TNA Impact Wrestling 04.08.16 – Raport

Ten raport może być wyjątkowy. Dlaczego? Nie wiem. Ale tego dowiecie się już za chwilę. Dzisiaj raportujemy Impact Wrestling. Zobaczymy walkę o pas KoTM, finałowe starcie kwalifikacyjne do Bound for Glory i… No właśnie. Co jeszcze nas dzisiaj czeka? Zapraszam.

Klasyczne powtóreczki na począteczek odcineczka.

A w zeszłym tygodniu smutny Drew Galloway szedł sobie na zapleczu. Został zapytany o sprawę z EC3, ale Szkot się wkurzył i obiecał, że mu dołoży za zabranie mu miejsca w walce kwalifikacyjnej do BFG.

W ringu jest Jeremy Borash. Zaprosił on swojego gościa – Mike’a Bennetta. Oczywiście pojawił się on ze swoją żoną – Marią. Oprócz niego do ringu został zaproszony Ethan Carter III. Panowie mają już długą historię pojedynków więc spojrzeli sobie głęboko w oczka. JB powiedział, że niedługo dowiemy się który z nich zmierzy się w walce o pas na BfG. Mike chciał coś szybko powiedzieć i uznał on, że ludzie na pewno nie chcą go słuchać. Ethan powiedział, że Miracle będzie z nim walczył. Bennett wiedział, że nie musi zmierzyć się z Dixie tylko z nim. EC3 stwierdził, że Mike powinien się zamknąć i sobie po prostu pójdzie. Bennett kazał mu wrócić i przypomniał jak ludzie go oszukują i dają mu najtrudniejsze drogi do przejścia. Pokonał legendę – Jeffa Hardy’ego oraz Gallowaya. Chce on podziękować Ethanowi za uderzenie Szkota kijem do kendo i przypomniał, że dzisiaj odbędzie się walka. To zawsze będzie pojedynek diabła z bogiem. On jednak ma coś czego nie posiada EC3. On pokonał i przypiął Ethana, ponieważ to on jest Miracle. EC3 uznał, że twarz Mike’a denerwuje go. Chyba go uderzy swoją pięścią aby się uspokoić. To prawda – Mike go pokonał. Jest dobry. Ale to on wygrał z nim na Slammiversary i dzisiaj dowiemy się, który z nich jest najlepszy. Bennett stwierdził, że wszystko co zrobi EC3 – on zrobi lepiej. Pokona go i zdobędzie pas TNA World Championship. A to zrobi w przeciągu jednego roku. Ethan potrzebował dwóch lat na zdobycie pierwszego mistrzostwa i zawsze będzie gorszy. Carter wiedział co się kryje za Bennettem i było to coś strasznego. I nie mówi on o jego pomocniku zwanym Moose. Maria się wkurzyła a Ethan dodał, że zdobędzie miejsce w walce bez problemu. Mike uznał, że nie będzie potrzebował Moose’a ani nikogo. Jeśli jednak Ethan nie będzie uważał to czeka go porażka. Na arenę zmierza jeszcze Moose. Rozproszyło to Ethana, którego zaatakował Bennett. Swoje dołożył po chwili Moose i panowie okładali biednego i zaskoczonego Ethana. Łoś wykonał na rywalu Avalanche Spinebuster i początkowym zwycięzcą jest na razie Mike.

Na zapleczu Eli Drake powiedział, że nie będzie miał problemu z pokonaniem Jamesa Storma. Złamie go i jego zachowanie i to jest właśnie fakt życia. Yeah.

Pora na dalsze losy Brama i Rosemary. Dawny członek The Ascension zapytał Rosemary o co chodzi, ale jego wybranka uznała, że to miejsce pełne sekretów i opowiedziała mu historię o tym kocie. Eee, czekaj. Ja to już widziałem w zeszłym tygodniu. Tak sobie myślę… Kto kładzie śmietnik obok drzew w lesie? W sumie nie wiem, ale nie zamierzam opisywać tego segmentu znowu, bo to można przeczytać w poprzednim raporcie. A nawet zamierzam to pominąć.

