ten pas. Mogą mieć walkę wieczoru i jest ciekawy czy Moose jest z nim zgodny. Mistrz stwierdził, że skoro ludzie chcą zobaczyć jego kopiącego Drew to chce znać reakcję ludzi. Wydawało się, że zobaczymy walkę, ale przerwał im także Aron Rex. Poprosił on o owację dla Gallowaya i dodał, że chciałby podać rękę Drew, ale boi się, że złamie mu jego ramię. Kiedy Galloway odszedł, on został pierwszym i najlepszym mistrzem Grand. Został oszukany przez Moose’a i musi otrzymać rewanż. Chce go wykorzystać już teraz.

Walka Nr.1: Moose vs Aron Rex

Runda 1: Moose wściekle rzucił się na przeciwnika i zasypał go Shoulder Thrustami w narożniku. Oprócz tego, dorzucił on serię Chopów. Aron zaskoczył go kopnięciem i mocnym uderzeniem po którym mistrz poleciał z ringu. Tak go to osłabiło, że Rex bez problemu wrzucił go do ringu. 1..2..Kick-out. Zaskoczyło to Arona, ale szybko wrócił on do ofensywy. Mistrz znowu został wyrzucony i jego głowa wylądowała na krawędzi ringu. Rex dość wolno dominował nie dając mi niczego ciekawego do napisania. Rzuciłbym jakąś ciekawostką, ale Moose już się uwolnił. Otrzymał jednak mocny łokieć. Mistrz dość szybko odzyskał siły, ale Rex zaczął uciekać i runda się zakończyła.

Runda 2: Aron wygrał poprzednią rundę wynikiem 30-27. Mistrz szybko dorwał rywala i wykonał cztery ciosy. Finisher został zablokowany i Aron atakuje oczy przeciwnika. Następnie rzuca go na matę serią uderzeń i wykonuje dwa Knee Dropy. Po chwili walka przeszła poza ring. Aron poradził sobie z rywalem i atakował jego plecy. Wracamy do ringu. Moose otrzymał dźwignię, ale udanie się uwolnił. Rex jednak nadział go na Kitchen Sink i dorzucił trzy Elbow Dropy. Następnie wykonał Elbow of Disdain. 1..2..Kick-out. Rex zaczął wściekle atakować rywala łokciem i runda znowu się zakończyła.

Runda 3: Rex znowu ma lepszy wynik. Pretendent wściekle rzucił się na przeciwnika. Chciał wykonać jakiś atak z narożnika, ale trafił go Dropkick oraz Game Changer. Koniec.

Zwycięzca: Moose – 0.30 w trzeciej rundzie via Pinfall (Słaba walka z powodu za dużej dominacji Rexa. Gdy ktoś zastanawiał się co potrafi Aron to po dzisiejszym występie wiemy, że już chyba nic nie potrafi. Cieszy mnie, że w 2017 na Moose’a czeka Galloway co zwiastuje niezłe pojedynki.)

Nie chce mi się tłumaczyć tych badziewnych wstawek z poszczególnymi wrestlerami, którzy sobie mówią jak to pokonają kogoś tam czy, że powrócili. Dzisiaj to sobie odpuszczam.

Walka Nr.2: Mandrews vs Aiden O’Shea

Dobrze widzicie. Aiden powraca do ringu po prawie roku. Jednak wydaje mi się, że pytanie z jakiej racji O’Shea dostaje walkę na IW jest naprawdę słuszne. Bo ja na przykład nie wiem i chyba nie chcę wiedzieć.

Mandrews to jednak jest złodupiec i dość lekceważąco podszedł on do walki. Wykonał on dwa kopnięcia, ale Aiden sobie go złapał i wykonał Running Powerslam. Mark po serii uderzeń, zaatakował oczy rywala, ale Irish Whip się nie udał. Mandrews wylądował w narożniku i otrzymał kilka ciosów. Oprócz tego załapał się na Biel Toss. O’Shea został nagle wyrzucony z ringu i trafił go Baseball Slide. Udało mu się zatrzymać kolejny skok czy tam kopnięcie i wymierzyć mocne uderzenie pięścią. O’Shea także uznał, że warto upokarzać rywala. Trafiło go kilka uderzeń, ale nie były one szczególnie zatrważające. Właściwie to były beznadziejne. Ej, no serio. Kto wpadł na pomysł aby Aiden miał walczyć po roku nieobecności? To głupie. O’Shea dalej dominował i bardzo powoli wykonywał ciosy. Scoop Slam się udał, ale kolejny chwyt już nie. Mandrews postawił na serię kopnięć, które tylko zdenerwowały rywala. Mark jednak zaskoczył go Enzuigiri oraz dorzucił jakiś skok. Aiden go złapał i poleciał z ringu aby Mandrews mógł na nim wykonać Somersault Senton. Następnie dorzucił Springoard Senton oraz Shooting Star Press.

