ROH TV 9.01.16 – Raport

Pretendenci do pasów tag teamowych, All Night Express, podejmują dziś ekipę Roppongi Vice. Ponadto dość ciekawe zajście w House of Truth, a w walce wieczoru Fatal Four Way: Moose, Jay Briscoe, Matt Sydal, Dalton Castle.

Walka nr 1: All Night Express vs Roppongi Vice
ANX wybuczeni, podobnie jak na Final Battle. King był w potyczkach siłowych lepszy od Barretty i choć Trent dostał kombinację Splash & Leg Drop, był w stanie odeprzeć podwójny atak rywali. Trent wyrzucił z ringu Rhetta, lecz sam też wyleciał z powodu Kinga, który także opuścił pomieszczenie ringowe. Skorzystał z tego Romero wykonując Kenny’emu Jumping Knee. ANX wspólnymi siłami zdominowało Rocky’ego i rzucili go o barierkę dla widzów. Barretta miał więcej szczęścia, bowiem z barierki dla widzów wymierzył Corkscrew Moonsault na obu rywali.
Po przerwie reklamowej ANX trzymali kontrolę nad Barrettą i nieraz rozpracowywali go wspólnie. Trent próbował kontratakować Big Bootem, ale King złapał jego nogę w powietrzu i wykonał Cradle Suplex. Przy szarży w rogu Barretta skontrował poprzez Double Boot i dokonał upragnionej zmiany. Romero wkroczył do akcji i od razu zaczął od Springboard Hurricanrany dla Kinga oraz Hurricanranę dla Titusa. Rocky w swój charakterystyczny sposób wymierzył serię Clotheslinów w rogu, a oprócz tego Rhett dostał Asai cutter, co dało 2 count. Roppongi Vice wykonał na Titusie kombinację, iż Rocky wymierzył Codebreaker i wciąż trzymał rywala, podczas gdy Barretta dołożył Double stomp w plecy. Na pinfall to jednak nie wystarczyło. Titus i Barretta szli cios za ciosem, ale ten pierwszy dostał po kolanku od obu oponentów. King odsunął Titusa z pola ataku, przez co to on dostał Dropkick od Romero, a także Suicide Dive. Roppongi Vice wykonali Strong Zero na Titusie, ale to King był legal man i wykorzystał on moment, odliczając do trzech Barrettę poprzez roll up.

Zwycięzcy: All Night Express

Na ring przybył pełen skład The Kingdom: Adam Cole, Michael Bennett, Matt Taven (który szedł o kuli) i Maria Kanellis.
Cole wziął mikrofon i wyjaśnił, że przy ringu stoi ochrona, aby taki tchórz jak Kyle O’Reilly nie próbował zaatakować go od tyłu. Stoczyli wojnę na Final Battle i jeden z nich wyszedł z niej zwycięsko, a drugi został pokonany. Adam rzekł, że swoim zwycięstwem udowodnił, że Kyle O’Reilly nigdy nie będzie jak on i nigdy nie będzie mistrzem ROH. Następnie Adam zwrócił się do Bennetta i Tavena: The Kingdom miało mieć całe złoto, ale jak to zrobić, skoro oni stracili pasy tag teamowe ? Na ich szczęście Adam powie im, jak odzyskać pasy.
Jednakże w tym momencie Kyle O’Reilly i Bobby Fish zjawili się przy ringu. Bobby stwierdził, że skoro mowa o tag teamach, to oto stoją tu oni, którzy odnowili wysoką wartość pozycję tag teamowej Ring of Honor. Długa jest ich droga do odzyskania pasa, lecz jeśli ich ścieżką do tego jest załatwienie The Kingdom, to najlepiej stoczyć walkę teraz.
Głos zabrał Nigel McGuinness, tłumacząc że fani przyszli tu dla wrestlingu, więc dajmy im to. Dzisiaj show jest w pełni zabookowane, ale za tydzień fani ujrzą starcie reDRagon z dwójką z The Kingdom !
Wówczas zjawili się The Young Bucks. Usłyszeli że jest coś mowa o odnowieniu pozycji tag teamowej w tej federacji, a wiadomo że oni są najlepszym teamem. Matt zasugerował do Nigela dołączenie reprezentantów The Bullet Club do tego pojedynku. Nigel nie tylko się zgodził, ale też oświadczył, że ten triple threat tag team match będzie walką na zasadach Street Fight !

Walka nr 2: War Machine vs House of Truth (Donovan Dijak i Joey Daddiego) (w/ Truth Martini)
Joey zaatakował od tyłu Rowe’a… tyle że na nim nie zrobiło to żadnego wrażenia i jednym ciosem powalił przeciwnika. Atak Dijaka przyniósł już jednak efekt; Rowe został powalony mocnym Suplexem. Hanson został wyrzucony z ringu i wówczas obaj reprezentanci War Machine znaleźli się poza ringiem. Dijak z tego skorzystał, popisując się Springboard Twisting Splashem. Truth podsunął Donovanowi swą książkę, by ten jej użył…. ale Dijak ją kopnął na bok. Joey bez pytania dokonał zmiany i….. od razu wpadł w tarapaty w starciu z Rowem. Dijak wrócił do gry, ale zarówno on, jaki i Daddiego dostali Powerslam od Hansona. Doszła do tego seria punchy dla obu w rogu oraz Bronco Buster. Hanson za pomocą Carwheel uniknął Big Boota Dijaka i powalił rywala Clotheslinem. Daddiego dostał podwójnego Back Drop slam, zaś Dijak kombinację Backbreaker & Superman Punch plus German suplex od Rowe’a. Joey rzucił się do ataku, ale nic mu to nie dało i jeszcze sam dostał podwójnego Chokeslama. Dijak próbował ratować sytuację, ale przewaga liczebna dała o sobie znać i po chwili po Fallout Donovan został odliczony do trzech.