Walka Nr.1: King of The Mountain Championship – Eli Drake vs James Storm

James od razu rzucił się na rywala i nie pozwolił mu na dojście do ringu. W końcu do ringu przechodzimy i Storm wykonuje Running Double Axe Handle. Eli po chwili wykonał mocny cios, Stun Gun oraz Jumping Neckbreaker. Tak w ogóle jeśli James przegra to nie będzie on mógł pić piwa, korzystać ze swoiego pojazdu i muzyki do wejścia. Straszna kara. Jest jeszcze whisky. Eli dominuje nad rywalem i dorzuca Leg Drop na głowę Jamesa ustawioną na linach. W ringu Drake dorzucił kilka ciosów, ale Storm powalił go Running Forearmem. Następnie kontruje on atak Drake’a i wykonuje Atomic Drop oraz Big Boot. Po chwili dorzuca Enzuigiri oraz Running Neckbreaker. James chciał wykonać jakiś atak, ale po chwili zmienił zdanie i zaskoczył rywala Spinebusterem. Storm postanowił wejść na narożnik, ale Eli go uderzył i próbował zrzucić. James próbował walczyć i udało mu się zrzucić rywala. Ten jednak szybko do niego dobiegł i wykonał Superplex oraz od razu dorzucił Oklahoma Stampede. Eli postanowił zabrać pas i wszedł z nim do ringu. Sędzia oczywiście na to nie pozwolił i James skontrował jego atak i wykonał Eye of The Storm. 1..2..Kick-out! Obolały Drake postanowił napić się piwa i pozwoliło mu to na oplucie rywala. James uniknął jednak oplucia i to sędzia został oślepiony. Storm wykonuje Roll-up, ale sędzia nie odlicza. Eli poradził sobie z tym i uderzył przeciwnika pasem. 1..2..Kick-out! Eli chciał wszystko zakończyć, ale zobaczyliśmy serię kontr. Drake został zaskoczony mocnym ciosem, ale udało mu się zatrzymać na apronie i uderzyć przeciwnika barkiem. Eli postanowił wykonać jakiś atak z pozycji Springboard, ale James złapał go Last Call Superkickiem w stylu HBK/Shelton Benjamin i mamy koniec!

Zwycięzca: James Storm – 7.05 via Pinfall (Naprawdę solidny pojedynek. Chciałbym zobaczyć takie samo zestawienie, ale w granicach 13 minut. Coś w tym stylu. Szkoda trochę Drake’a, który sprawiał się naprawdę dobrze (według większości) jako mistrz a przy poważniejszej walce o pas Eli przegrywa. Z drugiej strony TNA musi poprowadzić Lashleya do zdobycia wszystkich solowych mistrzostw i James chyba jest tylko przejściowym mistrzem. A skąd to wiem? Tego dowiecie się za chwilę.)

No i pojawił się Lashley. Wszedł on do ringu i powiedział do Jamesa, że nie jest tutaj aby walczyć. Jeszcze nie teraz. Chce mu pogratulować jako mistrz. A chce to zrobić, ponieważ obaj pokonują swoich rywali. Mają te pasy z jakiegoś powodu. On jednak ma więcej pasów i jednym z nich jest TNA World Title. James uznał, że podoba mu się ten pas. Wygrał ten pas pięć lat temu i właśnie tutaj to świętował. Osoba, która została przez niego pokonana jest mistrzem olimpijskim przegrała ten pas w minutę. Lashley jest tylko byłym mistrzem NCAA i pokonałby go w mniej niż 30 sekund. Mistrz TNA zauważył, że wszyscy wiedzą, że nikt nie jest nawet blisko Lashleya, Kolekcjonuje pasy i James ma coś czego domaga się właśnie on. Storm także chciał pasów rywala i dodał, że w życiu nie miał łatwo. Nie miał nic oprócz szacunku do Lashleya, ponieważ jest on złodupcem. Lashley daje ludziom piekło, ale on jest pewien, że w momencie ich walki otrzyma on mocny cios od Lashleya. Jednak jego stopa wyląduje na twarzy rywala nokautując go. Destroyer uznał, że Cowboy nie musi się jego obawiać i proponuje mu coś ciekawego. Skoro chce z nim walczyć – ok. Ale tylko w walce o wszystkie pasy. Ma jednak opcję B. Może mu oddać ten pas i uniknąć pobicia. Może siebie jeszcze uratować. Jaki jest jego wybór? James uznał, że ten szacunek został już wyrzucony przez okno, ponieważ on kopie tyłki. Nazwał on jeszcze Lashleya suką a ten obiecał, że skrzywdzi swojego rywala. Storm pokazał mu jeszcze swój pas i chyba mamy ciekawą walkę w następnym tygodniu.

