Jak było na NXT? 12.03.2020 – Omówienie

Pandemia koronawirusa torpeduje wydarzenia sportowe na tyle, że minione NXT musiało zostać przełożone do Performance Center. Jak wiemy, nie tylko żółta tygodniówka została przeniesiona, bo spotkało to również SmackDown. Pod znakiem zapytania stoi zbliżająca się WrestleMania, a także inne gale pro wrestlingu. Dla fanów wrestlingu i nie tylko, to trudny czas, który musimy przeczekać. Pamiętajcie o myciu rąk, higienie i zachowaniu ostrożności. Taki mały apel od mojej skromnej persony, która stuka w klawiaturę pisząc wpisy na tej stronie. Przejdźmy więc do głównego tematu, jakim jest oczywiście ostatni odcinek złotej tygodniówki, która tym razem odbyła się w ośrodku treningowym PC. Na dobre ruszyły już storyline’y i podbudowa pod nadchodzące TakeOver w Tampie. Keith Lee zmierzył się z Cameronem Grimsem, zaś stawką walki był pas North American.

Wydarzenia po walce mogą wskazywać na to, o czym jakichś czas temu pisałem. Mieliśmy kolejne walki kwalifikacyjne do Ladder Matchu, w którym na szali znajdzie się miano pretendentki do pasa kobiet NXT. KUSHIDA powalczył z Mendozą, który po swojej walce został porwany, co było bardzo intrygującym zajściem. Rhea Ripley i Charlotte Flair odbyły krótką wymianę zdań, by po chwili przystąpić do brawlu, który zakończył się na korzyść Charlotte. The Broserweights obronili tytułu tag teamowe, choć walkę zakłócili w pewnym momencie Zack Gibson i James Drake. Finałem epizodu był wielki brawl, który rozgrywał się na terenie całego Performance Center, a udział wzięli w nim Tommaso Ciampa i Johnny Gargano. Przechodzimy więc do konkretów i zapraszam was do fajnego, konkretnego i subiektywnego tekstu. Miłej lektury!

Ciekawa sytuacja wokoł pasa North American

Wszystko wskazuje na to, że na TakeOver: Tampa szykowany jest “Fatal 4 Way” o pas North American. Od dłuższego czasu pojawiają się pewne przesłanki, które nakierowują nas do właśnie takiego starcia. Owszem Keith Lee pokonał Camerona, Dijakovica czy Priesta, nie oznacza to jednak tego, że panowie wkrótce nie stoczą pojedynku, o którym wcześniej wspomniałem. Atak Priesta na Lee moze coś sugerować, a należy dodać też fakt, że Damien ma rywalizację z Dijakiem, więc wszystko się scala w jedność. Mimo, że Grimes doznał porażki, to zapewne zostałby dodany do takowej walki. Oczywiście są to tylko moje spekulacje, ale może być coś na rzeczy. Ciężko będzie znaleźć dobrego pretendenta dla Keitha, więc nie widzę przeszkód, aby stworzyć taki pojedynek.

Tegan i Mia z awansem

W zeszłym tygodniu poznaliśmy pierwszą uczestniczkę walki, którą została Chelsea Green. Podczas ostatniego odcinka odbyły się 2 walki kwalifikacyjne, które wyłoniły kolejne wrestlerki. Dla mnie sporym zaskoczeniem była porażka Dakoty, bo przecież przez ostatnie tygodnie budowano ją na top heela kobiecej dywizji. Tutaj doznaje porażki z nijaką Yim i może to trochę przystopować jej momentum. W drugiej walce powalczyły Tegan Nox i Deona Purazzo. Walka ta była krótka, zaś zwyciężczyni do przewidzenia. Kto wie, czy to nie właśnie Nox wygra Ladder Match i w przyszłości powalczy o pas NXT Women’s. Taka opcja, jest według mnie bardzo prawdopodobna.

