#Subiektywnie 14: NJPW Wrestle Kingdom 11 (ocena walk + opinia)

Pierwsze w 2017 roku #Subiektywnie to podróż do Tokyo Dome na najważniejszą galę roku w japońskim wrestlingu. Zapraszam do zapoznania się z oceną Wrestle Kingdom 11! 

Federacja: NJPW (New Japan Pro Wrestling)
Gala: Wrestle Kingdom 11
Miejsce: Tokio Dome (Tokio, Japonia)
Frekwencja: 26192


Match #1
Singles Match
Tiger Mask W vs. Tiger the Dark ** i 3/4*

Wrestle Kingdom nazywane jest często japońską WrestleManią i tak jak w WWE, na największej ze scen walczyli Floyd Mayweather Jr., Snooki oraz inni celebryci, tak w NJPW, anime Tiger Mask W, zostało przeniesione do kwadratowego pierścienia. Pod maskami kryli się najprawdopodobniej Kota Ibishi oraz ACH, czyli dwóch bardzo dobrych wrestlerów. Walka jednak nie porwała, poza akcjami które można wyliczyć na palcach jednej ręki, była krótka i angażowała chyba tylko tych, zaznajomionych z najnowszą serią przygód „Tygrysiej Maski”.

Winner: Tiger Mask W (06:34)


Match #2
IWGP Junior Heavyweight Tag Team Championship
Tag Team Match
Roppongi Vice vs. The Young Bucks (c) *** i 1/2*

Walka o pasy Junior Tag Team, to co roku na Wrestle Kingdom, jeden z moich ulubionych punktów w karcie. Tym razem jednak zrezygnowano z batalii czterech drużyn w openerze, w zamian dostaliśmy starcie Young Bucksów z Roppongi Vice. Rocky Romero stał przed szansą na przejście do historii, jako jedyny siedmiokrotny mistrz IWGP Junior Heavyweight Tag Team. Ta sztuka mu się udała, po dobrej walce. Mistrzowie byli po prostu sobą, a Beretta z Romero po prostu prezentowali swój wysoki poziom. W efekcie końcowym dało to naprawdę przyjemną dla oka walkę.

Winners: Roppongi Vice (12:57)


 

Match #3
NEVER Openweight 6-Man Tag Team Championship
Gauntlet Match
David Finlay, Ricochet and Satoshi Kojima (c) vs. Bullet Club (Bad Luck Fale, Hangman Page and Yujiro Takahashi) vs. Chaos (Jado, Will Ospreay and Yoshi-Hashi) vs. Los Ingobernables de Japon (Bushi, Evil and Sanada) – *** i 1/4*

Pasy trzyosobowe zadebiutowały rok temu, na Wrestle Kingdom 10. Od tego czasu są gorszym „gorącym ziemniakiem” niż tytuł Women’s, podczas rywalizacji Sashy Banks z Charlotte. Zmiana posiadaczy wisiała więc w powietrzu. Walka była po prostu przeciętna. Na plus jednak Will Ospreay, który jest po prostu niesamowity. Jeżeli kontuzje go nie wykończą, to będzie cieszył nasze oczy jeszcze przez kilkanaście lat. Jeżeli jednak miałbym komuś nie zaznajomionemu z NJPW, powiedzieć co przewinąć w tegorocznym Wrestle Kingdom, ta walka znalazłaby się na takiej liście.

Winners: Los Ingobernables de Japon (Bushi, Evil and Sanada) (16:06)


Match #4
Singles Match
Juice Robinson vs. Cody ***

Debiut Cody’ego Rhodesa w NJPW, wypadł tak jak można się było tego spodziewać. Co ciekawe, jeszcze niedawno obaj panowie byli w dolnych obszarach karty WWE, Cody jako Stardust, a Juice jako CJ Parker w NXT. Nagle pojawiają się na najważniejszej gali NJPW. Ogólnie na przywitanie Rhodesa, z Japonią rywal był wybrany dobry, jednak nie można było się spodziewać bardzo dobrej ringowo walki. Cody zachowywał się jak typowy heel i widać, że czuje się w obecnej odsłonie dobrze. Nic jednak ponadto nie można powiedzieć, bo pojedynek po prostu się odbył i nic poza tym.

Winner: Cody (9:37)


Match #5
ROH World Championship
Singles Match
Adam Cole vs. Kyle O’Reilly (c) *** i 1/4*

Wynik to zaskoczenie, które jednak można było przewidzieć. Kyle nie przedłużył umowy z ROH i w ten sposób jego pogoń za tytułem ROH, skończyła się, najkrótszym w historii federacji, title reignem.  Adam Cole za to, został pierwszym trzykrotnym posiadaczem tytułu ROH World. Walka nie przebiła ich starcia z Final Battle 2016, jednak głównym powodem był czas, którego po prostu dostali mało. Widać było, jak dobrze się znają i czują chemie w ringu. Ocena jest dość niska, bo w dziesięć minut nie da się stworzyć walki, która porwie każdego. Wciąż jest to jednak porządny wrestling.

Winner: Adam Cole (10:14)


Match #6
IWGP Tag Team Championship
Three Way Tag Team Match
Guerrillas of Destiny (Tama Tonga and Tanga Roa) (c) vs. Chaos (Tomohiro Ishii and Toru Yano) vs. G.B.H. (Togi Makabe and Tomoaki Honma) – *** i 1/4*

Pozytywne zaskoczenie tej gali. Spodziewałem się czegoś gorszego, jednak dostałem bardzo znośny Three Way. Głównie pociągnęli to G.O.D. oraz Makabe z Hommą, co również jest plusem. Gdyby przedstawiciele Chaos (głównie mam na myśli Yano), spędzili więcej czasu w ringu, zamiast porządnej walki, dostalibyśmy kiepską komedię. Booking tutaj jednak był dobry, przynajmniej w tej kwestii. Zmiana posiadaczy tytułów to zaskoczenie i to z gatunku tych nie do końca pozytywnych. Chyba, że to tylko moje uprzedzenie do Yano.