Allie rozmawiała z Gail i chciała zaproponować Marii jakiś pomysł, ale ta kazała jej się zamknąć i uznała, że nie płaci jej za myślenie. Dzisiaj zmierzy się z Allie.

Wracamy do Brama i Rosemary. Bram uznał, że robi się późno i powinien chyba sobie iść. Jego wybranka jednak nie chciała aby dawny Cameron sobie odszedł i chciała mu opowiedzieć coś jeszcze.

Walka Nr.2: Gail Kim vs Allie & Sienna

Przed walką Maria powiedziała, że o czymś zapomniała i Gail nie ma tylko jednej rywalki. Ma nawet dwie rywalki i do drużyny Allie dołączyła Sienna.

Gail szybko rzuciła się na Allie, ale na ratunek ruszyła Sienna, która zdominowała rywalkę kopnięciami i kazała Allie wejść do ringu. Ta miała z tym problem, ale ostatecznie postanowiła kopnąć Gail. Kim zatrzymała jej cios i powaliła ją na matę. Sienna jednak pilnowała Kanadyjki i ją kopnęła a po wejściu do ringu wykonała Samoan Drop. Allie chciała wejść do ringu i zrobiła to tylko aby kopnąć Gail oraz zmienić się ze Sienną. Mistrzyni Knockouts nie była zadowolona, ale weszła do ringu. Jej rywalka ruszyła do ataku, ale szybko została powstrzymana Fallaway Slamem. Po kolejnej farsie ze zmianami Sienna wykonuje Wheelbarrow Suplex. Allie weszła do ringu i próbowała wykonać Scoop Slam, ale nie potrafiła go wykonać i Gail na nią spadła. Ale tak na poważnie. Dla osoby, która zna Cherry Bomb i wie jak walczy – ten „pojedynek” wygląda jak jakaś komedia i mam dość tego badziewia. Możecie powiedzieć: „eeej, ale to jej gimmick w TNA, przestań się czepiać pajacu”. Ja jednak uważam, że to żałosne jak TNA nie może wykorzystać potencjału Allie. Wracamy do tej „walki”. Allie otrzymała comeback od Gail, która nie widziała ataku Sienny. Gail otrzymała AK47. 1..2..Kick-out. Sienna się wkurzyła i wymierzyła Silencer, ale niechcący trafiła w Allie i Kim to wykorzystała, koniec.

Zwyciężczyni: Gail Kim – 5.48 via Pinfall (Dramat, farsa, żenada. A pas Knockouts to ostatnio znaczy tyle co golarka do swetrów. Czyli fajnie, że taką mam, ale w sumie nie wiem po co mam jej używać.)

Matt Hardy był zawiedziony i krzyczał na swojego muła. Jeff zabrał jego szansę na walkę o główny pas tak jak kiedyś zabrał jego szansę na pasy tag team. Zabrał mu jego pieniądze i dzisiaj opowie nam jakąś historię z której Jeff dowie się co ma zrobić.

No i chyba teraz dowiemy się co do powiedzenia ma Matt Hardy. Ten złamany pojawił się w ringu i powiedział, że dzisiaj dowiemy się jaka jest geneza jego przestarzałego muła. Brother Nero pojawił się w ringu po tym jak został przyzwany przez jego brata. Matt oczywiście WIEDZIAŁ, że Jeff się pojawi. W zeszłym tygodniu Jeff zawiódł markę Hardych. Jak śmiał? Są najbardziej popularną drużyną w historii. Ludzie zawsze bardziej kochali Jeffa. Dlaczego? Ponieważ Jeff skakał dla nich jak goryl. Poszedł do TNA aby zostać mistrzem tag team, ale jego brat dostał kontuzji i go zdradził. Zabrał jego pieniądze i teraz domaga się powrotu tych pieniędzy. Dzisiaj jednak Jeff będzie miał szansę naprawić swój błąd i obaj będą mogli odzyskać pasy, których nigdy nie stracili. Brother Nero ma jednak zakaz skoków, bo nie chce oglądać małpy w ringu. Teraz prosi o sędziów i rywali.

