Jak było na NXT? 15.01.2020 – Omówienie

Za nami kolejny odcinek NXT, który wiele nam wyjaśnił w pewnych kwestiach. Rozszerzono nam zarys obrazu, w jakim będzie wyglądać najbliższa przyszłość żółtego brandu. Kontynuowano story, w którym to Keith Lee rywalizuje z dominatorami NXT, czyli Undisputed Erą. Za tydzień zetrze się on z mózgiem Ery Roderickiem Strongiem, a na szali znajdzie się pas North American. Doszło też do brawlu, w którym udział wzięła UE z Tommaso Ciampą i Johnnym Gargano. Mieliśmy kolejne starcia w ramach Dusty Rhodes Tag Team Classic, które stały na bardzo wysokim poziomie.

Isaiah „Swerve” Scott, Tyler Breeze i Lio Rush powalczyli o miano pretendenta do pasa NXT Cruiserweight. Starcie to było rewelacyjne i porwało publikę zebraną w Full Sail University. Trochę na boczny tor odesłano feudy Ciampa – Cole i Gargano – Balor, ale jest to zrozumiałe, bo ten tydzień poświęcono na coś innego. W walce wieczoru odbyło się”Battle Royal”, o miano pretendentki do tytułu kobiet NXT. Wyłoniło ono osobę, która zmierzy się na TakeOver: Portland z Rheą Ripley lub Toni Storm. Przechodzimy więc do konkretów i zapraszam was do fajnego, konkretnego i subiektywnego tekstu. Miłej lektury!


Keith Lee, Ciampa i Gargano naprzeciw dominującej sile 

NXT rozpoczęto od przemowy Keitha Lee, który został przywitany przez publikę niezwykłą reakcją publiki. Pretendent wspominał z uznaniem sukcesy Ery w 2019 roku, a panowie nie mogli się obejść bez tego, aby zjawić się w Full Sail University. Spodziewałem się tego, że po ostatnich słowach w promie Keitha, panowie wbiją do ringu i będą chcieli rozprawić się z Lee. Doszło do brawlu, w którym cała 4 rzuciła się na pretendenta i wydawało się, że zakończy się to tryumfem mistrzów, jednak na pomoc Keith’owi przybył Tommaso Ciampa. W tym segmencie bardziej wypromowano starcie, pomiędzy  Lee i Strongiem oraz wplątano tutaj Ciampę, który ma spór z Adamem Colem. W dalszej części show dostaliśmy kontynuacje tego, co rozpoczęło się na początku. Ciampa wyszedł do ringu i w swoim promo wypowiedział się na temat Undisputed Ery, która próbuje eliminować każdego, kto będzie stanowił dla nich zagrożenie. Były wspominki o “Goldie”, a także Tomek mówił o Adasiu Cole’u, który jest jego głównym celem. Byłem pewien, iż znowu dostaniemy brawl, w którym Era spróbuje atakować Ciampę. Tak się też stało, ale znów mistrzowie polegli, bo na pomoc Tommaso przybył jego przyjaciel Johnny Gargano. Wygląda na to, że możemy się szykować na powrót DIY. Czy będzie to “return” na dłużej? myślę, że nie. Ciampa będzie nadal feudował z Adamem, zaś Johnny ma przecież storyline z Finnem Balorem.

BROSERWEIGHTS faworytami Dusty Rhodes Tag Team Classic?

Podczas minionego epizodu NXT doszło do kolejnych tag meczy w ramach turnieju imienia Dusty’ego. W pierwszej z walk zmierzyli się byli mistrzowie tag teamu NXT UK, Flash Morgan Webster i Mark Andrews, którzy starli się ze wspomnianymi w podtytule Broserweights. Czy Riddle i Dunne mogą wygrać ten turniej? moim zdaniem są na to duże szanse. Obaj mają dobrą pozycję w NXT, a także nie mają nic ciekawego do roboty, więc ewentualne zwycięstwo jest realne. Mecz z wyspiarzami wypadł świetnie i zdecydowanie zaspokoił moje oczekiwania. Mieliśmy tutaj czwórkę wspaniałych wrestlerów, którzy stworzyli kapitalne widowisko. Zwycięstwo Matta i Pete’a było do przewidzenia, bo jednak porażka na starcie nie byłaby zbytnio dobrym rozwiązaniem. Dunne i Riddle po emocjonującej walce pokonali Webstera i Andrewsa, co dało im awans do kolejnej rundy. Następnym starciem był pojedynek, w którym KUSHIDA i debiutujący w NXT Alex Shelley starli się z Grizzled Young Veterans. Powiem wam, że byłem pewny tego, iż to Japończyk i jego tag team partner wygrają. Był to pierwszy mecz Alexa w NXT, więc sądziłem że pociągną ten tag trochę dłużej.  Widocznie występ Shelly’ego był jednorazowy. Po równie świetnej walce Anglicy pokonali rywali i zameldowali się w dalszej fazie Dusty Rhodes Tag Team Classic.

Wielkie zwycięstwo “Swerve’a”

Bardzo się cieszę, że Isaiah w końcu dostał szansę. Chłop sobie zwyczajnie na to zasłużył swoją postawą od czasu debiutu w NXT. Znałem go już wcześniej z występów na scenie niezależnej i zawsze chciałem zobaczyć go w żółtym brandzie. “Swerve” zmierzył się z Lio Rushem i Tylerem Breezem (on znowu jest w NXT). Genialna, dynamiczna i niezwykle emocjonująco była to walka. Wiele się tutaj działo i praktycznie każdy mógł odnieść tu zwycięstwo, choć w głowie wyeliminowałem sobie Lio, który mistrzem już był. Moim faworytem był Scott, który miał tutaj największe szanse na wygraną, choć zawsze mogło dojść do jakiegoś shockera. Świetna walka, która okraszona została zwycięstwem Isaiaha. Jestem ciekawy, czy na Worlds Collide postawią na niego i zostanie on następnym mistrzem Crusierweight.

Dlaczego znowu ona?

Czekałem na tę część wpisu, w której będę mógł wypowiedzieć się na ten temat. W main evencie doszło do “Battle Royal” , które zbyt ciekawe nie było, ale każdego ciekawiło, która z pań zwycięży i zmierzy się na TakeOver z Ripley. Jak wiemy na Worlds Collide, Rhea powalczy z Toni, a na szali znajdzie się mistrzostwo kobiet NXT. Z tego względu nie było jej w tej walce i zapewne to właśnie jej miejsce zajęła Shayna Baszler. Według mnie było to słabe, a dlaczego? mówi się, że Shayna ma wygrać kobiecy Royal Rumble Match, zaś tutaj wchodzi do starcia i zostaje jeszcze wyeliminowana. Plusem na pewno jest to, że wypromowała ona Shotzi Blackheart, którą wyeliminowała ją z tej walki. W finalnej dwójce znalazły się Io Shirai i Bianca Belair. Naprawdę sądziłem, że heelowa Shirai wygra i zmierzy się na TakeOver z Ripley. W ostatnim czasie teasowano to zestawienie, a panie miały kilka konfrontacji. Zwycięstwo Bianci mnie zaskoczyło, bo zupełnie nie brałem jej pod uwagę jako zwyciężczyni. Będzie to kolejny title shoot dla niej, a jak wiemy walczyła ona z Baszler kilka razy i zawsze kończyła na deskach. Chodzą słuchy, że Io ma trafić do main rosteru, więc może dlatego nie wygrała.