Winners: Chaos (Tomohiro Ishii and Toru Yano) (12:24)


Match #7
IWGP Junior Heavyweight Championship
Singles Match
Kushida (c) vs. Hiromu Takahashi *** i 3/4*

Gdyby porównywać tą walkę z zeszłorocznym Kushida vs. Omega o ten pas, to starcie przegrałoby jeszcze przed gongiem. Takahashi to nie jest poziom Omegi, dlatego nawet nie myślałem o tym, że mogą się do tego poziomu zbliżyć. Jeżeli zapomnimy jednak o jakichkolwiek porównaniach, wyjdzie nam pojedynek na naprawdę dobrym poziomie. W ROH, Takahashi podobał mi się, chyba tylko w jednej walce. Tutaj uznam, że po prostu był w porządku. Nie pokazał nic ekstra, Kushida z wieloma zawodnikami zapewniłby lepszą walkę, jednak nie ma co narzekać. Kamaitachi zgarnia pas i po cichu można liczyć na odzyskanie go przez Kushide, wtedy będziemy mieli gwarant lepszych starć z tym tytułem w tle.

Winner: Hiromu Takahashi (16:15)


Match #8
NEVER Openweight Championship
Singles Match
Hirooki Goto vs. Katsuyori Shibata (c) **** i 1/2*

Shibata, to obecnie jeden z moich ulubionych zawodników w NJPW i ta walka z Goto to moment w którym poczułem, że faktycznie oglądam Wrestle Kingdom. Poziom wskoczył na poziom, którego po tej gali trzeba oczekiwać. Było stiffowo i na przyzwoitym tempie od początku do końca. Z chęcią dodałbym tej walce jeszcze kilka minut, bo po siedmiu przyzwoitych lub dobrych walkach, dostaliśmy w końcu coś na topowym poziomie.

Winner: Hirooki Goto (16:17)


Match #9
IWGP Intercontinental Championship
Singles Match
Tetsuya Naito (c) vs. Hiroshi Tanahashi **** i 3/4*

Co-Main Event który przebił walkę Goto z Shibatą i był idealną przystawką przed walką wieczoru. Naito tylko potwierdził, że jest absolutną czołówką, jeżeli chodzi o światowy wrestling. Po kapitalnym 2016 roku, teraz na najważniejszej gali roku pokonuje Tanahashiego. Widowisko było pierwszorzędne. Do końca nie wiadomo było, kto zgarnie pas. Okazało się, że Naito jako pierwsza osoba na gali, obronił tytuł, a pas Interkontynentalny w NJPW po raz kolejny oznacza kapitalną walkę. To co jednak najlepsze, miało dopiero nadejść.

Winner: Tetsuya Naito (25:25)


Main Event
IWGP Heavyweight Championship
Singles Match
Kazuchika Okada (c) vs. Kenny Omega *****

Dave Meltzer dał tej walce sześć gwiazdek. Sześć. W dodatku ponoć nie był to jego żaden błąd. Kenny Omega jako terminator, który zdetronizuje obecnego mistrza. Prawie godzina walki, w której było co najmniej kilka wiarygodnych momentów, w których walka mogła się zakończyć. Panowie jednak odkopywali po najróżniejszych akcjach, zwłaszcza Omega, a potrzeba było czterech Rainmakerów, żeby pokonać pretendenta. Kenny nie wykonał ani razu, swojej akcji kończącej, przez co można mieć z tyłu głowy myśl „a co by było gdyby…”. Nie zmienia to jednak faktu, że walka wieczoru tegorocznego Wrestle Kingdom, już na początku stycznia, jest bardzo mocnym kandydatem do starcia roku. Jest to również ta chwila, kiedy pierwszy raz ja wystawiam pięć gwiazdek (oklaski i fanfary). Była to najlepsza walka jaką widziałem, jeżeli chodzi o moją przygodę z NJPW. Ciężko będzie to przebić.

Winner: Kazuchika Okada (46:45)


Ogólna ocena gali:
Wrestle Kingdom 11
****
średnia z walk: *** i 1/2* (3,7)

Poza trzema ostatnimi pojedynkami, ciężko było optymistycznie podchodzić do tegorocznego Wrestle Kingdom. Walki co prawda trzymały poziom, jednak nie za bardzo można było poczuć, że jest to największa gala roku od New Japan. Pojedynki o pasy NEVER, Intercontinental i Heavyweight podratowały ogólną ocenę. To było dobre show, udana gala, gorsza od poprzedniczek, jednak wciąż można było obejrzeć wrestling na wysokim poziomie. A ostatnie trzy walki? Kosmos i to bardzo dobrze stopniowany. Każdy kolejny pojedynek, był lepszy od poprzedniego i ta wisienka na torcie…


Klasyfikacja generalna #Subiektywnie w 2017 roku – scena niezależna:
1. NJPW Wrestle Kingdom 11**** (średnia walk: 3,7)

Najbliższa gala oceniana w #Subiektywnie, ze sceny niezależnej:
WCPW KirbyMania – 05.01.2017r. (Cody Rhodes vs. Zack Sabre Jr.)