Mae Young Classic Final: Raport

Wielki turniej dobiega końca i przyszła pora na finał. Zmierzą się ze sobą dwie utalentowane kobiety, które pokonały masę rywalek. Będą to Shayna Baszler oraz Kairi Sane. Będzie to krótka relacja, ponieważ show trwa jedynie trzydzieści minut.

Jesteśmy w Las Vegas, a show rozpoczęła Renee Young. Co się działo jednak wcześniej? Triple H jarał się swoim projektem, Stephanie McMahon trochę też. Do powiedzenia miały też coś Charlotte, Becky Lynch czy Bayley. Pokazano jeszcze panie występujące w serialu GLOW, Rondę Rousey, Meredes Martinez, Toni Storm, Piper Niven oraz Candice LaRae. Ciekawe która jako pierwsza podpisze kontrakt z WWE. A przy ringu siedzą Dana Warrior, Beth Phoenix, Alundra Blayze oraz Mauro Ranallo, który trochę się zapuścił. Komentować oczywiście będą Jim Ross i Lita.

Mae Young Classic Final Match – Kairi Sane vs Shayna Baszler

Panie zostały zapowiedziane przez Lilian Garcię oraz zmierzyły się wzrokiem? Czy podadzą sobie dłonie? Baszler miała to zrobić, ale odwidziało się jej. Zaczynamy finał dość spokojnie. Sane została sprowadzona do lin, ale jej przeciwniczka odpuściła sobie atak. Po chwili Japonka poleciała na matę gdzie czekała na nią seria ciosów i próba Arm Bara. Po tym udało jej się przejść do Kirifuda Drivera, ale Kairi szybko się uwolniła. Panie zaplanowały zwarcie, które zostało zdominowane przez członkinię Four Horsewoman. Kopnęła ona dość mocno rywalkę, która nagle odpowiedziała Hurricanraną. Niestety jej szarża zostałą zablokowana na ładny Roundhouse Kick. Sane poleciała z ringu gdzie musiała odsapnąć. Niestety powrót do kwadratowego pierścienia nie wyszedł, ponieważ Shayna dorwała ją i powaliła mocnym kolanem. Już w ringu Kairi wycofała się na chwilę przyjmując ataki na swoją rękę. Jej desperacki Roll-up zawiódł, to samo stało się ze Spearem. Baszler znowu złapała ramię Japonki, zaraz po tym spróbowała przejść do finishera. Mamy kontrę, kolejny Spear od Sane też został zablokowany. Shayna ładnie ją złapała oraz postawiła na dwa Gutwrench Suplexy. 1…2…Kick-out. Sędzia nie chciał pozwolić byłej zawodniczce MMA na nieczysty atak – Kairi już się ogarnęła oraz zasypała oponentkę serią Chopów. Nie zatrzymało to Baszler, która pozwoliła sobie na cios kolanem. Niestety jej plan zawiódł. Odbiła się ona od lin i nadziała się przez to na Spear. 1…2…Kick-out. Sane dorzuciła po tym Low Forearm, Low Dropkick oraz Jumping Boot Stomp. Nie pogardziła dźwignią na żebra przeciwniczki, ale oczywiście wszystko zostało przerwane. Shayna uwolniła się i ogłuszyła Japonkę dwoma uderzeniami. Nie udało jej się trafić z atakiem do narożnika i otrzymała przez to Corner Shoulder Thrust. Do Low Forearma nie doszło, Kairi ląduje na odsłoniętym narożniku, ale nie zatrzymało jej to i częstuje ona rywalkę Axe Kickiem. Pora na Diving Elbow jednak finisher trafia prosto w łapy Baszler zapinającej Kirifuda Driver! Sane walczyła z bólem i dość łatwo uwolniła się z tego ataku! Panie powoli nie domagały, ale nie przeszkodziło to Kairi w wykonaniu Spinning Backfista. Weszła po tym na narożnik skąd zaplanowała swój finisher jednak do tego nie doszło. Oponentka trafiła ją Big Bootem i panie zaczęły walczyć na najwyższym punkcie w ringu. Sane zdecydowała, że wykończy Shaynę Forearmem jednak ta skontrowała to na Arm Bar! Kairi nie mogła pozwolić na taką zniewagę i zrzuciła rywalkę do pozycji Tree of Woe oraz pozwoliła sobie na Double Foot Stomp! 1…2…Baszler łapie linę! Członkini Four Horsewoman miała już dość i po tym otrzymała jeszcze Low Forearm oraz Diving Elbow Drop! 1…2…3!

Zwyciężczyni: Kairi Sane – 12.02 via Pinfall
Ocena: ***1/4 (Dobre widowisko – na pewno nie tak dobre jak inne starcia, które odbyły się wcześniej. Mimo tego jestem pełen podziwu dla Baszler, która mimo braków pokazała, że ma charakter, a jej gimmick dodawał jej kolorytu. Fajnie, że zwycięża Sane, ale jednak od początku sądziłem, że wszystko jest ustawką pod jej zwycięstwo. Nie obraziłbym się nawet gdyby wygrała Shayna.)

Po walce Baszler podała rękę zwyciężczyni i się z nią przytuliła. Triple H, Stephanie McMahon oraz Sara Amato wręczyli Sane kwiaty oraz zaprezentowali jej puchar, który wygrała. To nie koniec nagród, ponieważ Kairi wystąpi na najbliższym Takover gdzie będzie jedną z uczestniczek w walce o pas kobiet NXT. No i to tyle na ten moment. Trzymało to solidny poziom – wiadomo, że w porównaniu z CWC wypadło to blado, ale i tak można być zadowolonym. Pora się odmeldować.

autor: RS