Piękna historia o tym jak Brooklyn pokochał NXT!

CO TO BYŁA ZA NOC! Dobra już się uspokajam.. Dzisiejszej nocy po raz trzeci Brooklyn zawitał z galą TakeOver przygotowaną przez rozwojówkę NXT, która wypadła po prostu niesamowicie. Możemy gdybać, lecz prawdopodobnie po raz kolejny będziemy świadkami gdy gala od żółtej tygodniówki przebije główne PPV World Wrestling Entertainment! To jest właśnie różnica, dla której dziś w nocy wstałem o 2:00 żeby spędzić te dobre dwie godzinki, kilkukrotnie wstając przed monitorem, przeżywając wiele emocji i wydarzeń. Tego SummerSlam może nam aż tak bardzo nie dostarczyć, choć nie kraczmy – wszystko jest możliwe, może Vince zadba o to, aby największa gala lata pokazała pazur. Bez zbędnego jednak gadania przejdźmy do omówienia karty walk!

I TO SIĘ NAZYWA OPENER PANIE VINCE! Lepszego początku TakeOver nie można było sobie wymarzyć. Jedna z dwóch magicznych walk, które zostaną zapamiętane na długo, a co najważniejsze, będą w szerokiej liście najlepszych pojedynków 2017 roku! Gwarantuje to! Świetne tempo, niesamowita akcje, zmiażdżony system. Almas pokazał, że zasługuje na więcej i jobberka powinna odejść mu jak najdalej. Wielu uznawało przed wydarzeniem, że Gargano musi wygrać, lecz po co ? O nim będzie cały czas głośno, ponieważ czeka go rozbudowa feudu z Ciampą. Na duży plus całe zakończenie, gdy kobieta Andrade rzuciła koszulkę #DIY w stronę jednego z byłych przyjaciół tego tag teamu. Przypomniało się Chicago, przypomniała się ta końcówka.. Czekam na starcie tych panów, świetnie było zobaczyć ponownie Johnny’ego w solowej walce, a Almas.. mam nadzieje, że to dopiero początek, bo liczę na tego gościa!

Moja ocena – Bardzoo mocne ****

Zanim starcie się zaczęło do komentatorki dołączył były mistrz tag teamowy NXT – Corey Graves. Ta reakcja! Dobrze jest zobaczyć go ponownie jako komentatora w rozwojówce, szczególnie, że na pewno ma wiele miłych wspomnień z tym pasem. Przejdźmy jednak do tego co działo się później, a działo się wiele! Przed galą, nie spodziewałem się, że ta walka może się udać. Nie oszukujmy się,  Authors of Pain nie są jacyś kosmiczni w ringu, lecz gdy dostawali takich rywali jak #DIY czy Revival to ich starcia po prostu nie mogły się nie udać. Tu szczerze się zaskoczyłem. Bardzo dobrze, że Eric Young zamienił w walce Daina, sporo prawdopodobnie dało to tej walce. Wreszcie mogliśmy zobaczyć Wolfe’a, który pokazał dobry wrestling. Cały spot z Nikki Cross jak najbardziej na plusik (Rest in peace Table). Widziałem kilka zdań, że mimo wszystko był to jeden z gorszych walk tag teamowych w NXT..  Poziom jakie postawiły ostatnie starcia teamowe zostawiły po sobie duży znak, ciężko więc oczekiwać taki progres w każdym starciu. Mimo wszystko jednak walka się podobała, panowie wyciągnęli dosłownie max jaki powinni z całego story. A gdy mowa o kolejnym story no to chyba je dostaniemy! Po walce Sanity zostało zaatakowane przez byłych zawodników ROH! Mowa o ReDRagon! Kyle O’Reilly oraz Bobby Fish jasno pokazali, że ich celem są pasy mistrzowskie!