Zwycięzca: Mandrews – 5.45 via Pinfall (Widać, że Aiden ostatni raz walczył rok temu, bo jego ofensywa była bardzo powolna. Mandrews tutaj zupełnie nic nie pokazał a to raczej powinna być walka dla pokazania tego gosteczka. Jedno co dobre – udało mu się czysto wygrać, ale z nie napiszę z kim, bo to trochę żart. Słaba walka, ale czego się spodziewać. Mark chyba dostanie jakąś promocję, ale czy będzie ona jakaś wyjątkowa? Zobaczymy w 2017 roku.)

Walka Nr.3: Double Strap Match – Mahabali Shera & Al Snow vs The Tribunal

TNA nie chce abym czuł się szczególnie zrelaksowany serwując mi ten fajw star. Ale jak to mówi theme song Mandrewsa – be happy.

Francuzi chcieli wycofać się z walki, ale Snow i Shera dorwali rywali i zasypali ich ciosami. Sędzia musiał zapiąć liny na rękach przeciwników i można powiedzieć, że dopiero teraz rozpocznie się zabawa. Dax i Baraka po wejściu do ringu poradzili sobie z wrogami. Basille wykonał Clothesline a Baron nic. Po prostu sobie kopał i bił Mahabalę. A może Mahabali’ego? W sumie nie wiem. Tak czy siak mieliśmy ofensywę face’owej ekipy, ale dość szybko zostali oni rzuceni na matę. Basille to chyba zapomniał, że w tej walce trzeba klepnąć w narożniki, bo kazał sędziemu zapytać rywala czy się poddaje. Do walki włączono skórzane pasy i biedni Shera i Snow otrzymali serię uderzeń paskami. Naprawdę zrobiło mi się ich szkoda. No serio, ale teraz to czuję się jakby Tribunals wyprowadzali swoje psy po dworzu. Nie po polu Krakowiaku jeden. Tribunals klepali narożniki i sobie mogli bez problemu wygrać, ale scenariusz mówi co innego i Shera razem z Alem dorwali rywali i ich także uderzyli paskami. Aż boli. Po serii ciosów pasami, Snow i Shera dotknęli każdego narożnika i wygrali walkę.

Zwycięzcy: Shera & Snow – 8.15 (Ciężka walka, bo nudna i storyline był mało ciekawy. Tribunals już przegrali życie w TNA i myślę, że pora na zwolnienie. Shera i Snow sobie wygrali i fajnie. Nie zmienia to ich życia. Nie polecam. Kto w ogóle na to wpadł?)

Matt Hardy obudził się, bo miał straszny sen. Zaczął krzyczeć „Apocalypto” i wariować.

EC3 powiedział, że teraz tylko w tę dwójkę można wierzyć. Wiara jednak jest po jego stronie. Przerwał mu Eli Drake i Ethan powiedział, że da mu milion dolarów jeśli się odezwie. Drake jednak tego nie uczynił i fajnie. Ale właściwie to co się stanie jak się odezwie? Nikt tego nie powiedział. Przecież to głupi schemat. Jeśli ktoś wie to proszę o informację.