Walka Nr.3: Hardy Boyz vs Brother Nero Dunn & Brother Nero Taylor

Bracia Nero rzucili się na Jeffa z atakiem. Dunn kontrolował pojedynek, ale Jeff szybko ruszył do ataku i wykonał serię ataków. Dorzucił także Dropkick. JT wykonał na zaskoczonym rywalu Jumping Armbreaker i obaj panowie wykonali Double Elbow. Chuck Taylor także dominował nad rywalem i wykonał kilka Stompów. Zmiana z Dunnem, który zrobił to samo. Kolejna zmiana. Jeff próbuje ataku, ale ląduje na macie a jego rywale wykonują akcję Dropkick/Discuss Elbow. Matt Hardy stojący za ringiem nagle wyciągnął jakiegoś fana i go ugryzł do krwi. Wracamy do ringu. Jeff nie mógł niczego zrobić a Matt zgrywał z siebie debila. Jeff wymieniał się z rywalem ciosami i udało mu się go powalić. Taylor załapał się na Atomic Drop, Leg Drop oraz Low Dropkick. Jeff dorzuca jeszcze dwa Twist of Fate na Chucku a zmierzający do ringu JT Dunn otrzymał Back Body Drop. Dunn bardzo ładnie skontrował Twist of Fate na Low Superkick i szykował się do kolejnego ataku. Jeff jednak wykonał Twist of Fate i chciał dorzucić Swanton Bomb. Matt wszedł do ringu i zakazał mu skoku. Jeff jednak nie posłuchał brata i wykonał swój finisher. To wkurzyło Matta, który ukarał go przez wykonanie Twist of Fate i samemu przypiął przeciwnika.

Zwycięzcy: Hardy Boyz – 6.20 via Pinfall

Walka Nr.4: Mahabali Shera & Grado vs The Tribunal & Al Snow

Grado nie miał kasy aby zapłacić Tyrusowi, ponieważ wszystko wydał na Pokemon Go. Zapowiada to nam doskonałą walkę.

Grado został szybko zdominowany przez rywali. Oczywiście La Resistance po wylewie nie pozwolili rywalowi na zmianę i bez problemu sobie z nim radzili. Ogólnie to żaden z nich nie wykonał niczego wyjątkowego i po prostu atakowali Grado za pomocą pięści czy tam kopnięć. Grado w końcu wykonał Crossbody, ale Al szybko go złapał i zmienił się z Baraką. Ten wykonał Elbow Drop i Suplex. Snow dorzucil Scoop Slam. I kolejny. Grado jednak po chwili zaskoczył go Roll-upem. Rozproszony sędzia nie odliczał i pozbawił Grado zwycięstwa. Kończcie to już, błagam. Do ringu w końcu wchodzi Shera, który radzi sobie z każdym zawodnikiem wrogiej drużyny. Wraca Grado, który częstuje Snowa Bionic Elbowem i dorzuca Cannonball Senton. Tribunalsi otrzymują jeszcze po Powerslamie. Snow zabrał kastet, ale Mahabali powstrzymał jego atak i wymierzył skuteczny Sky High Spinebuster.

Zwycięzcy: Grado & Shera – 5.55 via Pinfall (Dlaczego TNA nie wykorzystuje Everetta, DJ’a, Edwardsa czy Trevora? Dlaczego zamiast utalentowanych zawodników muszę oglądać jedną z najgorszych rzeczy w TNA w tym roku? Chcę się zabić.)

Bram rozmawiał sobie z Rosemary, która przypomniała mu o historii z zeszłego tygodnia. Okazało się, że Rosemary, która miała być wykorzystana przez Johnny’ego zabiła swojego niedoszłego kochanka. Proste rozwiązanie. Polecam. Bram czuł się niekomfortowo i chciał sobie już iść, ale Rosemary chciała aby został z nią. Bram jednak nie był z tego zadowolony a wkurzona Rosemary wydarła się do nieba. Następnie zabrała jakiś ostry przedmiot i zaskoczony Bram nie widział atakującego Steve’a. Decay powraca w pełnym składzie i cała trójka zabrała Brama do BMW aby z nim odjechać. Ktoś tu się naoglądał Suicide Squad. Dobrze, że to nie będzie często głupie love story. Kto wie – może Bram dołączy do Decay? Brzmi ciekawie.

