Jeff Hardy o swoim głównym celu w WWE i o Brotherze Nero w WWE

» Jeff Hardy wziął udział w rozmowie telefonicznej z mediami. Ciekawe pytania zadał portal Wrestling Inc. Przedstawiamy je poniżej włącznie z odpowiedziami Jeffa.

Jeff, jesteś najnowszą osobą na liście Grand Slam Championów w nowoczesnym formacie. Patrząc na to co już osiągnąłeś w WWE, jaki jest Twój kolejny cel albo ambicja w tej federacji?

„Cóż, to nastąpi już niebawem. To nastąpi za kilka dni i mówię o tym od ostatnich ośmiu lat. Jedyną rzeczą, jakiej jeszcze nie zrobiłem w WWE to Hell in a Cell Match i proszę bardzo. Wejdę do Hell in a Cell z Randym Ortonem, prosiłem o to przez ten cały czas i teraz zobaczymy, co będę mógł tam zrobić. To będzie naprawdę zapadające w pamięć: zrobię coś, czego ludzie nie zapomną. To jedna z rzeczy z listy „chcę to zrobić” na ten moment do odhaczenia”

Miałem o to zapytać. Wcześniej mówiłeś o chęci wzięcia udziału w Hell in a Cell Matchu, w stypulacji, w której poprzednio nie walczyłeś. Czy coś jeszcze jest na liście do zrobienia, zanim uznasz, że to już wszystko?

„Chciałbym znowu zdobyć pas mistrza świata, to na pewno. To prawdopodobnie główny cel; gdy powróciliśmy do WWE na Wrestlemanii 33 razem z bratem wygraliśmy pasy tag teamów. Dobrze by było, jako iż walczymy teraz solo, zostać ponownie mistrzem świata.”

Na Hell in a Cell zmierzysz się z podobnym do siebie Randym Ortonem. Wielu pamięta niezwykłe chwile, w które obydwoje byliście zamieszani niemalże dekadę temu. Teraz, gdy zmierzycie się w środku Hell in a Cell, czego możemy spodziewać się po Charyzmatycznej Enigmie?

„Możecie spodziewać się niespodziewanego. Myślę, że czasem moje pomysły mnie przerastają. Mam wiele dobrych pomysłów co do rzeczy, które mogę zrobić w środku tej struktury. W tą niedzielę przekonamy się, czy moje pomysły są możliwe do zrealizowania czy nie. To będzie bardzo zapadająca w pamięć walka Jeffa Hardy’ego.”

Gdy Ty i Matt powróciliście do WWE rok temu oczywiście wszystko było inne, aniżeli wtedy, gdy odchodziłeś. Co było największą różnicą dla Ciebie, może nowe talenty, skupienie się na dywizji kobiet czy może coś innego?

„Niewiele się zmieniło z mojego punktu widzenia. Czuję się tak samo jak wtedy, tylko jestem starszy. Jest tu dużo nowych twarzy: mamy The Shield… Są main-eventerami… Roman Reings, Seth Rollins, Dean Ambrose… Byłem już w ringu z Deanem i Sethem, z Romanem jeszcze nie. Ale mam nadzieję, że taka chwila nadejdzie. Zapominam, że są tu nowe twarze. Rodzina wciąż tu jest. Przychodzimy i wychodzimy stąd odkąd miałem szesnaście lat. Jakieś dwadzieścia pięć lub sześć lat, nieważne. Niewiele się zmieniło, oprócz twarzy i social mediów. To są chyba największe zmiany.”

I na koniec, muszę zapytać o coś, czego fani spodziewali się ujrzeć, gdy wróciłeś do WWE. Woken Matt powrócił do Woken Universe, widzieliśmy parę „mignięć”, czy były jakieś dyskusje o pojawieniu się Brothera Nero w WWE i czy jest szansa, że fani ujrzą alter ego Jeffa Hardy’ego?

„Ta, tak myślę. To znaczy, tak jakby czuję, że  malowanie face painta i zrywanie „czystych” kontaktów – to jakby zmodyfikowana wersja Brothera Nero. I to może nabrać kompletnie drastyczny zwrot na Hell in a Cell. Mogę naprawdę wyjść jako Brother Nero. I kto wie? Może nawet zobaczycie Willowa. Może się pojawić. W Broken Universe wszystko jest możliwe!”

 

No Comment.