W ringu jest już rodzina Hardych. Matt powiedział, że ta noc jest specjalna. Nawet jego syn jest podekscytowany. Ludzie na pewno słyszeli plotki o wielkim wydarzeniu. Pokaże najdziwniejszy event wrestlingowy na świecie. Oj, Matt, chyba zapomniałeś o SzlamFeście. Taki żarcik. Tak naprawdę nic nie mam do SzlamFestu, bo to bardzo fajny event. Wracajmy. Za tydzień on zaprezentuje nam odcinek z domu Hardych. Będzie to bardzo dziwne i wszystkie gwiazdy będą w karcie. Zobaczymy walki Knockouts, Seniora Benjamina, Vanguard1 i co najważniejsze – jego syna Króla Maxela. Za siedem dni jego syn zadebiutuje w ringu. Zobaczymy Tag Team Apocalypto. Zaprosili wiele ekip i zobaczymy nawet legendarne drużyny i on usunie je wszystkie. Za tydzień odbędzie się Total Nonstop Deletion! Przerwało im nadejście Shane’a Helmsa. Kazał on się zatrzymać. Jeśli coś stanie się w Północnej Karolinie to on tam będzie jako pierwszy. Matt zaakceptował jego propozycję i zapytał czy przyprowadzi swoich kolegów superbohaterów. Helms nie chciał w to grać i powiedział, że będzie tam Trevor Lee oraz Andrew Everett. Dołączyli jeszcze Decay. Rosemary stwierdziła, że oni jeszcze nie skończyli z Hardymi. Nie zapomną o tym co się stało podczas Wielkiej Wojny. Teraz pokonają ich w ich miejscu. Mają już mistrzostwo Knockouts. Aby zdobyć ten pas, musieli oni zniszczyć Gail Kim i Jade. Abyss dodał, że oni ofiarują śmierć. Zabiorą to co ich. Steve także coś powiedział i stwierdził, że Decay to niekończący się koszmar. Ostatnim razem zabrali jego dziecko dla zabawy. Następnym razem zabiorą wszystko. Matt uznał, że jako demony nie są oni za bardzo inteligentni, ale ich też zaprasza na Total Nonstop Deletion. I tam będą dalej usuwać. Helms cieszył się jak głupi i trafiło go Twist of Fate od Matta. Był to całkiem dobry segment, który promuje nam przyszłotygodniowy odcinek. Warto sobie go obejrzeć aby się przygotować. Ogólnie to pomyślałem sobie, że będzie śmiesznie jak zamiast TND (to brzmi jak The New Day) dostaniemy informację, że TNA zostało usunięte na zawsze.

Walka Nr.4: Laurel Van Ness vs Allie

Maria przed pojedynkiem wyśmiała rywalkę mówiąc jej, że nie umie walczyć. Okazało się, że Allie trenowała i umie walczyć a trenerem był Braxton Sutter! NIE DO WIARY. Sutter ma fajną muzę na wejście.

Laurel nie mogła uwierzyć w zdradę Braxtona i szybko sprowadziła rywalkę na matę. Allie jednak przejęła inicjatywę i wykonała Arm Drag. No nieźle. To to i ja umiem wykonać. Van Ness przeszła za rywalkę, ale została powstrzymana i znowu trafił ją Arm Drag. Laurel zaczęła walczyć, ale nie na długo. Allie blokowała jej ataki, ale jednego już zablokować się nie dało. Twarz dawnej asystentki została rzucona na matę. Allie próbowała atakować, ale została wykręcona przy linach. Braxton dał jej kilka rad i okazały się one pomocne. Jej wybrance udało się wykonać trzy ciosy, Clothesline oraz Suplex. Po chwili obie panie poleciały na matę po Double Clothesline. Nagle do ringu przybiegł Mike Bennett, który wściekle zaatakował Braxtona. Panowie zaczęli walczyć i wycofali się z ringu. Allie nie była zadowolona i nadziała się na atak od Laurel. Van Ness wykonała także bardzo słabo wykonany Running Facebuster, ale mamy kontrę Curb Stompa i Allie wykonała Reversed DDT po którym wygrała walkę!

Zwyciężczyni: Allie – 5.15 via Pinfall (Walka wyjątkowa nie była, ale storyline był całkiem ciekawy i historia takiego kopciuszka w wrestlingu była do kupienia. Myślę, że warto spojrzeć na to jak fani szybko zaakceptowali Allie. Wygląda na to, że wycofano się z Brandi i postawiono na Suttera i Allie i teraz tylko czekać na jakieś mixed tag team matche.)

Allie po walce podziękowała Sutterowi za pomoc w treningu i go ucałowała w nagrodę.

Zobaczyliśmy kilka scenek z Total Nonstop Deletion i wygląda to na razie kozacko. No czekam i nie mogę się doczekać.

Walka Nr.5: TNA World Championship Match: Eddie Edwards vs Ethan Carter III

Zastanawia mnie o co chodzi z tym pasem. Raz jest to TNA World Title, potem TNA World Championship a raz TNA World Heavyweight Championship. Wiem, że to jest to samo, ale jednak idzie się zamieszać.

