Jak było na NXT? 13.11.2019 – Omówienie

Jesteśmy po kolejnym odcinku NXT, który przybliżył nas do TakeOver: War Games, które odbędzie się 23 listopada. Był to kolejny bardzo dobry odcinek żółtej tygodniówki, podczas którego kontynuowano promocję  TakeOvera i podbudowę trwających rywalizacji. Rozpoczęto z grubej rury, bo od starcia o pas Cruiserweight pomiędzy Lio Rushem i Angelem Garzą. Był to świetny pojedynek, który rozgrzał publikę w Full Sail University. Bardzo dobre promo wygłosił Finn Balor. Skrytykował on NXT, Gargano i Riddle’a oraz fanów. Dostaliśmy brawl z udziałem Finna i Matt, a także pojawienie się Undisputed Ery.

Odbył się ciekawy mecz Keitha Lee z Roderickiem Strongiem, w którym też doszło do zamieszania. Isaiah „Swerve” Scott zmierzył się z Bronsonem Reedem odnosząc ważne dla siebie zwycięstwo. Pete Dunne miał zmierzyć się Damianem Priestem, ale doszło do brawlu po zjawieniu się Killiana Daina. Zapewne cała trójka zmierzy się ze sobą na TakeOver. W main evencie Io Shirai i Mia Yim zmierzyły w Ladder Matchu, którego stawką był kontrakt, który zapewnia przewagę ekipie na War Games. Zakończenie było dosyć kontrowersyjnie, bo pojawiła się Kay Lee Ray i pomogła Shirai zwyciężyć. Przechodzimy więc do konkretów i zapraszam was do fajnego, konkretnego i subiektywnego tekstu. Miłej lektury!


Rewelacyjny opener

To, co dostaliśmy w openerze było świetne. Pomiędzy Rushem i Garzą jest niesamowita chemia w ringu i wykorzystali oni ją w tej walce. Była to walka, która od samego początku trzymała niebywałe tempo. Angel wcale nie był na straconej pozycji, bo został zabookowany w taki sposób, że można było uwierzyć w jego wygraną. Lio jest w miejscu, które zostało dla niego stworzone. Gościu odżył w żółtym brandzie i znowu zachwycił w swoim pojedynku. Dostali oni na tyle czasu, aby stworzyć coś rewelacyjnego. Nie było mowy o tym, żeby Rush stracił pas w tak szybkim czasie, więc kwestia zwycięzcy był raczej przewidywalna. Panowie odwalili kawał świetnej roboty i mecz stał na najwyższym poziomie. Końcówka była intrygująca i kontrowersyjna, bo gdy sędzia doliczył do 3, Angel miał nogę na linach. Nie wiem, czy był to botch? czy może ich rywalizacja będzie kontynuowana i dlatego taki koniec.

Balor krytykuje, zaś feud Ery i drużyny Ciampy trwa w najlepsze 

Ostatnio pisałem, że Balor w NXT to zupełne przeciwieństwo do tego, co oglądaliśmy z jego udziałem w main rosterze. Zwykły heel turn i zmiana gimmicku spowodowały, że Finn stał się wyrazistą postacią i bardzo dobrym czarnym charakterem. Jego promo w tym tygodniu opierało się na krytykowaniu NXT, czepianiu się Gargano i Riddla, a także oskarżenie fanów o to, że nie mają w sobie już tej pasji, co dawniej. Zjawił się Matt, który zaatakował Irlandczyka. Następnie dostaliśmy mały brawl z udziałem Undisputed Ery i członków ekipy Ciampy. Ogłoszono starcie Keitha Lee z Roderickiem Strongiem, które rozpoczęło się momentalnie. Lee i Strong stworzyli niezłą walkę, choć przez większość czasu trochę mnie zanudzali. Tempo było wolne i dopiero w końcówce, panowie przyspieszyli. Nie obyło się bez kontrowersji, bo Era ponownie próbowała ingerować. Doszło do kolejnej bójki, w której udział wzięli Ciampa, Riddle, Balor i ekipa Adama Cole’a. Keith Lee wygrał starcie z mistrzem NA, ale po zakończeniu walki zostało on zaatakowany przez UE. Na pomoc przybył ten, o którym pomyślałem w pewnym momencie, czyli Dominik Dijakovic. Rozłożył on Erę i oficjalnie zastąpił Matta Riddle w drużynie Tommaso Ciampy. Matt, zaś zmierzy się z Balorem na War Games, a wszystko pewnie przez to, że Johnny Gargano jest kontuzjowany.

Isaiah „Swerve” Scott ze zwycięstwem

Co zrobić z wrestlerami, którzy nie mają co do roboty w NXT? doprowadzić ich do walki przeciwko sobie. „Swerve” ma ogromy potencjał i za każdym razem, gdy wchodzi do ringu to to udowadnia. Dostaliśmy bardzo dobrą walkę, w której obaj mieli szansę zaprezentowania swoich umiejętności. Jestem osobą, która uważa, że Isaiah jest materiałem na coś więcej niż mid card NXT. W niedalekiej przyszłości może być on czołową postacią żółtej tygodniówki. Takie zwycięstwa, jak te z Bronsonem przybliżają go do tego, o czym wspomniałem wcześniej. Oby więcej Swerve’a w NXT!

Dunne vs Priest vs Dain na TakeOver?

Po tym, co zaszło podczas ostatniego odcinka NXT pomiędzy tą trójką, jestem wręcz pewny, że na TO dojdzie między nimi do Triple Threat Matchu. Wszyscy mają ze sobą na pieńku, więc najlepszym rozwiązaniem będzie taki rodzaj walki. Pete miał zmierzyć się z Damianem, ale skończyło się brawlem, który zakończył się jakby nie patrzeć zwycięstwem Priesta. Jeśli faktycznie dojdzie do takiej walki, to zapowiada się nam arcyciekawy pojedynek.

Io Shirai wygrywa Ladder Match

Trochę momentami się nudziłem oglądając tę walkę. Początek był dosyć wolny i zbyt wiele się nie działo. Panie walczyły o przewagą swojej drużyny na War Games, więc walka miała jakąś stawkę. Yim i Shirai stworzyły niezły „Ladder Match”, który mógł się podobać, ale też mógł widza nudzić. Z czasem panie nadały żwawsze tempo tej walce, a starcie przybrało trochę brutalniejszą formę. Spot, w którym Io wykonuje „Dropkick” z lin na trzymającą drabinę Yim zakończył się jej krwawieniem. Wróciła ona do walki i rozpoczęła się batalia o ściągniecie walizki. Przewidywałem, że nie zakończy się to normalnie. Mistrzyni NXT UK Kay Lee Ray zrzuciła Yim z drabiny i ta runęła na drabinę, która była rozłożona poza ringiem. Pomogła ona Io, która ostatecznie wygrała tę walkę. Powiem wam, że myślałem o takim wzmocnieniu ekipy Baszler i jakoś mnie to nie zaskoczyło. Pytanie, kto zasili szeregi ekipy Ripley? bo team mistrzyni już znamy.