Walka Nr.5: Mike Bennett vs Ethan Carter III

Pora na coś dobrego. Oby, bo jestem strasznie zawiedziony po dzisiejszym IW.

Bennett wykonał szybkie kopnięcie w narożniku EC3 na chwilę się wycofał, ale po powrocie załapał się na kolejne kopnięcie. Bennett jednak załapał się na Shoulder Tackle oraz kilka Chopów. Kolejny atak zablokowany, ale EC3 i tak wykonuje Chop oraz przechodzi do Headlocku. Mike rzuca go na liny i częstuje Kitchen Sinkiem oraz Corner Clothesline. Na twarzy Ethana ląduje jeszcze Big Boot oraz kontra jakiegoś ataku, ale Carter ostatnimi siłami wykonuje Clothesline oraz Military Press Slam. Następnie szykuje Big Splash, ale Mike wystawił nogi i wysyła z całej siły rywala w narożnik.
Po przerwie Mike trzyma przeciwnika w Surfboard Stretchu i częstuje go kolanami w plecy. Następnie skupia się na żebrach rywala, ale próba ofensywy od Ethana kończy się na Flapjacku od Bennetta. Miracle dalej osłabia żebra rywala i wykonuje Abdominal Stretch. Kolejna przerwa. Nie wiem po co, bo taką oglądałem minutę temu.
Wracamy. Mike dalej trzyma rywala w swojej dźwigni i pomaga sobie Marią oraz linami. EC3 w końcu się uwolnił i wysłał rywala Hip Tossem na matę, ale Mike zaskoczył go mocnym Spinebusterem. Kolejna próba ataku na żebra Ethana kończy się Roll-upem. Panowie jednak trafili w siebie wykonując na sobie Double Crossbody. Po chwili wymienili się ciosami. Wszystko zakończył Clothesline, Jawbreaker, ale EC3 Splash zablokowany i Mike wysyła Ethana do Suplex City wykonując dwa German Suplexy. EC3 blokuje trzeci i także zaprosił go w podróż do tego miasta wykonując German Suplex. Następnie dorzuca Flapjack, ale Bennett blokuje One Percenter i wysyła rywala w narożnik. EC3 nic sobie z tego nie zrobił i wykonuje ładny Powerbomb. 1..2..Kick-out. TK3 zablokowane, ale Ethan wykonuje Russian Leg Sweep na narożnik. Carter wszedł na górę, ale nie zauważył on nadciągającego Bennetta, który wykonał świetny Avalanche Cutter z narożnika! 1..2..Kick-out. Maria chciała wnieść kij do kendo do ringu, ale sędzia na to nie pozwolił i wyrzucił ją z areny. Mike skorzystał z okazji i zabrał kijek, ale Ethan go skontrował i wykonał One Percenter! 1..2..Kick-out! Nagle pojawił się Moose, ale atakiem zaskoczył go Eddie Edwards! Panowie sobie poszli do fanów a Bennett uderza kijem Ethana i wykonuje jeszcze M.I.P! 1..2..Kick-out! Bennett chciał wykonać One Percenter, ale EC3 przeszedł do Cobra Clutchu. Mike chciał to wszystko zakończyć jak kiedyś i przejść do pinu, ale Ethan na to nie pozwolił. Zobaczyliśmy masę kontr zakończoną One Percenterem od Cartera!

Zwycięzca: Ethan Carter III – 17.30 via Pinfall (No i to się nazywa main event. Kupiłem ten pojedynek i bardzo dobrze mi się go oglądało. Nie widzieliśmy orgii finisherów jak na Slammiversary i panowie zrobili pojedynek dorównujący walce na poprzedniej gali. Polecam. Zwycięstwo Ethana to dobry pomysł i walka Lashley vs EC3 powinna być niezła. Na Bennetta jeszcze czas i jestem pewien, że zdobędzie on walizkę upoważniającą go do walki o pas. Oby tylko nie zrobili osiemnastu walk Lashleya na BFG, bo to będzie słabizna)

 

Autor: RS