MZW Champions War II – Relacja po gali

Wczoraj (10.01.16r.) w głuchołaskiej Hali GOSiR odbyła się gala wrestlingu organizacji Maniac Zone Wrestling zatytułowana CHAMPIONS WAR II. Event odbył się w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a na gali obecny był nasz administrator – Patryk. Poniżej znajdziecie jej wyniki i ogólny przebieg:

———————————————————————————————————————————–

Na gali obecnych było dwóch konferansjerów – pierwszy z nich to Tomasz Warchoł, drugi to nowa postać w szeregach MZW – El Muchacho. Panowie wraz z Dyrektorem Hali GOSiR powitali wszystkich zebranych widzów (powyżej 400), a następnie do ringu wszedł Jędruś Bułecka, który wygłosił krótkie przemówienie dotyczące ś.p. Akiry. Zaprosił przed stage wszystkich zawodników po czym publiczność wstała, a na hali rozbrzmiało 10 gongów.

W pierwszej walce zaprezentowali się niemieccy wrestlerzy z GWF Next Step – Dynamite Dave i Zeritus z Hexią u boku oraz swoim managerem. Warto zwrócić uwagę na nowe elementy uatrakcyjniające eventy MZW w postaci dymu przy wejściu zawodników oraz kolorowych świateł nad ringiem. Niby nic, ale prezentuje to się naprawdę fajnie i dobrze, że MZW robi w tym kierunku postępy.

#1 Singles Match
Zeritus def. Dynamite Dave

Walka nie była zbytnio długa, na początku publiczność nie chętnie dopingowała, jednak sytuacja zmieniła się w końcówce walki, kiedy Zeritusowi w zwycięstwie pomogła Hexia. Po walce Zeritus i Hexia dobili jeszcze Dave’a. Przegrany Dynamite Dave opuścił halę przy dużym aplauzie.

#2 Singles Match
Red Thunder def. Szymon „SIWY” Siwiec

Podczas wejścia SIWEGO głuchołaska publiczność oszalała… Przy wejściu Red Thundera także pojawiły się duże brawa, jednak przed walką zamaskowany zawodnik odepchnął sędziego, a następnie nie chciał podać ręki SIWEMU, przez co został ‚nagrodzony’ gwizdami. Podczas pojedynku Thunder odciągnął uwagę sędziego i zaatakował Szymona krzesłem po czym wyprowadził jedną ze swoich akcji kończących i zwyciężył. Po walce Thunder zaatakował raz jeszcze Szymona, ale ten odparł jego ataki i clotheslinem wyrzucił go z ringu.

#3 Singles Match
Franz Engel def. Robert Kaiser

Genialna walka ze względu na aktywność publiczności, szczególnie „Kaiser Sucks Army” 😉 Oprócz przygotowanych transparentów pojawiły się także chanty „Kaiser Sucks”… Engel nie zawiódł swoimi akcjami i zwyciężył pojedynek ku uciesze fanów.

#4 Tag Team Match
Zbójnicy def. Posse in Effect

Przed walką, Jędruś i Stanisław zorganizowali konkurs w którym można było wygrać plakat gali z autografami zawodników i naklejki. I tak zaczęła się zabawa w limbo. Do ringu weszło kilka dzieci, a kto przeszedł jak najniżej pod ciupagą wygrał. Po konkursie do ringu weszli Posse in Effect w towarzystwie adeptki MZW. Początkowo Rick Baxxter i The Grannatic niechętnie chcieli wejść do ringu, ale w końcu się na to odważyli i walka się zaczęła. Publiczność zdecydowanie po stronie Zbójników, pojawiały się chanty „Polska! Polska!” i „Zbójnicy! Zbójnicy!” (momentami także „Jędruś! Jędruś!”). No i jeszcze „Deutschland Sucks” od fanów wrestlingu 😉 Walka zakończyła się kontrowersyjnie, gdyż sędzia w pewnym momencie zawahał się przy odliczaniu, ale ostatecznie to Zbójnicy wyszli zwycięsko z tego starcia.

#5 10-osobowe Battle Royal
Zwycięzca: Asmund

Battle Royal nigdy nie jest zbytnio efektowną walką i tak też było w tym przypadku, aczkolwiek było kilka ciekawych akcji godnych zapamiętania. W walce brali udział m.in. Stanisław Van Dobroniak, Mr. B, Franz Engel, adepci szkółki MZW, czy jego zwycięzca Asmund, który wyeliminował ostatniego Szymona Siwca. Co ciekawe podczas walki z zaskoczenia pojawił się Robert Kaiser, który wyeliminował Franza Engela. Widocznie była to złość spowodowana jego porażką właśnie z Engelem… Sam jednak później został wyrzucony przez pozostałych uczestników Battle Royal.

Przed walką wieczoru, konferansjer zaprosił wszystkich do odwiedzania polskich portali o wrestlingu, w tym MyWrestling, a także przypomniał o nabyciu koszulek MZW, Shadowa, Justina oraz Ricka Baxxtera w cenie 40 zł.

#6 MZW Championship Match
Justin Joy def. Shadow

Zdecydowanie najlepsza walka na gali i z pewnością jedna z lepszych w historii polskiego pro-wrestlingu. Podczas walki można było usłyszeć chanty „Shadow! Shadow”, ale także „Justin! Justin!”, szczególnie ze strony młodszej części widowni. Niesamowite akcje takie jak Springboard Moonsault na zewnątrz ringu, Phoenix 450 Splash, Somersault Plancha, czy Jumping DDT sprawiły, że fani w wyniku emocji wprost szaleli! Cały pojedynek trwał ok. 15 minut. Niespodziewanie walkę wygrał Justin Joy po nieczystym zagraniu (kopnięcie poniżej pasa) i wyprowadzeniu Superkicku. Po zakończonej walce Justin długo nie świętował i udał się na zaplecze, a do osamotnionego Shadowa wyszedł ku uciesze publiczności Szymon „SIWY” Siwiec, który pogratulował Shadowowi dobrej walki i uniósł jego rękę do góry.

———————————————————————————————————————————–

Całą galę oceniam pozytywnie, a jako, że bolało mnie po niej gardło, jasno mogę stwierdzić, że emocji nie brakowało. Podobała mi się reakcja publiki i choć oczywiście nie wszyscy chantowali to i tak w porównaniu do poprzedniej edycji Champions War wyglądało to o niebo lepiej. Nie zawiodła także frekwencja – według oficjalnych informacji w hali obecnych było 416 osób! Oprócz emocji związanych z wrestlingiem, przed pierwszą walką, w czasie kilkuminutowej przerwy, a także po gali swoje utwory zagrał rockowy zespół ON-Igrek.

Mam nadzieję, że przy okazji kolejnych gal zjedzie się więcej fanów wrestlingu, bo naprawdę oglądanie gali na żywo jest niesamowitym przeżyciem. Warto wspierać Polski Pro Wrestling! 🙂

———————————————————————————————————————————–