Moja ocena – *** 1/2

Kolejna zmiana komentatora – Jim Ross! Jim Ross! No po prostu musiał się on pojawić jak na każdym TakeOverze, a jako, że nie było walki o pas UK to miał okazję komentować moim zdaniem najlepsze starcie nocy! Ahh te wejście Aleistera Blacka i ta muzyka.. Nie będę ukrywał, wyczekiwałem tego starcia. Panowie pokazali duży pazur, a Itami tylko uświadomił, że jeśli nie ma kontuzji jest z niego naprawdę wielki użytek. Szkoda, że musiał, po prostu musiał wygrać to Aleister.. Jego postać będzie podbudowywana na maxa, z czego niezmiernie się cieszę, ponieważ dla mnie jest najlepszym zawodnikiem w całej ekipie NXT. Z drugiej strony Hideo, który po raz kolejny przegrywa. Mam nadzieje, że dojdzie do jego starcia z Ohno i tam po prostu wygra. Jego czas powoli mija, za dużo już raczej tutaj nie pokażę, więc pewnie po kolejnym TakeOver można się go spodziewać powoli w main rosterze. Podsumowując walka sztos, lepiej jej nie można było poprowadzić! A Hideo.. jeśli całkowicie zniknie renoma „kontuzjogennej gwiazdeczki” i będzie na siebie bardziej uważał, to jeszcze dużo może wyciągnąć z swojej kariery.

Moja ocena = **** 1/4

Wreszcie doczekaliśmy się dobrej walki kobiet w NXT! Uff.. Ostatnio słabo z tym to wyglądało, lecz dostając taką rywalkę jak Ember musiało to wreszcie ruszyć! Po raz drugi można było zobaczyć panie w ringu i po raz drugi się nie zawiodłem. Sercem byłem za Amerykanką ale znowu zwycięsko wyszła Japonka.. Wynik jak najbardziej spodziewany.  Asuka pobiła wszystkie możliwe rekordy i teraz ciężko stwierdzić kto może ją wreszcie pokonać. Aktualnie trzeba czekać na zwyciężczynie Mae Young Classic, ponieważ prawdopodobnie tylko ona może przerwać tak długie posiadanie mistrzostwa Japonki. Jeśli jednak nie.. no to trzeba liczyć na sytuacje podobną z Paige, gdzie pas zostanie zwakatowany. Przechodząc do całego starcia dostaliśmy dobry kawałek wrestlingu kobiet, a końcówka dodatkowo podbiła ocenę.

Moja ocena – ****

Czas na Main Event, którego prosto z mostu się obawiałem.. Moje obawy jednak się niestety spełniły, lecz końcówka dużo uratowała! Jednak wszystko po kolei. Drew, który wchodził praktycznie przy zerowej reakcji. Jeśli ma on w przyszłości pojawić się w main rosterze to chyba najlepszą decyzją będzie heel turn. Cała walka była średnia jak na starcie wieczoru.. Najgorsza walka podczas Takeover. Całą sytuacje jednak mimo wszystko uratował.. ADAM COLE U BOKU SMOKÓW! Od kilku dni można było przeczytać wiele plotek po tym jak okazało się, że WWE podpisało z nim kontrakt i to wszystko się spełniło. Cały Main Event został uratowany przez to trójkę i najwidoczniej jesteśmy świadkami nowej stajni  w federacji Vince’a. Jak każdy pewnie jestem mega zadowolony, że panowie są w NXT, jednak szkoda mi trochę Sanity, bo chyba za długo tych pasów nie potrzymają, choć liczę na dobry storyline! Ogólnie cała trójka z pasami mimo wszystko to kwestia czasu.

Moja ocena – ***

Chyba tym zdjęciem poniżej trzeba wszystko po prostu podsumować! Bawiłem się przy całej gali świetnie, wspaniała zapowiedź przed SummerSlam choć po cichu mam nadzieję, że NXT przebije największą galę lata ^^ Walki sztos, emocji wiele, więc czego można się jeszcze oczekiwać. A no i ten.. ADAM COLE IS HERE! Nie spodziewałem się, że Brooklyn pokażę poziom podobny jak w Chicago. Bardzo fajnie, że tyle gwiazd WWE pojawiło się również na trybunach. Barclays Center powinno być zadowolone. Jeśli ktoś nie oglądał no to serdecznie zapraszam, nie powinniście się zawieść. Mimo wszystko całą gale trzeba ocenić i z dużą pewnością mogę dać nawet mocne 8/10. Oni na to po prostu zasłużyli.