Panowie zaczęli od spojrzenia sobie prosto w oczy. Nie podali sobie rąk tylko przeszli do zwarcia. Troszkę ono trwa co za specjalne nie jest. Kolejne zwarcie. Znów nic specjalnego. EC3 powalił po chwili swojego rywala barkiem na matę, ale nadział się on na Arm Drag. Następnie na drugi i na Arm Wrench. Edwards dorzucił także dwa kopnięcia oraz Shining Wizard. 1..Kick-out. Panowie znowu planowali wykonać zwarcie, ale Eddie otrzymał dwa ciosy kolanem oraz Standing Cutter. Edwards został następnie wyrzucony z ringu. EC3 po powrocie wykonał także Suplex.
Po przerwie, Ethan wysłał rywala w narożnik i wykonał Clothesline oraz T-Bone Suplex. Carter przeszedł także do dźwigni aby po jej zwolnieniu zasypać przeciwnika Chopami. Eddie odpowiedział tym samym, ale po chwili udało mu się uderzyć rywala. Ten potraktował go Chopem i planował wykonać jakiś atak, ale nadział się na Hurricanranę z góry. Mistrz zasypał Ethana Chopami i zaskoczył dwoma Clothesline’ami. Back Suplex się nie udał i EC3 nagle wykonuje dwa Clothesline’y, Jawbreaker oraz EC3 Splash. Następnie miał być Flapjack, ale Eddie pozbył się rywala z ringu i dorzucił Suicide Dive. Wracamy do ringu, ale tam dość szybko Carter otrzymał Diving Lungblower. Roll-up i 1..2..Kick-out. Diving Foot Stomp nie trafił w cel i Ethan wykonuje School Boy Powerbomb. 1..2..Kick-out. To nie koniec i Ethan dorzucił Sit-Out Powerbomb. 1..2..Kick-out! TK3 zostało zablokowane i to samo czekało na German Suplex. Eddie to wykorzystał za pomocą Blue Thunder Bomb. 1..2..Kick-out. Mistrz wszedł na narożnik, ale Ethan rzucił się na liny i dorzucił Superplex. Eddie chciał wykonać Roll-up i to wyszło, ale nie mamy końca walki. Carter trafia z Running Knee, ale Edwards odpowiada za pomocą Enzuigiri. Rywale po raz kolejny wykonują masę Chopów. EC3 chce wykonać Buzzkiller, ale zamiast tego trafia z TK3. Edwards ostatkiem sił powalił go jednak swoim Boston Knee Party! Carter wycofuje się z ringu i łapie Eddie’go, który na niego skacze. Udaje mu się wykonać ładne TK3 poza ringiem. Po dłuższej chwili wracamy do ringu. Ethan próbuje wykonać finisher, ale zaskoczył go Roll-up po którym Edwards przeszedł do Single Leg Boston Craba! Carter doszedł do lin mimo mocnego bólu. Mistrz się zdenerwował, ale trafiło go kopnięcie. Na to samo nadział się Carter i po chwili Edwards wykonał Chin Checker. EC3 nagle zapiął Cobra Clutch i sędzia zaczął wyliczać leżącego na barkach Ethana, ale w tym samym czasie mistrz odklepał!

Zwycięzca: draw – 25.30 via Pinfall (Całkiem solidna walka, ale trochę przydługa. Końcowe 10 minut to był bardzo dobry wrestling. Ciekawy rezultat, ale ja nie jestem fanem decyzji taktycznych podejmowanych w tej walce. Feud w takim razie jeszcze potrwa co jakoś wyjątkowo mnie nie cieszy. Ale w sumie też mnie nie smuci, bo obaj i tak nie mają nic do roboty. W sumie można sobie zobaczyć ten pojedynek. Był ok.)

Po walce sędzia zarządził remis, gdyż Eddie odklepał w momencie wyliczenia Ethana. Nie spodobało to się fanom, którzy skandowali „bullshit” i tak samo nie spodobało się to Carterowi. Edwards jednak miał go gdzieś i poszedł świętować udaną obronę pasa.

To tyle na dziś. Warto zobaczyć sobie drugą połowę a pierwszą olać. No to ten. Do zobaczenia dzieciaczki. Jutro można obejrzeć ONO: December 2016. Raport kiedyś się pojawi. Nie wiem kiedy. Kiedyś. Może jutro. Może za rok. Może nigdy. Chcę wiedzieć czy warto. Dobranoc.

Autor: RS