Zwycięzcy: War Machine

Po walce Truth Martini wziął mikrofon i zwrócił się w stronę Donovana Dijaka. Otóż gdy mówi o House of Truth, myśli o “Who’s Your Daddy” Joey Daddiego, Taeler Hendrix, Ring of Honor World Champion Jay Lethal oraz on, Truth Martini. Zaczął sobie zdawać sprawę, że Dijak jest najsłabszym ogniwem grupy. Kiedy Dijak przegrywa, przegrywa też i Martini. Gdzie był Dijak podczas main eventu Final Battle ? Na pewno nie przy ringu, bo Jay Lethal nie potrzebował jego pomocy. Uczył już tej lekcji inne osoby w przeszłości, więc teraz nauczy tej lekcji Donovana Dijaka – kiedy nie robisz tego, czego się od ciebie oczekuje, to jak policzek w twarz. a tak wygląda spoliczkowanie od prawdziwego mężczyzny (Silas Young zaraz przyjdzie ? :) ) – Truth spoliczkował Dijaka !
Dijak złapał Trutha, ale zaatakował go Daddiego, po czym założył mu Quarter Nelson. Truth rzekł, że na nim nie kładzie się rąk.
Dijak złapał Daddiego i wymierzył mu Feast Your Eyes. Truth Martini oświadczył, że Dijak zostaje zwolniony, tj. nie jest już członkiem House of Truth !
Na arenie zjawił się Prince Nana, oklaskując poczynania Dijaka.

Przypomnienie tego, jak the Boys wrócili do Daltona Castle.

Walka nr 3: Moose (w/ Stokely Hathaway) vs Jay Briscoe vs Dalton Castle (w/ The Boys) vs Matt Sydal
Dwóch walczy, dwóch w rogu. Sydal i Moose walczyli na kopniaki, a potem Briscoe i Castle toczyli wyrównany bój; jeden i drugi próbował nawet finishera, ale w obu przypadkach nic z tego. Dalton rozkoszował się popem od publiczności i przez to dał się zaskoczyć mocnym kopniakiem od byłego ROH World Championa.
Po przerwie reklamowej Moose i Jay Briscoe na przemian rozpracowywali Daltona. Castle skontrował próbę Suplexu na Inside Cradle, ale pin przerwał Sydal. Briscoe postanowił zaatakować Matta. Poradził z nim sobie, ale od razu przyszło mu teraz brać się za Moose’a. Jeden i drugi wykonywał swe punche, a tymczasem z górnego narożnika skoczył na nich Sydal…. trafiając prosto na punch od Moose’a. Na Moose’a poszła cała trójka, ale oczywiście krótki sojusz, bo jeden drugiemu zgarnąć pinu nie pozwoli. Dalton został wyrzucony z ringu przez Jay’a i ten jeszcze z krawędzi ringu skoczył na niego z Double Axe Handle. Moose próbując szarży na Sydala również wyleciał z ringu. Matt wszedł na narożnik i poza ring wykonał Moonsault na wszystkich trzech rywali.
Stokely wziął wachlarz od chłopców i wachlował nim Moose’a, żeby ten doszedł do siebie :) Po powrocie na ring Sydal atakował Moose’a kopniakami i być może poprzez Hurricanranę zgarnąłby pinfall, ale Briscoe przerwał pin. Jay wykonał Mattowi swój Neckbreaker, lecz tylko 2 count. Jay złapał jeszcze rywala na barki, ale dopadł go Moose ze Spearem. Dalton z narożnika wymierzył Moose’owi Missile Dropkick, przez co w ringu pozostali tylko Dalton i Sydal. Matt uwolnił się spod Bang-o-Rang i zaimponował Reverse Hurricanraną. Podejście do Shooting star Press, Castle się odsunął, ale Sydal utrzymał równowagę. Bang-o-Rang tym razem udane i Dalton zgarnia pinfall !

Zwycięzca: Dalton Castle

Z jednej strony mógłbym powiedzieć, że bullshit, że to Donovan Dijak wylatuje z HoT, choć z drugiej strony może faktycznie wyjdzie mu to na dobre. Publika wspiera go, bo są pod wrażeniem tego, jak zwinnie i żwawo ten dryblas sobie radzi w ringu. Wiadomo, że nie oczekuję teraz przełomowego storylinu, który wyniesie go na szczyt, ale liczę że trochę na tym zyska i będzie ustabilizowanym mid-carderem bez konieczności schodzenia z ringu jako pokonany przy każdej walce jedna po drugiej. Ponadto dziwnie krótki main event (pokazane w TV niecałe 10 minut), ale starali się ten ograniczony czas jakoś wykorzystać. Ogółem przyzwoity epizod.

Za tydzień będzie jedna wielka masakra ! reDRagon vs The Young Bucks vs The Kingdom ! Philly Street Fight !

Oglądajcie Ring of Honor !

Autor: KL