Przegrana z KUSHIDĄ i porwanie

Dla Raula Mendozy miniony epizod NXT był rollercoasterem. Pierw starł się z KUSHIDĄ, a ich pojedynek był naprawdę interesujący. Jakichś czas później doszło do zdarzeń, których raczej nikt się nie spodziewał. Na zewnątrz podjechało jakieś auto, z którego wyskoczyło dwóch zamaskowanych gości, którzy zawinęli Raula prosto do samochodu. To porwanie było zapewne początkiem głębszej historii, która będzie nam opowiadana w najbliższym czasie. Coś ciekawego się szykuje i mam nadzieję, że dobrze to poprowadzą, a nie rzucą w kont po jakimś czasie.

Iskrzy, iskrzy

Iskrzy, iskrzy aż w końcu zaiskrzy na WrestleManii. Rywalizacja Rhei i Charlotte nabiera rumieńców na 3 tygodnie przed WM’ką. Już wiemy, że nie zobaczymy w tej walce Belair, która swoje szanse zaprzepaściła, a jak widać WWE nie miało jej w planie dodać do starcia o pas kobiet NXT. Feud obu pań zaczyna wchodzić na wyższe obroty, czego dowodem jest ostatni odcinek żółtej tygodniówki, gdzie Flair i Ripley stoczyły brawl, zaś chwilę wcześniej przeprowadziły krótką wymianę zdań. Osobiście z niecierpliwością czekam na ich walkę, bo po pierwsze dostajemy nowe zestawienie, a po drugie obie damy mogą zaserwować nam świetny pojedynek. Kobieca twarz NXT kontra kobieca twarz WWE, to się już sprzedaje i jest należycie promowane. Ostatnie spotkania mistrzyni z Charlotte kończą się Nowo Zelandką na deskach, co może nam sugerować jej ewentualną wygraną na Manii.

BROSERWINS

Undisputed Era stanęła przed ostatnią szansą na odzyskanie utraconego złota. Starcie z Mattem i Petem było chyba “last” dla Kyle’a i Bobby’ego, jeśli chodzi o tytuły tagowe NXT. Ich era jako czempionów się kończy, zaś idzie nowe i świeże. Pojedynek ten obfitował w dobry wrestling, zwrot akcji i ciekawe zakończenie. Pojawienie się Grizzeld Young Veterans zaskoczeniem nie było, bo już w ostatnim czasie pokazali, że mają chrapkę na pasy posiadane przez Broserów. Zwycięstwo mistrzów nie przyszło łatwo, bo musieli się oni uporać z wyspiarzami i z rywalami w ringu. Zakończenie walki mnie nie zaskoczyło, ba byłem wręcz pewny, iż dojdzie do ingerencji Veteransów. Mimo pojawienia się Anglików walka skończyła się normalnie, zaś Dunne i Riddle obronili pasy mistrzowskie.

This is a war

Wracamy do największej rywalizacji w historii NXT. Trochę ubolewałem nad tym, że panowie nie zakończą swojego dwuletniego story na WrestleManii, tylko zwyczajnie trafią na TakeOver. Według mnie trochę naciągają ten feud, który już dawno powinien zostać zakończony, lecz został wstrzymany przez kontuzję Ciampy. Wydawało się, że już do tego wracać nie będą, ale jak widać ktoś w creative teamie jest masochistą ich rywalizacji (taki żarcik oczywiście). Po prostu chcą domknąć ich historię i wykorzystują nadarzającą się na to okazję. Podczas ostatniego odcinka NXT dostaliśmy to, co fani wrestlingu lubią najbardziej. Ostry brawl, który przeniósł się na teren Performance Center, gdzie panowie nie szczędzili sobie mocniejszych spotów. Krążki do sztangi poszły w ruch, ale nikogo nie uszkodziły, choć jeden z nich rozbił lustro w siłowni. Następnie brawl był kontynuowany na arenie, gdzie się także skończył, a dokładnie na stole komentatorskim. Ciampa wykonał Fairytale Ending i obaj spadli na stół komentatorski, co zakończyło nam tę bójkę.